Wzrost cen żywności jest nieunikniony
Biznes Info
Autor Wiktoria Pękalak - 18 Lutego 2021

Paliwo, pieczywo, nabiał. Musimy nastawić się na duże podwyżki cen

Wzrost cen jest nieunikniony. Eksperci nie pozostawiają złudzeń, że żywność, która drożeje w najwyższym tempie od 10 lat, będzie jeszcze droższa.

Wzrost cen jest nieunikniony

Wzrost cen jest nieunikniony. Inflacja, ku zaskoczeniu wszystkich, wcale nie zwolniła w styczniu. Dane GUS z ubiegłego miesiąca pokazały, że wzrost cen jest szybszy, niż zakładano. Z 2,4 proc. inflacja wzrosła do 2,7 proc.

Główny ekonomista ING, Rafał Benecki wskazywał w swojej prognozie na 2021, że tempo wzrostu cen w całym roku wyniesie 3,1 proc., podczas gdy NBP w swojej prognozie całorocznej wskazywał poziom jedynie 2,6 proc., przypomina Business Insider.

- Przypomnę, że w ubiegłym roku inflacja bazowa była średnio na poziomie 3,9 proc. Przypuszczam, że niższa prognoza inflacji bazowej NBP związana jest z założonym wolniejszym odbiciem PKB w tym roku - mówił cytowany przez portal ekonomista.

- NBP przewiduje, że PKB w Polsce w tym roku wzrośnie o 3,1 proc, my, że będzie to bliżej 4,5 proc. rdr. Już dla ubiegłego roku NBP niedoszacował siły polskiej gospodarki. W listopadzie przewidywał, że PKB w 2020 spadnie o 3,5 proc, a jak pokazał GUS, spadek był płytszy, 2,8 proc. To efekt znacznie lepszego niż szacował NBP wyniku w czwartym kwartale 2020 roku, w tym mocnego niedoszacowania przez Bank spożycia gospodarstw domowych. Oczekujemy, że spożycie silnie odbije w tym roku. Rynek pracy jest mocny, co, po odblokowaniu gospodarki, będzie sprzyjać wzrostowi konsumpcji - dodał.

Ceny wzrosły bardziej niż zakładał GUS

Ekspert zauważył też, że dane GUS dotyczące inflacji CPI za styczeń pokazują,wyższy wzrost cen żywności niż zakładał GUS.

Jako przyczyny ekonomista wymienia m.in. mroźną zimę w Polsce i Europie, a także ostatnio wprowadzone podatki: handlowy i od cukru. Według danych GUS ceny żywności wzrosły o 1,6 proc. mdm, czyli najsilniej od 10 lat.

- To podbiło roczną dynamikę cen żywności z 0,8 proc. rdr w grudniu do 1,3 proc. rdr w styczniu. NBP w najnowszej projekcji zakładał, że żywność w pierwszym kwartale 2021 zdrożenie o 0,9 proc. rdr. Jak widać droższa żywność to kolejny element, który obok inflacji bazowej powinien działać w kierunku podniesienia przez NBP prognozy inflacji. Czy tak będzie, okaże się już w marcu, kiedy poznamy szczegóły kolejnej projekcji inflacyjnej - wskazuje ekspert.

Co zdrożeje najbardziej?

Paweł Wyrzykowski, analityk sektora Food&Agri w Banku BNP Paribas wskazał, że najbardziej zdrożeje pieczywo i produkty zbożowe.

- Wpływ na to będą miały zarówno wyższe, szczególnie w pierwszej połowie roku, ceny surowców do produkcji mąki, które są konsekwencją wyższych cen zbóż oraz zwyżek pozasurowcowych kosztów produkcji. Wyższe niż przed rokiem, szczególnie w I połowie 2021 r., będą ceny produktów mleczarskich - stwierdził ekspert.

O prognozowanym wzroście cen pieczywa pisaliśmy już wcześniej. Przyczynił się do tego m.in. fakt, że światowe zbiory są coraz uboższe. Zwłaszcza ubiegły rok nie był obfity w zbiory. To wszystko przyczyniło się do tego, że cena pszenicy na światowych rynkach poszła w górę o 30 proc., soi o ponad 50 proc., a kukurydzy aż o 60 procent.

Paweł Wyrzykowski wskazuje, że w 2021 roku stanieje mięso wieprzowe, którego ceny w pierwszych miesiącach ubiegłego roku były wysokie. Na spadki cen mają złożyć się: ograniczenie popytu ze strony Chin na produkty pochodzące z UE, czy pojawienie się w Niemczech choroby ASF. Według analityka mniej zapłacimy także za jabłka, cebulę i ziemniaki, które w 2020 roku były rekordowo drogie.

- W odniesieniu do większości surowców rolnych, poza zbożami i mlekiem, nie obserwujemy przesłanek do wzrostu cen żywności w 2021 r. Zwiększą się natomiast pozasurowcowe koszty produkcji. Spodziewany wzrost cen energii elektrycznej czy wynagrodzeń będzie wpływał na obciążenia przedsiębiorstw na każdym etapie łańcucha produkcji i dystrybucji żywności, a także firm dostarczających m.in. opakowania. W konsekwencji będzie mieć to odzwierciedlenie w cenach detalicznych. Nie można zapominać też o wprowadzonym podatku od sprzedaży detalicznej, którego obciążenia również nie pozostaną obojętne dla portfeli konsumentów - podsumował Wyrzykowski.

Eksperci zgodnie wskazują, że największy wpływ na wzrosty cen będą miały podejmowane decyzje administracyjne: wprowadzenie opłaty mocowej i opłaty OZE, które podniosą ceny energii; podatek cukrowy i handlowy, które podniosą ceny żywności, a także wzrost opłat za wywóz śmieci.

- Łączny wpływ tych czynników na CPI może wynieść ok. 1,0 p.p. Zdrożeją też paliwa. Na globalnych rynkach ropa już jest najdroższa od stycznia 2020, a oczekiwane odbicie w gospodarce światowej może popchnąć ceny jeszcze wyżej. Firmy będą również rekompensować koszt dostosowania działalności do zaostrzonych wymogów sanitarnych. Zaczęły to już robić w 2020 roku, podnosząc ceny usług, gdzie wymagany jest bliski kontakt z klientem, jak chociażby usługi fryzjerskie - wskazał Rafał Benecki.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News