Takie emerytury dostają nauczyciele w Polsce. ZUS podał kwoty
Zakład Ubezpieczeń Społecznych pokazał najnowsze dane o tym, ile na emeryturze dostają przedstawiciele poszczególnych zawodów. Zestawienia, do których dotarł dziennik „Fakt”, odsłaniają spore różnice między byłymi pracownikami oświaty a innymi branżami. Okazuje się, że nauczyciele plasują się mniej więcej pośrodku stawki, wyraźnie za górnikami, ale przed kolejarzami i przedsiębiorcami.
Jak wynika z danych ZUS, przeciętna emerytura nauczyciela wynosi dziś 4469,70 zł brutto miesięcznie. To niemal tyle, ile średnia wszystkich świadczeń wypłacanych z systemu powszechnego. Takie emerytury pobiera obecnie 168,2 tysiąca byłych pedagogów, a Fundusz Ubezpieczeń Społecznych przeznacza na nie co miesiąc ponad 2,25 miliarda złotych.
Emerytury nauczycieli na tle górników, kolejarzy i przedsiębiorców
Na tle innych grup zawodowych emerytowani nauczyciele wypadają całkiem przyzwoicie. Dostają więcej niż byli kolejarze, którzy średnio otrzymują 3796,70 zł brutto, oraz przedsiębiorcy ze średnią 3436,75 zł brutto. W tym drugim przypadku różnica przekracza tysiąc złotych miesięcznie. Niskie świadczenia osób samozatrudnionych eksperci tłumaczą dość prosto, wskazując, że przez lata odprowadzały one składki od preferencyjnych lub minimalnych podstaw.
Bezkonkurencyjnym liderem zestawienia pozostają jednak emerytowani górnicy, którzy inkasują średnio 7965,51 zł brutto miesięcznie. Ich przewaga nad nauczycielami wynosi dokładnie 3496 zł. Bierze się ona z odrębnych zasad przechodzenia na emeryturę, możliwości wcześniejszego zakończenia pracy oraz korzystnych przeliczników stażu. Na same emerytury górnicze ZUS wydaje co miesiąc ponad 4,18 miliarda złotych, choć odbiorców jest tylko nieznacznie więcej niż w przypadku nauczycieli.
Zasady emerytury nauczyciela i praca po jej przyznaniu
Większość nauczycieli kończy karierę w ramach powszechnego systemu emerytalnego. Prawo do świadczenia mają kobiety po ukończeniu 60 lat i mężczyźni po 65. roku życia. Jego wysokość zależy od sumy zwaloryzowanych składek zgromadzonych na koncie w ZUS, kapitału początkowego oraz przewidywanej długości dalszego życia. Dla tej grupy ważne jest jedno udogodnienie. Po przejściu na zwykłą emeryturę nauczycieli nie obowiązują żadne limity zarobków. Mogą więc dalej legalnie pracować w szkole bez obaw, że ich świadczenie zostanie obniżone albo zawieszone. Dzięki temu łączą wypracowaną emeryturę z pensją z etatu.
Emerytury stażowe i świadczenia kompensacyjne dla nauczycieli
Część pedagogów korzysta jednak z innych ścieżek niż emerytura powszechna. Jak przypomina portal prawo.pl, od 2024 roku wróciły emerytury stażowe, wprowadzane stopniowo według kolejnych roczników. Żeby je dostać, trzeba spełnić łącznie cztery warunki:
- co najmniej 30 lat okresów składkowych i nieskładkowych,
- w tym minimum 20 lat pracy pedagogicznej w wymiarze co najmniej połowy etatu,
- rozpoczęcie pracy na stanowisku nauczyciela przed 1 stycznia 1999 roku,
- odejście z pracy na własny wniosek.
Inną możliwością są nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, przewidziane w Karcie Nauczyciela. To rozwiązanie pomostowe, wypłacane aż do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego i wymagające 30 lat pracy, w tym 20 lat przy tablicy w wymiarze co najmniej połowy etatu. Nie jest to więc klasyczna emerytura.
Z danych ZUS wynika, że w lipcu 2026 roku pobierało je 8,6 tysiąca osób, a średnia wypłata sięgała 4395,23 zł brutto. Liczba korzystających z tej formy systematycznie maleje.
