Dzwonią z numeru +373 i szybko się rozłączają. Jeden błąd może słono kosztować
Nieodebrane połączenie z nieznanego numeru może okazać się początkiem kosztownego oszustwa. Przestępcy wykorzystują naturalną skłonność użytkowników telefonów do oddzwaniania, a cały mechanizm nie wymaga nawet przeprowadzenia rozmowy. Wystarczy jeden nieprzemyślany ruch, aby narazić się na dodatkowe opłaty, które mogą pojawić się dopiero na kolejnym rachunku telefonicznym. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku połączeń pochodzących z zagranicy.
Oszustwa telefoniczne od lat stanowią jeden ze sposobów wyłudzania pieniędzy. Choć wiele osób kojarzy je przede wszystkim z podszywaniem się pod pracowników banków czy funkcjonariuszy policji, przestępcy wykorzystują również znacznie prostsze metody. Niektóre z nich polegają wyłącznie na sprowokowaniu odbiorcy do wykonania połączenia zwrotnego. Urząd Komunikacji Elektronicznej wielokrotnie ostrzegał przed podobnymi praktykami, a szczególnie charakterystycznym sygnałem może być nietypowy numer kierunkowy widoczny na ekranie telefonu.
Oszustwa telefoniczne w Polsce. Przestępcy wykorzystują nieuwagę użytkowników
Telefon komórkowy jest dziś jednym z podstawowych narzędzi codziennej komunikacji. Służy nie tylko do kontaktowania się z rodziną i znajomymi, ale również do wykonywania przelewów, potwierdzania płatności i załatwiania spraw urzędowych. Jednocześnie coraz częściej staje się narzędziem wykorzystywanym przez przestępców, którzy próbują wyłudzać pieniądze oraz dane osobowe.
Oszustwa telefoniczne mogą przybierać różne formy. Jedną z najpopularniejszych jest vishing, czyli próba wyłudzenia informacji podczas rozmowy głosowej. Sprawcy podszywają się wówczas pod przedstawicieli zaufanych instytucji, przekonując odbiorcę do przekazania danych, wykonania przelewu lub zainstalowania określonej aplikacji.
Innym zagrożeniem pozostaje spoofing telefoniczny, polegający na fałszowaniu identyfikatora numeru dzwoniącego. Dzięki takiej technice na ekranie telefonu może pojawić się numer przypominający kontakt do banku, urzędu albo innej znanej instytucji. Sam wyświetlany numer nie daje więc pewności, kto rzeczywiście próbuje się skontaktować.

Istnieją również oszustwa, które nie wymagają rozmowy ani przekazywania jakichkolwiek danych. W takich przypadkach przestępcy wykorzystują sposób rozliczania połączeń telefonicznych oraz przyzwyczajenia użytkowników. Szczególnie skuteczne może okazać się wzbudzenie ciekawości poprzez pozostawienie informacji o nieodebranym połączeniu.
Urząd Komunikacji Elektronicznej ostrzegał już przed próbami wyłudzania pieniędzy za pomocą krótkich telefonów wykonywanych z zagranicznych numerów. Mechanizm opiera się na założeniu, że część użytkowników automatycznie oddzwoni, nie sprawdzając wcześniej kraju pochodzenia połączenia ani ewentualnych kosztów rozmowy.
Dodatkowym problemem jest fakt, że niektóre zagraniczne numery mogą przypominać polskie numery stacjonarne. Osoba, która nie zwróci uwagi na znak plus i pełny prefiks międzynarodowy, może błędnie uznać, że dzwoni do niej ktoś z innego miasta w Polsce. Właśnie takie zachowanie wykorzystują organizatorzy oszustwa znanego jako wangiri.
Dzwonią z numeru +373 i szybko się rozłączają. Tak działa oszustwo wangiri
Jak informuje serwis Dobreprogramy.pl, szczególną ostrożność należy zachować w przypadku krótkich połączeń z zagranicznych numerów rozpoczynających się między innymi od +373, +223 lub +39. Są to międzynarodowe numery kierunkowe, które mogą pojawiać się w próbach oszustwa określanego jako wangiri, znanego również pod angielską nazwą one call.
Poszczególne prefiksy przypisane są do następujących państw:
- +373 - Mołdawia;
- +223 - Mali;
- +39 - Włochy;
- +93 - Afganistan;
- +375 - Białoruś;
- +994 - Azerbejdżan.
Nie oznacza to jednak, że każdy telefon z wymienionych państw jest próbą oszustwa. Numery kierunkowe są wykorzystywane również podczas zwykłych, legalnych rozmów. Nie istnieje ponadto zamknięta lista prefiksów wykorzystywanych przez przestępców, ponieważ stosowane przez nich metody i numery mogą się zmieniać.
