Nowe zasady bezpieczeństwa w szkołach w całym kraju. Jest komunikat minister edukacji
Po serii niepokojących ataków w polskich szkołach zapadła decyzja o wzmocnieniu działań na rzecz bezpieczeństwa uczniów. Do placówek skierowano policjantów, a dyrektorzy ograniczają dostęp osób postronnych. Minister edukacji Barbara Nowacka zabrała głos w sprawie nowych zasad i zapowiedziała kolejne zmiany.
W poniedziałek 12 października Barbara Nowacka przedstawiła informacje dotyczące działań policji podejmowanych w celu zwiększenia bezpieczeństwa w szkołach. W rozmowie na antenie RMF FM poinformowała, że funkcjonariusze mają pojawić się we wszystkich polskich placówkach. Szefowa resortu odniosła się również do obaw rodziców, ograniczeń wstępu dla osób z zewnątrz oraz planowanych zmian w przepisach, które mają ułatwić pracownikom szkół reagowanie na niebezpieczne sytuacje.
Seria ataków w szkołach. Rodzice obawiają się o bezpieczeństwo dzieci
Ostatnie dni przyniosły niepokojące informacje dotyczące przemocy w polskich placówkach oświatowych. Jednym z najtragiczniejszych zdarzeń był atak w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach, do którego doszło w czwartek 8 października. Według doniesień medialnych 15-letni uczeń zaatakował tam trzy osoby, a 37-letnia pracownica szkoły zmarła. W kolejnych dniach informowano także o innych niebezpiecznych incydentach, w tym ataku nożownika w szkole w Ostrołęce oraz zdarzeniu w warszawskiej szkole policealnej. Seria tych wydarzeń wywołała niepokój wśród rodziców i nauczycieli.
Niepokój zwiększały również fałszywe alarmy i niepotwierdzone informacje rozpowszechniane w Internecie. Władze zwracały uwagę, że chaos informacyjny oraz powielanie nieprawdziwych doniesień mogą dodatkowo potęgować strach. Rodzice, którzy każdego dnia wysyłają dzieci na lekcje, oczekują jasnych informacji o tym, jakie środki ochronne są wdrażane i jak szkoły reagują na potencjalne zagrożenia. Szczególnie istotne stało się więc nie tylko reagowanie na konkretne incydenty, ale także zapobieganie kolejnym niebezpiecznym sytuacjom.

W piątek 9 października przedstawiciele rządu poinformowali o szeroko zakrojonych działaniach policji. Według informacji przekazanych przez szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego funkcjonariusze skontrolowali około 15 tys. szkół, a działania objęły tysiące policjantów. Kontrole miały pomóc w ocenie sytuacji i zwiększyć poczucie bezpieczeństwa społeczności szkolnych. Ministerstwo Edukacji Narodowej apelowało również o rozmowy z uczniami i rodzicami, odpowiedzialne przekazywanie informacji oraz zgłaszanie niepokojących sygnałów.
Barbara Nowacka zabrała głos. Policja ma pojawić się w 20 tys. szkół
W poniedziałek 12 października Barbara Nowacka odniosła się do sytuacji w polskich szkołach podczas rozmowy w RMF FM. Minister edukacji przekazała, że policjanci będą obecni we wszystkich polskich placówkach oświatowych. Chodzi o około 20 tys. szkół. Działania mają związek z ostatnimi incydentami, fałszywymi alarmami i napiętą atmosferą, która pojawiła się po serii niebezpiecznych zdarzeń. Szefowa resortu oceniła, że sytuacja zaczęła się uspokajać, jednocześnie zaznaczając, że nie oznacza to braku zagrożeń. Zwróciła uwagę na rolę dyrektorów i nauczycieli, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo uczniów podczas zajęć.
Policja będzie we wszystkich polskich szkołach, to jest 20 tysięcy placówek. Myślę, że sytuacja już się uspokoiła (…) Patrole policji symbolicznie przypominają wszystkim, którzy mają pomysły na robienie głupich żartów, że tu nie ma przestrzeni na głupie żarty — mówiła ministra na łamach RMF 24.
