biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Technologie > UE chce własnych procesorów i cyfrowej suwerenności. W życie wchodzi Europejski akt w sprawie czipów
Maciej Olanicki
Maciej Olanicki 22.09.2023 16:00

UE chce własnych procesorów i cyfrowej suwerenności. W życie wchodzi Europejski akt w sprawie czipów

UE chce własnych procesorów i cyfrowej suwerenności. W życie wchodzi Europejski akt w sprawie czipów
SAM OGDEN/EAST NEWS

Zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem Komisja Europejska ogłosiła dziś wejście w życie Europejskiego aktu w sprawie czipów, który ma dać Unii Europejskiej suwerenność cyfrową i oduzależnić ją zarówno od dostawców chińskich, jak i amerykańskich. Sprawdźmy, czy zawarte w dokumencie postanowienia mają szansę przełożyć się na realizację tego szalenie ambitnego celu.

Lata zaległości na Starym Kontynencie

Władze w Brukseli zdają sobie sprawę, że w wielu aspektach funkcjonowania najszerzej pojętej branży tech Wspólnota zwyczajnie dała się skolonizować. Widoczne jest to jak w soczewce przede wszystkim na kluczowym, najbardziej elementarnym polu – produkcji procesorów. W tej chwili Wspólnota ma zaledwie 10-procentowe udziały w globalnym rynku i trudno w ogóle wyobrazić sobie, by mogła konkurować z tajwańskim TSMC. To się ma jednak zmienić.

Plany są jednak w miarę realistyczne – celem Komisji Europejskiej jest podwoić udziały do 2030 roku, a nie zalewać świat czipami na skalę porównywalną do Chin czy Tajwanu właśnie. Problem w tym, że w Europie brakuje odpowiednich zakładów (poza wieloma wyspecjalizowanymi producentami procesorów, które jednak nie trafiają do centrów danych, stacji roboczych czy smartfonów) i inwestorów zdolnych, by takie fabryki zbudować.

Co stanowi Europejski akt w sprawie czipów

Tu z pomocą ma przyjść właśnie wchodzący w życie akt, w ramach którego na inwestycje w pilotażowe linie wygospodarowano 3,3 mld euro. Kwota ta zostanie również rozdysponowana na budowę centrów kompetencji czy zasypywanie dołów utrudniających wymianę innowacji pomiędzy biznesem i uczelniami. Plany sięgają nawet prac nad procesorami kwantowymi.

Drugim filarem aktu ma być finansowanie prywatne, przede wszystkim inwestycje w budowę fabryk procesorów. Po stronie Unii Europejskiej byłoby zaś wypracowanie takich ram współpracy, w których to w Europie produkowano by procesory na jej potrzeby, zapewniając tym samym uniezależnienie od łańcuchów dostaw sięgających poza Wspólnotę. W ramach drugiego filaru suwerenność cyfrowa osiągana miałaby być w kooperatywie publiczno-prywatnej.

Ostatni filar inicjatywy to tzw. mechanizm koordynujący prace pomiędzy Komisją Europejską a państwami członkowskimi. W jego ramach ma powstać system monitorujący zapotrzebowanie na półprzewodniki, przewidujący niedobory w dostawach, a nawet określający punkty krytyczne informujące o wejściu rynku w strefę kryzysową. Część tego systemu została już zresztą uruchomiona w kwietniu tego roku 

Szansą dla Europy nowa architektura?

Inicjatywa jest oczywiście potrzebna i wartościowa, jednak nie zastąpi dekad doświadczenia, jakimi dysponują przedsiębiorstwa amerykańskie, tajwańskie czy chińskie. Wybudowanie fabryk zdolnych dostarczać na rynek procesory wyprodukowane np. w głębokim ultrafiolecie zajmie lata, a to nie jedyny problem.

Osobna kwestia to własność intelektualna. Prawdziwą suwerenność Europie może zapewnić tak naprawdę wyłącznie opensource’owa architektura procesorów, jak np. RISC-V, dzięki której można byłoby się uniezależnić od własnościowego x86. Europa liderem produkcji układów RISC-V do końca dekady? Za to warto trzymać kciuki, a gigantyczny sukces brytyjskiego Arm dowodzi, że jest to jak najbardziej możliwe?

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Nauka
Wybór Redakcji
sad
Sprawdzony sposób, by owoce nie miały robaków. Musisz to zrobić przed końcem zimy
pieniądze
Pracował jako budowlaniec przez 40 lat. Taką dostanie emeryturę, ta kwota to nie żart
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: