wheelme
Autor Komunikaty prasowe - 3 Lutego 2020

Wheelme jak Google Maps i JakDojade - pozwala zaplanować podróż w mieście

Korki w mieście, spóźniony autobus czy tłok w komunikacji miejskiej obniżają komfort podróżowania po mieście. Z pomocą przychodzi Wheelme - aplikacja, dzięki której od teraz zaplanujesz swoją trasę do wyznaczonego celu korzystając z pojazdów na minuty.

Planowanie podróży z Wheelme

Wheelme jako pierwsza usługa typu MaaS (Mobility-as-a-Service) wychodzi do użytkowników z funkcją planowania podróży. Zasada działania jest znana z aplikacji takich jak: Google Maps czy JakDojade - użytkownik podaje miejsce docelowe, a aplikacja wyznacza w jakim czasie i za jaką kwotę może się tam dostać.

Jest to przełom na rynku shared mobility w Polsce. Wheelme jako pierwsza aplikacja MaaS wyznacza optymalną trasę z A do B przy pomocy pojazdów na minuty. Prowadzimy już prace nad wprowadzeniem komunikacji miejskiej i taksówek do naszego planera podróży, oraz nad zaawansowanymi algorytmami sztucznej inteligencji wyznaczającymi optymalny dojazd, bazujący na preferencjach użytkownika. - komentuje Krzysztof Maciążek, współtwórca Wheelme.

Każdy znajdzie coś dla siebie

Pojazdy na minuty na dobre weszły do kanonu środków transportu, które ułatwiają poruszanie się po mieście. Zaczęło się od rowerów, później były auta i skutery, a pod koniec 2018 roku na ulice polskich miast masowo wprowadzono hulajnogi. Jeśli dołożymy do tego komunikację miejską oraz usługi taxi- i ride-hailing otrzymujemy szeroki wachlarz możliwości transportu w obrębie większych miast i aglomeracji.

Sharing jest w Polsce jeszcze młody, zaledwie kilkuletni (w odniesieniu do takich usług jak carsharing, e-skutery i e-hulajnogi), i nieco bardziej dojrzały, jeśli chodzi o systemy tzw. roweru miejskiego, które zaczęły pojawiać się w polskich miastach nawet i dekadę temu. Mimo tego dociera już do blisko 120 miast zamieszkiwanych przez łącznie 1/3 ludności Polski (blisko 13 milionów osób) mając tym samym odpowiednio duże dotarcie i potencjał, aby przestawić Polki i Polaków na bardziej efektywną, ekonomiczną i ekologiczną mobilność – czyli mobilność współdzieloną. - mówi Adam Jędrzejewski, prezes Stowarzyszenia Mobilne Miasto.

Czy będzie jeszcze lepiej?

Transport przyszłości

Zdaniem wrocławskiego startupu Wheelme, który zadebiutował w 2018 roku, światowy rynek pojazdów współdzielonych (shared mobility), do 2025 roku będzie rozwijał się w tempie 25% średniego rocznego wzrostu (CAGR), osiągając wartość 620 miliardów dolarów.

Obserwujemy rynek dynamiczny, a jednocześnie rynek “ciekawskich” - firmy transportowe często stoją z boku i przyglądają się, bojąc się popełnić błąd. Zdecydowanie jednak jest to rynek innowacyjny, który zrewolucjonizują autonomiczne auta (obniżając koszty transportu) oraz platformy Mobility-as-a-Service (ułatwiając podróżowanie), takie jak Wheelme - mówi Mateusz Młodawski, CEO Wheelme.

Na jakie innowacje w zakresie mobilności współdzielonej jeszcze możemy liczyć? Po pierwsze nowe środki transportu - trójkołowce, longboardy, rowery elektryczne i… wszelkiego rodzaju inne rozwiązania, które wpisują się w ideę shared mobility. Po drugie rozpowszechnienie ride-pooling - usługi polegającej na zwiększeniu liczby pasażerów w autach, poprzez łączenie ludzi podróżujących na tych samych trasach. Obecnie większość samochodów przemieszczających się po mieście ma jednego kierowcę, co jest zdecydowanie nieoptymalne. Po trzecie rozwój MaaS, czyli systemów planowania podróży - łączących wszystkie usługi współdzielonej mobilności. Upowszechnienie takiego rozwiązania zdecydowanie usprawni przemieszczanie się po mieście z punktu A do punktu B i ułatwi wybór odpowiedniego środka transportu na pokonanie danej trasy. Miasta stoją przed nie lada wyzwaniem, by sprostać oczekiwaniom zmieniającego się rynku mobilności. W tym kontekście niezbędne jest bowiem wprowadzenie odpowiednich rozwiązań, chociażby na poziomie infrastruktury czy uregulowań pozwalających na rozwój usług shared mobility.

