Zwierzęta pozostawione bez pomocy w myśl nowych zapisów tarczy antykryzysowej
Unsplash/engin akyurt
Autor Maria Glinka - 27 Kwietnia 2020

Po cichu w tarczy antykryzysowej wejdzie w życie dramatyczny przepis. Miłośnicy zwierząt będą zrozpaczeni

Zwierzęta, które są dręczone, już niedługo mogą pozostać bez pomocy. Wszystko przez zakaz ratowania zwierząt, który przewiduje tarcza antykryzysowa.

Zwierzęta osamotnione w walce z oprawcą?

Zwierzęta, które regularnie trafiają do organizacji pomocowych, są niekiedy w stanie agonalnym. Wszystko przez okrutne praktyki, których dopuszczają się gospodarze (bicie, głodzenie czy maltretowanie).

Jednak nie to niepokoi ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Szef resortu stoi na stanowisku, że to działania organizacji są niedopuszczalne, ponieważ „skandalem jest zabieranie przez nie zwierząt”. 16 kwietnia Ardanowski wyznał, że zgłosił zakaz interwencji w sprawie zwierząt do kolejnej wersji tarczy antykryzysowej – podają fakty.tvn24.pl.

Miałoby to dotyczyć tych organizacji, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

Niemcy krytykują Polskę za obowiązek 14-dniowej kwarantanny. Premier Saksonii: polski rząd się zagalopowałNiemcy krytykują Polskę za obowiązek 14-dniowej kwarantanny. Premier Saksonii: polski rząd się zagalopowałCzytaj dalej

Wątpliwy czas na wprowadzanie zakazu

Adwokat Katarzyna Topczewska, która zajmuje się prawami zwierząt, zwraca uwagę, że wejście w życie „lex Ardanowski” będzie się wiązało ze śmiercią wielu zwierząt. Wtóruje jej Ewa Gebert z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt „Animals”, która podkreśla, że „tym zwierzętom nie będzie udzielana żadna pomoc, ponieważ policja nie ma teraz czasu na tego typu działania”.

Topczewska jest oburzona, że tak ważne przepisy mają być zmieniane w czasie epidemii, kiedy specjaliści nie mogą zabrać głosu w debacie nad tym projektem. Prawniczka zaznacza, że nie widzi powodu, dla którego zapis o zakazie ratowania zwierząt miałby się znaleźć w tarczy antykryzysowej, której celem jest niesienie pomocy przedsiębiorcom.

Na podobnym stanowisku stoi prezes Fundacji na rzecz Ochrony Praw Zwierząt „Mondo Cane”, który twierdzi, że „próbuje się wykorzystać fakt istnienia pandemii, żeby w końcu nas tak mówiąc kolokwialnie „dopaść”.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Rząd szykuje nowy podatek. Dotknąć on może bardzo wielu Polaków
2. Jest oficjalne oświadczenie Donalda Tuska ws. wyborów prezydenckich

Przebierańcy, którzy nie szanują prawa

Proponując zmianę w prawie minister rolnictwa powołuje się na pandemię koronawirusa, choć jak zaznaczają pracownicy organizacji pomocowych, obowiązują ich te same zasady, co innych.

„Ci przebierańcy wchodzą, lekceważąc przepisy ochronne, nie tylko w sposób skandaliczny zajmują zwierzęta – to jest często źródło utrzymania dla tych organizacji (...), ale stwarzają realne zagrożenie roznoszenia choroby i twierdzą, że ich żadne przepisy nie obowiązują” – wyznał Ardanowski.

Argumentację ministerstwa popierają niektórzy rolnicy. Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego wyznał, że „od oceny, czy zwierzęta są utrzymywane w dobrostanie, są lekarze weterynarii, a nie młodociani aktywiści, którzy nie mają pojęcia o chowie czy hodowli zwierząt gospodarskich”.

Przeczy im szefowa Biura Ochrony Zwierząt w Zielonej Górze, która alarmuje, że „ludzie oszaleli i wyrzucają zwierzęta i nie pojmują, że one nie zakażają, a minister zamiast pomagać, chce wiązać ręce pracownikom organizacji i pomagać rolnikom, którzy dręczą konie, krowy czy świnie”.

Popularna sieć sprzedaje nie tylko żele i maski. Wprowadza coraz bardziej pożądane teraz akcesoriaPopularna sieć sprzedaje nie tylko żele i maski. Wprowadza coraz bardziej pożądane teraz akcesoriaCzytaj dalej

Kolejna próba zmiany przepisów

Przepisy dotyczące zakazu interwencji proponował kilka miesięcy temu poseł Jarosław Sachajko, który ekspertyzę czerpał od osób skazanych za znęcanie się nad zwierzętami. Dzięki protestom społecznym projekt upadł, aby wrócić, jak się okazuje, w najmniej oczekiwanym momencie.

Jeżeli zakaz wejdzie w życie to niemożliwe będą interwencje m.in. Modrzycy pod Nową Solą, skąd uratowano kilkanaście zagłodzonych i bitych koni. Nie będzie można nieść pomocy zwierzętom w podwarszawskich Falenicach, instytucie podległym Ministerstwu Rolnictwa. W ubiegłym roku zabrano stamtąd sześć wycieńczonych cieląt, z których dwa nie przeżyły. Te, które udało się uratować przebywają teraz na Rogatym Ranczu. O tym, czy będą mogły dołączyć do nich inne maltretowane zwierzęta przekonamy się za kilka tygodni.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kasjerka Biedronki zakażona koronawirusem. Zaniepokojeni klienci piszą maile
  2. Zaskakujące wyniki badań. Naukowcy sprawdzą czy nikotyna zapobiega rozprzestrzenianiu się komórek wirusa
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. 1200 zł dla 50 tys. Polek. Po pieniądze wystąpić mogą też mężczyźni
  5. Czekają nas znaczne zmiany w wywozie śmieci. Segregacja nie będzie konieczna dla części Polaków
  6. Podali termin wznowienia podróży. Bardzo przygnębiające szczegóły od ekspertów z zagranicy
Dzisiaj wyjątkowa niedziela handlowa. Niektóre sklepy są otwarte, pomimo ograniczeńDzisiaj wyjątkowa niedziela handlowa. Niektóre sklepy są otwarte, pomimo ograniczeńCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News