Emeryci i samozatrudnieni to najwięksi wygrani ostatnich wyborów
Autor Stanisław Węgrowski - 18 Października 2019

Zmiany w ZUS przeprowadzane są kosztem olbrzymiej, "zapomnianej" grupy Polaków. Możesz w niej być

ZUS dba o pewne grupy obywateli, o innych zapomina. Seniorzy i osoby prowadzące własną działalność to tak naprawdę nieliczne grupy, dla których różne ugrupowania polityczne mają korzystne propozycje. W gorszej sytuacji są pracownicy i zleceniobiorcy. Dla nich korzyści brakuje, a na dodatek często to oni płacą cenę za rozwiązania rządzących - pisze “Dziennik Gazeta Prawna”.

ZUS - zmiany nie dla wszystkich będą korzystne

Właśnie skończyła się kampania wyborcza, która przypominała jedną wielką licytację. Każde z ugrupowań chciało zmniejszać składki ZUS, a do tego zwiększać świadczenia. Tak naprawdę nie jest to do końca możliwe i teraz przed rządzącymi misja praktycznie niewykonalna, polegająca na pogodzeniu interesów różnych grup społecznych.

Wyścig obietnic, który dotyczył zmiany płatności na ZUS sprawił, że związki zawodowe i organizacje reprezentujące pracodawców poczuły krew i zaczęły podbijać stawki i przypominać o obietnicach już od dawna nieaktualnych.

Dodatkowe pieniądze dla osób przed 60. rokiem życia. Mogą otrzymać 470+ od państwa dzięki PPKDodatkowe pieniądze dla osób przed 60. rokiem życia. Mogą otrzymać 470+ od państwa dzięki PPKCzytaj dalej

Emeryci i samozatrudnieni zyskują najwięcej

“DGP” pisze, że największymi beneficjentami ostatnich obietnic będą osoby starsze i samozatrudnieni. - “Z naszej analizy wynika jasno, że gdyby wprowadzano wszystkie proponowane zmiany, i to bez względu na barwy polityczne, to niewątpliwie zyskaliby na nich głównie emeryci i samozatrudnieni, a więcej zazwyczaj zapłaciłyby osoby pracujące na etacie i umowach cywilnoprawnych oraz zatrudniający ich przedsiębiorcy” - czytamy.

Emeryci dostaną dodatkowe świadczenia, a samozatrudnieni będą korzystać z niższych składek. Natomiast przedsiębiorcy, którzy zatrudniają zleceniebiorców mogą mieć problemy. - “Oni bowiem musieliby liczyć się z tym, że umowy zlecenia, które były dotychczas nieoskładkowane, zostaną obciążone składkami. Z kolei firmy zatrudniające dobrze wynagradzanych specjalistów musiałyby także brać pod uwagę zwiększone koszty ich pracy, bo PiS nie rezygnuje całkowicie z pomysłu likwidacji limitu składek, choć zamiast o zupełnej likwidacji zaczyna się mówić o jego zwiększeniu. A to oznaczałoby z jednej strony mniejsze zarobki, z drugiej zaś w konsekwencji wyższe emerytury dla zatrudnionych” - pisze “Dziennik Gazeta Prawna”.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zapukają do drzwi i nałożą karę. Poczta zmusiła do zapłaty już 9,5 tys. osób
  2. Spiesz się z uregulowaniem długów. Wchodzi ustawa, która może cię pogrążyć
  3. Nowy podatek nie do ominięcia. Nie uratuje cię nawet zasłanianie się związkiem małżeńskim
  4. Carrefour ominie zakaz handlu w niedzielę. Znalazł zaskakujący sposób
  5. Znaki Zodiaku najpiękniejszych ludzi. To te 3 znaki są w stanie rozkochać w sobie cały świat
  6. TVN opublikował ważny apel dla Polaków. Można stracić ogromne pieniądze, nawet ponad 300 tysięcy złotych

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na: Google News