Polacy zmienili sposób robienia zakupów. Cena wyprzedziła jakość
Przy sklepowej półce coraz częściej wygrywa cena. W najnowszym badaniu wśród trzech głównych kryteriów zakupowych wskazało ją 88,5 proc. Polaków, a jakość 76,1 proc. Jeszcze dwa lata temu kolejność była odwrotna.
Takie dane wynikają z raportu Fundacji „Teraz Polska”, który opublikowano 21 października. Badanie objęło 1010 dorosłych osób, które mogły wskazać po trzy najważniejsze kryteria codziennych zakupów. W 2024 roku jakość wybierało 87,3 proc. ankietowanych, a cenę 76,4 proc. Rok później różnica niemal zniknęła. Teraz cena wyprzedza jakość już o ponad 12 punktów procentowych.
Oczywiście jakość nie przestała mieć dla nas znaczenia. Klienci uważniej oceniają jednak, czy większa trwałość, funkcjonalność lub wygoda rzeczywiście uzasadniają wyższy wydatek.
Za jakość dopłacamy coraz mniej chętnie
Zmianę dobrze pokazują odpowiedzi na pytanie o zakup droższego produktu wysokiej jakości. Jeszcze w 2024 roku gotowość do dopłaty deklarowało ponad osiem osób na dziesięć. Dziś – niespełna sześć. W ciągu dwóch lat odsetek takich odpowiedzi spadł o prawie 24 punkty procentowe.
W warunkach presji budżetowej konsument niekoniecznie szuka najtańszego rozwiązania, raczej uważniej ocenia, czy dodatkowy wydatek jest dla niego uzasadniony – wyjaśnia Joanna Florczak-Czujwid z ASM Research Solutions Strategy.
Według autorów raportu, wyższą cenę mogą uzasadniać m.in. większa trwałość, wygoda i niższe koszty użytkowania. Sama informacja, że produkt należy do wyższej półki, coraz rzadziej wystarcza.

Im niższe dochody, tym ważniejsza cena
W grupie osób z dochodem poniżej 2 tys. zł, cenę wskazało około 90 proc. badanych, a jakość – 62 proc. Za lepszy produkt zdecydowałoby się dopłacić niespełna 38 proc. respondentów z tej grupy.
Przy dochodach przekraczających 10 tys. zł cena i jakość uzyskały po około 82 proc. wskazań. Gotowość dopłacenia za lepszy produkt zadeklarowało 73 proc. osób z tej grupy. Zatem im swobodniejszy domowy budżet, tym łatwiej uwzględnić przy zakupie coś więcej niż kwotę na metce.
Finansowe tło tej zmiany pokazuje październikowe badanie CBOS. Ograniczanie wydatków na bieżące potrzeby zadeklarowało 40 proc. ankietowanych. Od sierpnia zmniejszył się również udział osób, które dokonały wcześniej zaplanowanego większego zakupu – z 39 do 33 proc.
Co trzecia złotówka trafia na produkt w promocji
Ostrożność klientów widać również w ich rzeczywistych zakupach. Dane YouGov zebrane na podstawie wydatków 8 tys. gospodarstw domowych pokazują, że w pierwszej połowie 2026 roku Polacy kupili o 3,7 proc. mniej produktów codziennego użytku niż rok wcześniej.
Towary objęte promocjami odpowiadały już za 34,6 proc. wartości rynku FMCG, czyli m.in. żywności, napojów, kosmetyków i środków czystości. Mówiąc prościej, ponad co trzecia złotówka została wydana na produkt oferowany w obniżonej cenie.
Nie jest to jednak bezwarunkowy zwrot ku najtańszym artykułom. Dane YouGov pokazują równocześnie wzrost zainteresowania produktami, które oferują konkretną korzyść – pomagają oszczędzić czas albo odpowiadają na potrzeby związane ze zdrowiem. Klienci oszczędzają wybiórczo, a nie na wszystkim.
Polskie pochodzenie pomaga, ale nie zastąpi dobrej ceny
Ponad 82 proc. uczestników badania „Teraz Polska” uważa, że w miarę możliwości należy wybierać krajowe produkty. Pochodzenie towaru znalazło się jednak wśród trzech głównych kryteriów codziennych zakupów tylko u 24,4 proc. ankietowanych.
Podobny wniosek przyniosło badanie SW Research przygotowane dla Grupy Amica. Gdy cena, jakość i pozostałe parametry są porównywalne, informacja „Wyprodukowano w Polsce” zachęca do zakupu nieco ponad połowę respondentów. Polskie pochodzenie może więc zdecydować o wyborze, ale zwykle dopiero wtedy, gdy nie wiąże się z wyraźnie wyższą ceną.