Wejście w życie unijnego rozporządzenia eIDAS 2.0 nakłada na państwa członkowskie obowiązek wdrożenia Europejskiego Portfela Tożsamości Cyfrowej (EUDI). Choć Ministerstwo Cyfryzacji zapewnia o ciągłości usług, eksperci alarmują, że obecna architektura polskiego rozwiązania (mObywatel) znacząco odbiega od standardów wymaganych przez Brukselę, co może wymusić kosztowną i głęboką przebudowę całego systemu.Architektura mObywatela opiera się na rozwiązaniach, które są zasadniczo różne od technicznych wymagań UE.Polska musi wdrożyć Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej (EUDI) do 2026 roku.Brak pełnej kompatybilności z unijnymi standardami może utrudnić Polakom legitymowanie się telefonem za granicą.
Operatorzy tacy jak Euronet, Planet Cash czy popularne banki, utrzymują sztywne limity jednorazowych wypłat. Choć na koncie możesz mieć fortunę, to podczas jednej transakcji, bankomat wyda tylko określoną kwotę. Jednorazowy limit wypłaty wynosi obecnie 800 złotych.Limity operatorów są niezależne od indywidualnych ustawień limitów.Wypłata większych sum wymaga wielokrotnego powtarzania transakcji.
Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że w portfelu nosi tykającą bombę zegarową, która może zdetonować domowy budżet. W tym roku rekordowa liczba obywateli musi zmierzyć się z formalnością, której zlekceważenie pociąga za sobą surowe konsekwencje prawne i finansowe. Czas ucieka nieubłaganie, a urzędowe liczniki już wystartowały.Brak dokumentu sprawia, że Polacy nie będą mogli załatwić żadnych spraw formalnychTermin się zbliża a czas oczekiwania nie malejeKara aż 5 000 złotych za niedotrzymanie obowiązku
Tak miał wyglądać spokojny finał życia: odłożone przez ponad dekadę pieniądze miały przynieść odsetki i dać emerytowi oddech w trudnych czasach. Tymczasem 75-latek, zamiast bezpieczeństwa, dostał szoku, niedowierzania i poczucia, że ktoś bezlitośnie go wykorzystał. Kiedy po 11 latach zerwał lokatę, zamiast oszczędności, które miały odmienić jego życie, zobaczył… grosze. I to właśnie wtedy podjął decyzję, że nie odpuści.
Z hiszpańskich do austriackich rąk przeszedł polski oddział Santander Banku niedługo po tym, jak nieoficjalne informacje o potencjalnej transakcji przekazał z początkiem kwietnia br. Bloomberg. Już wówczas minister aktywów państwowych deklarował, że konsolidacja krajowego kapitału w postaci przejęć nie jest priorytetem administracji, zwłaszcza na już i tak skonsolidowanym rynku bankowym. Podczas konferencji prasowej resort ujawnia: "przyglądaliśmy się", ale…".
Instytucja wydała komunikat do swoich klientów, by ostrzec ich przed utratą kont i zgromadzonych na nich środków na rzecz oszustów. Może to świadczyć o tym, że metoda wykorzystywana coraz częściej przez tych ostatnich przynosi rezultaty. Dlatego bank przedstawił schemat działania cyberprzestępców i radzi jak nie paść ich ofiarą.