Zbigniew Ziobro bierze się za media społecznościowe
eastnews/Andrzej Iwanczuk/Reporter
Autor Radosław Święcki - 17 Grudnia 2020

Ziobro zabiera się za media społecznościowe. W imię wolności słowa

Bez sukcesu walczył o weto wokół budżetu europejskiego, teraz zabiera się za media społecznościowe. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział w czwartek projekt ustawy o ochronie wolności słowa w sieci. Polityk nie ukrywa, że inspiruje się tutaj niemieckimi rozwiązaniami, choć jak podkreśla nie ma zapędów cenzorskich.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O co chodzi w ustawie o ochronie wolności słowa
  • Jak zmiany tłumaczy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
  • Czym polskie rozwiązania będą się różnić od niemieckich

Ziobro bierze się za media społecznościowe

Ostatnio słynął z krytyki budżetu unijnego, ale też z obrony kierowców (jak już pisaliśmy zablokował zatrzymanie prawa jazdy za znaczące przekroczenie prędkości). Teraz minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro bierze się za media społecznościowe. Polityk ogłosił w czwartek projekt ustawy o ochronie wolności słowa w sieci, podkreślając, że wolność słowa i wolność debaty to „istota demokracji”.

- Nierzadko ofiarami ideologicznych zapędów cenzorskich padają też przedstawiciele funkcjonujących w Polsce rozmaitych środowisk, których treści są usuwane bądź też blokowane, tylko dlatego, że wyrażają poglądy i odwołują się do wartości, które są nieakceptowalne z punktu widzenia środowisk (...), które wywierają coraz mocniejszy wpływ na funkcjonowanie szeroko rozumianych mediów społecznościowych – powiedział cytowany przez Polską Agencję Prasową szef resortu sprawiedliwości.

Ziobro podkreślił, iż ma świadomość, iż w sieci powinna być sfera gwarancji dla osób, które czują się pomówiona, a także sfera ograniczeń treści, które mogą nieść ze sobą negatywny wydźwięk dla sfery wolności innych osób.

- Chcielibyśmy zaproponować takie narzędzia, które będą pozwalać zarówno jednej, jak i drugiej stronie, odwoływać się do decyzji organu, który będzie mógł rozstrzygać, czy rzeczywiście treści ujawnione na takim czy innym koncie społecznościowym naruszają dobra osobiste, czy mogą być eliminowane, czy może dochodzi do cenzury – wyjaśniał minister sprawiedliwości.

Polityk podkreślił, że można podać wiele przykładów pokazujących, że „absurdalność decyzji rozmaitych organów prywatnych, korporacji międzynarodowych, które cenzurują wypowiedzi czy to polityków, czy to użytkowników prywatnych".

Polska jak Niemcy?

Minister sprawiedliwości nie krył, że przygotowane przez jego resort rozwiązania są inspirowane rozwiązaniami niemieckimi (funkcjonują one nie tylko u naszych zachodnich sąsiadów, ale też we Francji).

- Rozwiązania w tych krajach koncentrują się na tym, by eliminować i ograniczać treści, które zdaniem organów naruszają prawo – wyjaśniał Ziobro, dodając, że prowadzi to do sytuacji, w których władza ma prawo „podejmować decyzje o eliminacji treści z internetu poza jakąkolwiek kontrolą".

Ziobro zwrócił uwagę, że tym samym mamy do czynienia z cenzurą, podczas gdy polskie rozwiązanie ma wyważyć pomiędzy „pomiędzy sferą naruszania dóbr osobistych i urągania czyjejś godności, a wolnością dyskusji i debaty publicznej, która nie powinna być ograniczania na podstawie decyzji jakiegokolwiek organu".

Tak czy owak, lepiej uważać na to co piszemy w sieci.

Znamy nowe obostrzenia. Tak surowych Polacy się raczej nie spodziewaliZnamy nowe obostrzenia. Tak surowych Polacy się raczej nie spodziewaliCzytaj dalej

Artykuły polecane przez redakcję Biznesinfo:

  1. Ważna deklaracja WOŚP. Przyszłoroczna zbiórka w zupełnie innym terminie
  2. 66-latka znalazła na ulicy 10 tys. zł. Później policjantom opadły szczęki
  3. Nawet 74 tys. Polaków dostanie ekstra pieniądze od ZUS. Niektórzy nawet po 12 786 zł

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News