Według stowarzyszenia Mobilne Miasto, zrzeszającego kilkanaście podmiotów wspierających branżę nowoczesnej i współdzielonej mobilności, rynek współdzielonej mobilności znajduje się dziś w Polsce w dość newralgicznym punkcie. Może zachować on swój status quo i pozostać niszową opcją transportową w miastach, lub przeciwnie – zostać uznanym jako preferowana przez miasta opcja transportu indywidualnego i komplementarna wobec transportu zbiorowego, a dużo bardziej efektywna, i zrównoważona w porównaniu do podróży po mieście przy użyciu pojazdów posiadanych na własność, aut osobowych w szczególności.

Nie ma żadnego powodu, aby miasta nie miały uczynić z sharingu preferowanej i systemowo wspieranej opcji transportu indywidualnego, dlatego zabiegamy u regulatorów rynku oraz decydentów miejskich o zrozumienie, w jaki sposób współdzielona mobilność może odpowiedzieć na wyzwania dzisiejszych miast, m.in. nadmierne zagęszczenie ruchu, pokaźne przestrzenie alokowane pod ruch drogowy, zanieczyszczenia i hałas z transportu indywidualnego czy też bezpieczeństwo ruchu drogowego. – mówi Adam Jędrzejewski.

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla

Auta elektryczne podbijają świat, a najlepszym tego przykładem jest Elon Musk, który pogrąża koncerny naftowe. Jak wskazują opublikowane wyniki finansowe za 2019 rok, Tesla Inc. zanotowała zysk w wysokości 35,8 mln dolarów. Z takich wyników mogą być zadowoleni inwestorzy, czemu dają wyraz w rosnącej wycenie spółki. Wartość rynkowa Tesli przekroczyła 100 mld dolarów i stała się drugą najdroższą firmą motoryzacyjną na świecie, plasując się tuż za Toyotą.

A jak sytuacja wygląda na rodzimym rynku? Ruszył program dopłaty do aut elektrycznych. Beneficjenci mogą otrzymać do 18 750 zł dopłaty, pod warunkiem, że cena auta nie przekroczy 125 tys. zł brutto. Wprowadzenie takiego rozwiązania może zmotywować ludzi do zamiany aut spalinowych na auta elektryczne, co pozwoli zmniejszyć emisję CO2 w aglomeracjach miejskich. Dla tych, którzy sceptycznie podchodzą do zakupu nowego auta, alternatywą są pojazdy na minuty. Miasta potrzebują jednak działań zmierzających do upowszechnienia wśród mieszkańców korzystania z usług shared mobility.

Potrzebujemy inicjatyw oddolnych - komentuje Damian Kwaśniak, współzałożyciel Wheelme. Planer podróży, który właśnie uruchomiliśmy, w przyszłości będzie bazował na preferencjach użytkownika oraz aktualnych warunkach atmosferycznych, sugerując optymalne środki transportu, np. przejazd autem elektrycznym, kiedy zanieczyszczenie powietrza jest ponad normę - dodaje.

Wheelme otrzymało finansowanie od funduszu InnoEnergy, który co roku inwestuje około 400 mln zł w rozwiązania zwiększające konkurencyjność naszej gospodarki dzięki technologiom czystszym, lepszym i sprawniejszym.

Narzędzia ułatwiające planowanie podróży po mieście mogą w znacznym stopniu wpłynąć na zachowania mieszkańców miast, którzy widząc na jednym ekranie różne alternatywy dojazdu do celu, chętniej zostawią swoje auto w garażu. I na zmianę takich zachowań głęboko liczymy. Pobierz Wheelme i dotrzyj do miejsca docelowego na własnych zasadach.

Powyższy materiał jest informacją prasową.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na: Google News