Zakopianka nie będzie zbudowana w tym roku.
Wikimedia Commons/Stevenlodz/CC4.0
Autor Kasper Starużyk - 17 Lipca 2020

GDDKiA odstąpiła od umowy na Zakopiankę. Czy czeka nas paraliż w środku wakacji?

Zakopianka zostanie sparaliżowana i to w środku wakacji? GDDKiA wycofała się właśnie z umowy na budowę tej drogi. Przyglądamy się sprawie.

Zakopianka jak co roku stanie w korkach podczas wakacyjnego szczytu. Miało być pięknie - szybko i po nowoczesnej drodze z porządną nawierzchnią. Znowu nie wyszło. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad postanowiła unieważnić podpisane umowy na wykonanie drogi ekspresowej S7 na odcinku Lubień-Naprawa. Nic nie wskazuje na to, by prace ruszyły w tym sezonie. Dlaczego zarządca infrastruktury drogowej wycofał się z realizacji zadania? Przecież Zakopianka to jedna z najbardziej zatłoczonych tras w Polsce, a w sezonie wakacyjnym wiecznie stoi w korkach.

Zakopianka sparaliżowana. Skandale na budowie

Zakopianka znowu w tarapatach, jak wskazuje GDDKiA konsorcjum firm IDS-BUD i Altis-Holding została odebrana umowa. Wszystko przez niewznowienie prac po protestach pracowników oraz przeprowadzeniu dotychczasowych robót w niewystarczającym zakresie. Przypomnijmy - kilka tygodni temu na budowie odcinka doszło do protestu pracowników i podwykonawców, którym konsorcjum nie wypłaciło pieniędzy. Niektórzy z nich oceniali swoje straty finansowe w setkach tysięcy złotych. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj.

- Do GDDKiA zaczęli się zgłaszać podwykonawcy z prośbami o pomoc. Nie otrzymywali oni od wykonawcy wynagrodzenia za wykonaną pracę lub zrealizowane usługi na budowie drogi ekspresowej S7 Lubień - Naprawa. Dowiedzieliśmy się, że niektórym podwykonawcom konsorcjum przestało płacić już w 2019 r. W tej trudniej sytuacji GDDKiA uruchomiła bezpośrednie wypłaty poszkodowanym podwykonawcom. Do 17 lipca 2020 r. wypłacono im ok. 20 mln zł. Niezależnie od faktu odstąpienia od umowy z wykonawcą, nie pozostawiamy podwykonawców samych sobie. GDDKiA przyjmuje i rozlicza kolejne wnioski składane przez podwykonawców o wypłatę należnych pieniędzy. Może tu chodzić o kwotę nawet 23 mln zł - podaje komunikat prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Korki na Zakopiance będą potężne

Okazuje się, że prace nie zostały wznowione mimo upływającego 15 marca końca sezonu zimowego. Jak podaje GDDKiA wykonawca Zakopianki utracił płynność finansową, a także nie potrafi zapewnić odpowiedniej ilości sprzętu oraz wykwalifikowanych kadr do prac nad budową trasy S7. - Mobilizacja wykonawcy (...) nie wskazuje na możliwość zakończenia budowy prawej jezdni S7 Lubień - Naprawa w terminie określonym w aneksie do umowy, czyli do końca października 2020 r. Pomimo licznych działań podjętych przez GDDKiA w celu zmobilizowania wykonawcy do realizacji kontraktu zgodnie z umową nie doszło do wznowienia i prowadzenia prac w wymaganym zakresie. Nic nie wskazuje także na zmianę tej sytuacji. Wobec tych faktów 17 lipca 2020 r. GDDKiA odstępuje od umowy z wykonawcą odcinka drogi ekspresowej S7 Lubień - Naprawa - podaje oficjalny komunikat Dyrekcji Dróg.

Wobec bałaganu na Zakopiance zostaną wyciągnięte konsekwencje. Na konsorcjum została nałożona kara o łącznej sumie 27 mln zł. Jak podaje portal Wirtualna Polska nie jest to ostateczna kwota roszczeń jakie wysuwa GDDKiA. Nowa umowa na budowę tego odcinka ma zostać rozpisana dopiero pod koniec sierpnia. Okazuje się, że przetarg na nową umowę zostanie ogłoszony dopiero pod koniec sierpnia, co oznacza, że w tym roku podróż do Zakopanego będzie jak zwykle drogą przez mękę. A może być nawet gorzej - należy dodać, że część trasy została przez wykonawcę z którym rozwiązano umowę już "rozkopana".

1. Zaskakująca decyzja popularnego banku. Klienci mają powody do radości
2. Jacek Kurski ujawnia najpilniej strzeżoną tajemnicę swojego małżeństwa. Internauci wytykają mu hipokryzję

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News