Mandat za palenie śmieciami
Jan Bielecki/East News
Autor Konrad Karpiuk - 10 Stycznia 2021

Ujawnili dane o mandatach, jest postęp. Polacy mogą być dumni

Kara za złamanie zakazu spalania śmieci ma na celu zwrócić uwagę Polaków na problem zanieczyszczenia powietrza. Faktycznie, sytuacja się widocznie poprawia, w 2020 roku było znacznie mniej zgłoszeń, jak i mandatów za wykorzystywanie odpadów jako paliwa grzewczego. Straż Miejska zwraca uwagę na przyczyny tego trendu.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile Straż Miejska wypisała mandatów za palenie odpadami w poszczególnych miastach
  • Ile zgłoszeń otrzymywały służby
  • Jakie są prawdopodobne przyczyny spadków

Coraz mniej mandatów i zgłoszeń w związku z zakazem spalania śmieci

Mandat za złamanie zakazu spalania odpadów w 2020 roku w Warszawie dostało 85 osób. Rok wcześniej było ich 148. Spadki odnotowano także w Poznaniu (108 przedtem 130), Gdańsku (34 przedtem 92), we Wrocławiu (28 przedtem 32), w Katowicach (5 przedtem 20), oraz w Lublinie (5 przedtem 6). Wzrost odnotowano natomiast w Gorzowie Wielkopolskim (5 przedtem 2).

Warto jednak zaznaczyć, że różnice w przypadku Wrocławia, Lublina, czy Gorzowa Wielkopolskiego mieszczą się w granicach błędu statystycznego i trudno w tym przypadku wskazywać na oczywisty trend. Jednak rzecznik Straży Miejskiej w Szczecinie, insp. Wojtach wskazuje, że spadł również odsetek wykrytych nieprawidłowości przy kontrolach.

- Za spalanie odpadów grozi mandat lub grzywna, gdy sprawa trafi do sądu. Przez kilka lat utrzymywała się tendencja 10%, tj. na 10 kontroli tylko 1 wykazywała nieprawidłowości. Teraz ten stosunek jest 20:1. Chociaż zdarzają się prawdziwi ekotruciciele. Jeden z mieszkańców domu spalał odpady, a nas dziwił ciągle pustawy pojemnik na nie. Robił tak, aż doprowadził do zapalenia się sadzy w kominie. Dobrze, że nieruchomość nie spłonęła i nikt nie ucierpiał - tłumaczyła konsekwencje złamania zakazu spalania odpadów insp. Wojtach.

W Szczecinie funkcjonariuszom Straży Miejskiej w prowadzeniu kontroli pomaga dron. W 2020 roku przy wykorzystaniu tego typu urządzenia sprawdzano ponad 11 tys. budynków na terenie 10 km kwadratowych. Jak podaje insp. Wojtach podjęto wtedy 197 interwencji i tylko 13 skończyło się sankcjami.

Ile zarabia kasjerka w Lidlu? Możesz się nieźle zdziwićIle zarabia kasjerka w Lidlu? Możesz się nieźle zdziwićCzytaj dalej

Zmalała także liczba zgłoszeń w związku z naruszeniem zakazu spalania odpadów. W Straż Miejska w Warszawie odnotowała ich w 2020 roku 1784, a w 2019 roku było ich 2292. Jak pisze Onet, tendencję spadkową zauważono także w Poznaniu (z 662 na 445), Bydgoszczy (z 522 na 409), Łodzi (z 594 na 343), Katowicach (z 695 na 255), Białymstoku (z 310 na 187), Gdańsku (z 217 na 175), Lublinie (z 242 na 141), Opolu (159 na 95) i Gorzowie Wielkopolskim (z 56 na 24). Statystyki wzrosły we Wrocławiu (z 1007 na 1097) i Kielcach (z 109 do 123).

Polacy coraz bardziej świadomi? Straż Miejska wyjaśnia prawdopodobne przyczyny spadku statystyk

Rzecznik prasowy krakowskiej Straży Miejskiej Marek Anioł wskazuje, że tendencja spadkowa niekoniecznie musi być spowodowana większą świadomością Polaków. W Krakowie ustawa antysmogowa zaczęła obowiązywać dopiero od 1 września 2019 roku, dopiero wtedy wprowadzono zakaz palenia węglem i drewnem i usankcjonowano to mandatem.

- Proces likwidacji pieców trwa w stolicy Małopolski od wielu lat . Natomiast 2020 rok okazał się czasem pandemii. Dlatego od października ubiegłego roku nasze działania opierają się głównie na zgłoszeniach mieszkańców. Stąd spadek przeprowadzanych kontroli, np. w listopadzie 2020 roku było ich 430 - mówił rzecznik prasowy krakowskiej Straży Miejskiej.

Natomiast rzecznik bydgoskiej Straży Miejskiej, Arkadiusz Bereszyński twierdzi, że ilość mandatów i zgłoszeń niekoniecznie musi być związana z trendem spadkowym, czy wzrostowym. Jak zauważa, zdarza się, że jedną nieruchomość zgłasza kilka osób. Innym przypadkiem podnoszącym statystyki jest zgłoszenie kamienicy, wtedy przeprowadzonych kontroli może być tyle co mieszkań.

Według Bolesława Romańczyka, zastępcy komendanta Straż Miejskiej w Gorzowie Wielkopolskim, na statystyki wpłynęła pandemia. Ze względu na decyzję Wojewody Lubuskiego z 12 października 2020 roku, służby zajmują się głównie kontrolowaniem przestrzegania reżimu sanitarnego, a przestrzeganie zakazu spalania odpadów zeszło trochę na dalszy plan.

Klaudia Szczygieł z Zespołu Prewencji i Profilaktyki Społecznej Straży Miejskiej w Katowicach twierdzi, że mniejsza liczba zgłoszeń może być związana z niższą dobową temperaturą. Rok 2019 był chłodniejszy od 2020, co przełożyło się na wykorzystanie ogrzewania. Ponadto cegiełkę dołożył proces wymiany pieców. Więcej optymizmu w kwestii świadomości Polaków ma naczelnik Eko-Patrolu Straży Miejskiej w Lublinie Robert Gogola.

- Zjawisko spalania śmieci zmniejsza się, co wiąże się ze wzrostem świadomości społecznej. Nasze działania mają charakter nie tylko kontrolny, ale też profilaktyczny. Informujemy mieszkańców o prawidłowych sposobach palenia w piecu. Podczas kontroli rozdajemy także ulotki, na których m.in. przedstawione są prawidłowe sposoby rozpalania ognia, generujące najmniej dymu - mówił Gogola.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News