Wkład własny barierą do zakupu mieszkania
Pixabay/StockSnap
Autor Maria Glinka - 18 Grudnia 2020

Brakuje do wkładu własnego? Będą dopłaty, mamy zapowiedź resortu

Nie każdy może pozwolić sobie na wkład własny. Dlatego z pomocą ma przyjść rząd. Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii pracuje nad nowym programem, który umożliwi Polakom przezwyciężenie barier finansowych przy nabywaniu mieszkań. Eksperci nie są zgodni co do oceny zapowiadanego pakietu dopłat.

Z TEGO ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:

  • Ile najczęściej wynosi minimalny wkład własny
  • Jakie są wstępne założenia nowego programu
  • Co na temat dopłat sądzą eksperci

Wysoki wkład własny problemem dla Polaków

Obecnie wkład własny, warunkujący zakup lokalu, nie spada poniżej 20 proc. wartości mieszkania. Dla wielu Polaków to odsetek zbyt duży, który uniemożliwia nabycie nowego lokum.

Portal money.pl za przykład podaje ceny na rynku mieszkań w Warszawie. Lokal o powierzchni 50 mkw. kosztuje ok. 450 tys. zł. Oznacza to, że na rachunku bankowym należy posiadać odłożone 90 tys. zł, aby bank udzielił kredytu. Dla większości młodych osób to kwota zdecydowanie zbyt duża. Pierwsza, niezbyt dobrze płatna praca czy niemożność zapożyczenia się u rodziny dyskwalifikują młodych Polaków z kręgu potencjalnych nabywców. Portal prawo.pl wskazuje, że ten problem może dotyczyć nawet setek tysięcy obywateli.

Rząd wesprze obywateli, którzy nie posiadają wystarczającego wkładu własnego

Pomoc w tym zakresie deklaruje rząd. Wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka przyznała w rozmowie z serwisem prawo.pl, że trwają prace nad nowym pakietem wsparcia. Koncepcja bazuje na udzieleniu dofinansowania do zakupu mieszkania osobom, dla których wkład własny jest dużą barierą.

Zdaniem przedstawicielki resortu, która odpowiada za budownictwo, rządowe dopłaty tylko do pierwszego mieszkania pozwolą uzyskać wymagany minimalny wkład własny, którego od klientów żądają banki. Byłaby to już kolejna finansowa pomoc związana z mieszkalnictwem.

Potężne wzrosty cen paliw. Z wycieczką na stację nie ma co zwlekać, będzie jeszcze drożejPotężne wzrosty cen paliw. Z wycieczką na stację nie ma co zwlekać, będzie jeszcze drożejCzytaj dalej

Dwugłos w sprawie programu dopłat do wkładu własnego

Choć bliższe szczegóły resortowej inicjatywy są na razie nieznane to sama zapowiedź dopłat do wkładu własnego podzieliła grono ekspertów. Niektórzy specjaliści wskazują na zasadność wdrożenia programu, podczas gdy inni twierdzą, że rządowe dofinansowanie przełoży się wyłącznie na wzrost cen mieszkań.

- To bardzo dobry pomysł, który pobudzi rynek, szczególnie teraz, w okresie kryzysu spowodowanego epidemią. Dlatego trzymamy kciuki za jego realizację - przyznał Przemysław Dziąg, radca prawny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Mimo względnego optymizmu eksperci wskazują na kluczowe elementy, które powinny zostać zawarte w pakiecie, aby przyniósł on realną korzyść dla nabywców. Jak wysoki musiałby być poziom dopłat, aby doszło do ożywienia rynku?

- Około 10 proc., ale wartości lokum, nie wkładu własnego, to minimum. Mniej nie miałoby prawdopodobnie oczekiwanego efektu - stwierdził Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu rynekpierwotny.pl.

Podobnego zdania jest Przemysław Dziąg, który zaznaczył, że 10 proc. wykraczałoby poza projektowaną ulgę na zasiedlenie, która jest elementem pakietu biznesowego mieszkalnictwa. W jego ocenie opracowanie odpowiednich zasad mogłoby przełożyć się na zwiększenie popytu na mieszkania o co najmniej kilkanaście procent.

Z kolei na ewentualne, niekorzystne skutki programu dopłat do wkładu własnego wskazuje dr Adam Czerniak, kierownik Kolegium Gospodarki Światowej w Szkole Głównej Handlowej. - Doświadczenie z poprzednich programów pokazuje, że powodują one jedynie wzrost cen mieszkań - ocenił ekspert.

Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być zwiększenie liczby dostępnych lokali. Zdaniem Przemysława Dziąga dzięki temu wpływ rządowych dopłat na ceny nie byłby aż tak dotkliwy. Jednak do tego potrzebna jest zmiana polityki mieszkalnictwa.

- W tym roku wydano mniej pozwoleń na budowę, i za 2-3 lata może się okazać, że jest mniej mieszkań w sprzedaży. Wówczas ceny mogą rosnąć, zwłaszcza że nawet w pandemii nie nastąpił ich spadek - wskazuje specjalista.

Artykuły polecane przez redakcję Biznesinfo:

  1. Nawet 74 tys. Polaków dostanie ekstra pieniądze od ZUS. Niektórzy nawet po 12 786 zł
  2. Nie ominą Cię nowe obowiązki jeśli używasz jednego gadżetu. Rejestracja to dopiero początek
  3. Wspaniały prezent przed Świętami dla tysięcy Polaków. Odzyskają dużo pieniędzy

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News