Waldemar Witkowski wyborów prezydenckich nie wygrał, ale zyskał sporą popularność
EastNews/Jan Bielecki
Autor Radosław Święcki - 7 Września 2020

Podczas debaty prezydenckiej błysnął jak nikt inny. Teraz zakładają nawet jego fankluby

Choć jest w polityce od lat rozpoznawalność zyskał dopiero dzięki niedawnej kampanii prezydenckiej. Waldemar Witkowski w batalii o najwyższy urząd w państwie przepadł, ale chwali się, że na brak sympatyków nie może narzekać. Część z nich zakłada nawet jego fankluby i porównuje do gwiazdy amerykańskiej lewicy Berniego Sandersa.

Waldemar Witkowski chwali się fanklubami

Waldemar Witkowski jest w polityce od wielu lat, od ponad dekady przewodzi popularnej niegdyś formacji Unii Pracy, ale dopiero niedawna kampania prezydencka przyniosła mu dużą popularność. Wszystko zaczęło się od przeprowadzonej kilka dni przed I turą głosowania debaty prezydenckiej, w której przyćmił innego lewicowego kandydata Roberta Biedronia. W długim wywiadzie udzielonym weekendowej “Rzeczpospolitej” Witkowski podkreśla, że hasła, które głosił podczas debaty nie są dla niego puste, ponieważ wciela je w życie.

- Za moich rządów w spółdzielni mieszkaniowej im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu zrealizowaliśmy, jako pierwsi w Polsce, program rewitalizacji stuletnich kamienic. 25 lat temu doprowadziliśmy do nich centralne ogrzewanie i ciepłą wodę, likwidując stare paleniska domowe. A 13 lat temu wprowadziliśmy siedmiogodzinny dzień pracy - wylicza Witkowski.

Lider Unii Pracy przyznaje, że po debacie na brak sympatyków, zwłaszcza wśród młodych nie może narzekać. - Po debacie telewizyjnej, w której wystąpiłem, młodzi ludzie zaczęli zakładać moje fankluby, nazywali mnie Berniem Sandersem polskiej lewicy. Do dzisiaj, gdy coś napiszę, młodzi przerabiają moje posty, żeby zwrócić na nie uwagę. Sam jestem zaskoczony ich postawą - podkreśla Witkowski.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Jak masz szczęście skończy się na pouczeniu. Możesz jednak stracić 5 tys. zł z głupiego powodu
2. Okrzyknięto ją "Królową COVIDu". Ilość testów oraz dni na kwarantannie przez które musiała przejść kobieta, wbija w fotel


Do dwóch razy sztuka?

I choć Waldemar Witkowski w wyborach prezydenckich przepadł (otrzymał 0,14 proc. głosów), nie wyklucza, że ponownie zdecyduje się kandydować w wyborach za pięć lat. Polityk podkreśla, że start w walce o najwyższy urząd w państwie opłacił się. - Pojawił się klimat do odbudowy lewicy ideowej. Za pięć lat w pełni będę mógł poświęcić się kampanii, jak zawsze, z pomocą rodziny. Co prawda jestem już w wieku emerytalnym, ale w wielu państwach nie sprawia to, że polityk wypada z obiegu - tłumaczy szef Unii Pracy.

Trudno się z Witkowskim nie zgodzić, jeśli wziąć pod uwagę chociażby obecną sytuację w Stanach Zjednoczonych, gdzie o prezydenturę walczą ze sobą politycy po 70-tce. Inspiracją dla lidera Unii Pracy powinien być szczególnie 77 -letni Joe Biden, który dwukrotnie bez powodzenia startował w prawyborach Partii Demokratycznej, a dziś jest bardzo blisko przeprowadzki do Białego Domu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczna wiadomość z samego rana. Anna Karbowniczak zginęła w wypadku, policja zatrzymała podejrzanych sprawców
  2. Przeszłość Dagmary Kaźmierskiej z "Królowych życia" daje do myślenia. Mroczne sekrety
  3. Emeryci na bruk? Minister Emilewicz ostro o przyszłości starszych Polaków
  4. Nie ominie cię rejestracja jeśli używasz jednego gadżetu. Czasu coraz mniej
  5. Już pewne, szykują się kolejne obniżki cen mięsa. Winne dwa czynniki
  6. Szarżowała na drodze, nagle zjechała na prawo. Poważny wypadek przy szkole, 23-latkę zabrało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
Wróci, ale nie będzie się cieszył? Emilewicz komentuje ewentualny powrót Gowina do rząduWróci, ale nie będzie się cieszył? Emilewicz komentuje ewentualny powrót Gowina do rząduCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News