Nowacka odniosła się także do obaw rodziców o to, czy mogą bezpiecznie posyłać dzieci do szkół. Zwróciła uwagę na działania podejmowane przez placówki oraz służby. Obecność policji ma mieć przede wszystkim charakter prewencyjny. Patrole mają przypominać, że zgłoszenia o zagrożeniach są traktowane poważnie, a próby wywoływania paniki nie pozostaną bez reakcji. Minister wskazała ponadto na problem naśladownictwa niebezpiecznych zachowań, wpływu mediów społecznościowych oraz radykalizacji młodych osób. W jej ocenie istotne jest odpowiedzialne reagowanie na sygnały o potencjalnym zagrożeniu, zamiast rozpowszechniania niesprawdzonych informacji.
To nie jedyne działania zapowiadane przez resort. Już 9 października podczas konferencji prasowej Nowacka informowała o pracach nad zmianami ustawowymi, które mają zwiększyć bezpieczeństwo w szkołach i zapewnić dyrektorom większe możliwości działania. Resort prowadził w tej sprawie konsultacje z kuratorami oświaty i przedstawicielami dyrektorów. Zapowiedziano również rozmowy ze związkami zawodowymi. Szczegóły nowych przepisów mają zostać przedstawione po zakończeniu prac.
Zakaz wstępu dla osób postronnych i nowe zasady bezpieczeństwa w szkołach
Jednym z najważniejszych elementów wprowadzanych rozwiązań jest ograniczenie dostępu osób postronnych do budynków szkolnych podczas lekcji. Jak wyjaśniła Barbara Nowacka w rozmowie z RMF FM, po rozpoczęciu zajęć do szkoły nie powinny wchodzić osoby, których obecność nie jest uzasadniona. Chodzi o ograniczenie ryzyka wtargnięcia na teren placówki przez osoby nieuprawnione. Jednocześnie nie oznacza to całkowitego zamknięcia szkół dla wszystkich odwiedzających. Wyjątki obejmują między innymi funkcjonariuszy przybywających w związku z interwencją oraz gości umówionych na spotkanie, na przykład psychologa zaproszonego przez szkołę.
Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby dzisiaj po rozpoczęciu lekcji do szkoły wchodzili inni ludzie niż policjantki, policjanci, którzy przyjdą z interwencją, lub gość umówiony na spotkanie, psycholog, którego poprosiła szkoła na rozmowę — doprecyzowała.
Kolejnym elementem jest obecność policji i kontynuowanie działań kontrolnych w placówkach. Funkcjonariusze mają wspierać szkoły w reagowaniu na niepokojące sytuacje, a ich patrole pełnią także funkcję prewencyjną. Według informacji przekazanych przez MSWiA w piątek 9 października policja skontrolowała około 15 tys. szkół. Dzień później, w poniedziałek, Nowacka mówiła o obecności funkcjonariuszy we wszystkich polskich placówkach. Równolegle MEN zachęca szkoły do przypominania procedur bezpieczeństwa, prowadzenia rozmów z uczniami i rodzicami oraz zgłaszania niepokojących sygnałów odpowiednim służbom.
Resort edukacji chce także zwiększyć uprawnienia dyrektorów i nauczycieli w sytuacjach, w których pojawia się podejrzenie zagrożenia. Jak wskazywała Nowacka, obecne przepisy nie dają pracownikom szkół wystarczających możliwości reagowania w każdym przypadku.
Dyrektor nie ma prawa, jeżeli nie ma realnie poważnego zagrożenia, do przeszukania plecaka, do odebrania przedmiotu — tłumaczyła Nowacka, podając przykład ucznia, który grozi śrubokrętem.
Przykładem są sytuacje, w których uczeń może mieć przy sobie niebezpieczny przedmiot, a pracownik placówki nie ma jasnych podstaw prawnych do jego odebrania lub sprawdzenia zawartości plecaka. Planowane zmiany mają zapewnić szkołom skuteczniejsze narzędzia interwencji. Na razie są to zapowiedzi prac legislacyjnych, a nie kompletny zestaw nowych przepisów, który został już ostatecznie przyjęty.