Wangiri polega na wykonaniu bardzo krótkiego połączenia, które zostaje przerwane, zanim odbiorca zdąży podnieść słuchawkę. Oszust liczy na to, że użytkownik zauważy nieodebrany telefon i postanowi oddzwonić, sądząc, że ktoś próbuje skontaktować się z nim w ważnej sprawie.

W rzeczywistości wykonanie połączenia zwrotnego może prowadzić do naliczenia wysokich opłat. W zależności od wykorzystanego numeru i sposobu realizacji połączenia użytkownik może zostać obciążony kosztami rozmowy międzynarodowej lub połączenia rozliczanego według podwyższonej taryfy. Ostateczna wysokość należności zależy od cennika operatora i rodzaju numeru.
Niektóre warianty oszustwa są bardziej zaawansowane. Po oddzwonieniu połączenie może zostać odebrane automatycznie, mimo że użytkownik nadal słyszy w słuchawce sygnał oczekiwania. W ten sposób przestępcy starają się wydłużyć czas rozmowy i zwiększyć naliczane opłaty.
Osoba oddzwaniająca może więc przez kilka minut czekać na odebranie telefonu, nie zdając sobie sprawy, że połączenie zostało już nawiązane. Koszty mogą wówczas rosnąć wraz z każdą kolejną minutą.
Co istotne, samo pojawienie się nieodebranego połączenia nie powoduje naliczenia opłaty za oddzwonienie. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy użytkownik sam inicjuje płatne połączenie. Właśnie dlatego przestępcy starają się przede wszystkim skłonić potencjalną ofiarę do wykonania telefonu zwrotnego.
Zobacz też: Wielka akcja policji rusza 24 października. Starsze samochody pod szczególną uwagą
Nieodebrane połączenie z zagranicy. Jak uniknąć utraty pieniędzy?
Najprostszym sposobem ochrony przed oszustwem wangiri jest powstrzymanie się od automatycznego oddzwaniania na nieznane numery. Przed wykonaniem połączenia warto sprawdzić, czy wyświetlany ciąg cyfr rozpoczyna się od polskiego numeru kierunkowego +48, czy od prefiksu przypisanego do innego państwa.
Jeśli telefon pochodzi z zagranicy, a użytkownik nie spodziewa się takiego kontaktu, szczególnie rozsądne jest zachowanie ostrożności. Podejrzenia powinno wzbudzić bardzo krótkie połączenie zakończone przed odebraniem, zwłaszcza gdy osoba dzwoniąca nie pozostawiła wiadomości.
Urząd Komunikacji Elektronicznej zaleca dokładne sprawdzanie numerów przed oddzwonieniem. W razie wątpliwości można również skontaktować się z operatorem, aby ustalić, jakie opłaty obowiązują przy połączeniach do danego kraju lub na określony numer.
Przydatne mogą być także funkcje dostępne w nowoczesnych smartfonach. Wiele urządzeń pozwala automatycznie identyfikować potencjalny spam, wyciszać połączenia od nieznanych nadawców albo blokować wybrane numery. Warto jednak pamiętać, że przestępcy często zmieniają numery, dlatego zablokowanie jednego kontaktu nie gwarantuje całkowitego wyeliminowania zagrożenia.
Jeżeli użytkownik już oddzwonił na podejrzany numer, powinien jak najszybciej zakończyć połączenie. Następnie warto sprawdzić historię wykonywanych rozmów oraz wysokość naliczonych opłat w aplikacji operatora lub w szczegółowym zestawieniu połączeń.
W przypadku wykrycia nieoczekiwanych kosztów należy skontaktować się z operatorem i wyjaśnić okoliczności zdarzenia. Możliwe jest także złożenie reklamacji dotyczącej naliczonych należności. Sam fakt, że połączenie było elementem oszustwa, nie oznacza jednak automatycznego anulowania opłat.
Osoby, które często otrzymują podobne telefony, mogą zapytać swojego operatora o możliwość ograniczenia połączeń międzynarodowych lub blokady określonych kategorii usług. Zakres dostępnych zabezpieczeń zależy od oferty i rozwiązań stosowanych przez daną sieć.
Przede wszystkim należy pamiętać, że nie każdy nieznany numer wymaga natychmiastowego oddzwonienia. Jeśli połączenie dotyczy rzeczywiście ważnej sprawy, nadawca może spróbować skontaktować się ponownie albo pozostawić wiadomość. W przypadku podejrzanych zagranicznych numerów chwila ostrożności może natomiast uchronić przed niepotrzebnymi kosztami.
