Tyle kosztują weta Nawrockiego. Ministerstwo Finansów publikuje wyliczenia
Prezydentura Karola Nawrockiego przynosi mocne starcie na linii Pałac Prezydencki - Ministerstwo Finansów. Weto w sprawach gospodarczych stało się codziennością, ale mało kto spodziewał się, jak konkretne przeliczenie dostaniemy na papierze. Czy decyzje głowy państwa faktycznie zagrażają stabilności kasy państwowej, czy stanowią jedynie element politycznej przepychanki?
Relacje między rządem a prezydentem od początku kadencji Karola Nawrockiego przypominają przeciąganie liny, w którym główną wygraną są kształt prawa oraz spójność polityki gospodarczej. Brak współdziałania i otwarcie antagonistyczny stosunek obydwu ośrodków władzy wywołują niepokój nie tylko wśród krajowych przedsiębiorców, ale również w oczach zagranicznych obserwatorów.
Agencja Fitch przestrzega przed konfliktami między instytucjami w Polsce
Analitycy Agencji Ratingowej Fitch, przyglądając się polskiej gospodarce, podjęli decyzję o utrzymaniu ratingu Polski na poziomie A-/F1 dla długo- i krótkoterminowych zobowiązań. Równocześnie pozostawili jednak perspektywę ratingu na poziomie negatywnym.
Zdaniem ekspertów agencji to właśnie instytucjonalny klincz i fala prezydenckich wet znacząco ograniczają możliwości sprawnego wdrażania kluczowych reform strukturalnych oraz prowadzenia przewidywalnej polityki fiskalnej.
Gdy ustawodawca próbuje szukać dodatkowych dochodów, głowa państwa regularnie wciska hamulec bezpieczeństwa, co stawia pod zapytaniem płynność uchwalonych projektów. Sytuacja stała się na tyle poważna, że resort finansów postanowił oficjalnie podliczyć bezpośrednie skutki politycznych decyzji Prezydenta RP.
Prezydent RP zdecydował o odmowie podpisania trzech ustaw:
- Ustawy z dnia 4 września 2026 r. o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (numer druku sejmowego - 2670);
- Ustawy z dnia 4 września 2026 r. o organach właściwych i postępowaniach w sprawach reklamy politycznej oraz odpowiedzialności za naruszenie obowiązków w tych sprawach (numer druku sejmowego - 2769);
- Ustawy z dnia 4 września 2026 r. o wykonywaniu orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (numer druku sejmowego - 2271). - poinformował Rafał Leśkiewicz, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, na platformie X.
Tyle "kosztują" weta Karola Nawrockiego
Z analizy przygotowanej przez Ministerstwo Finansów, do której dotarła "Rzeczpospolita", wynika jednoznacznie, że sześć odrzuconych w pierwszym roku kadencji ustaw przekłada się na ubytek dochodów budżetowych rzędu aż 8,04 mld zł.
Co istotne, zestawienie to obejmuje wyłącznie te regulacje prawno-podatkowe, które miały bezpośrednie i natychmiastowe przełożenie na strumień gotówki płynącej do państwowej kasy.
Projektów bez bezwarunkowej kompensacji finansowej w ogóle w tym zestawieniu nie ujęto. Zastanawiać może fakt, które konkretnie pomysły podatkowe wygenerowały tak spory ubytek w wyliczeniach urzędników.
Okazuje się, że największą część tej kwoty stanowi zablokowanie przepisów o podatku od nadzwyczajnych zysków w sektorze paliwowym, który miał objąć wytwarzanie i obrót paliwami ciekłymi w 2026 r. Brak podpisania tej jednej regulacji to dla tegorocznego budżetu bezpowrotna utrata 3,8 mld zł potencjalnych wpływów.
Karol Nawrocki zawetował 8 ustaw
Kolejne pozycje na liście strat pokazuje, jak szeroki wachlarz dochodowy został zablokowany przez prezydencki sprzeciw. Zablokowanie podwyżki podatku akcyzowego na alkohol to ubytek rzędu 1,8 mld zł.
Brak akceptacji dla wdrożenia systemu SENT w obrocie betonem, mającego uszczelnić ten rynek i ograniczyć szarą strefę, uszczuplił zaplanowane wpływy o kolejne 1,2 mld zł.
Mniejsze, ale odczuwalne pozycje to zawetowanie wyższej opłaty cukrowej (przełożenie o 0,9 mld zł mniej), brak nowelizacji ustawy o CIT (0,2 mld zł) oraz powstrzymanie wyższego podatku od wygranych (0,14 mld zł).
Skumulowany efekt tych decyzji pokazuje wyraźnie, że konflikt na szczytach władzy przestał być wyłącznie debatą polityczną, a stał się realnym wyzwaniem dla zbilansowania państwowych finansów. Dalszy brak kompromisu może zmuszać rząd do szukania oszczędności w innych obszarach lub zwielokrotnienia długu.