Wakacje za granicą zgłosić trzeba do urzędu
Autor Przemysław Terlecki - 6 Sierpnia 2019

Dłuższe wakacje za granicą? Musisz je zgłosić do urzędu

Wakacje, ale nie tylko one, a każdy wyjazd za granice Polski na okres dłuższy niż 6 miesięcy, jesteśmy zmuszeni zgłosić do urzędu najpóźniej w dniu wyjazdu. To prawo to relikt PRL.

Wakacje poza granicami Polski, ale także zwykły wyjazd do pracy za granicą, odwiedziny bliskich czy jakakolwiek inna podróż, która sprawi, że nasza nieobecność w kraju będzie dłuższa niż 6 miesięcy, jest obłożona obowiązkiem zgłoszenia do urzędu. O sprawie wiedzieć musi urząd gminy, a poinformować go jesteśmy zobowiązani najpóźniej w dniu wyjazdu. Obowiązek wynika z ustawy o ewidencji ludności i choć jest to relikt "czasów słusznie minionych" wciąż utrzymywany jest przy życiu. Zdanie ministra cyfryzacji, Marka Zagórskiego, na temat kontrowersyjnego prawa cytuje Money.pl.

Zdajemy sobie sprawę, że każdy dłuższy wyjazd to także sporo formalności. Dlatego na tyle, na ile jest to możliwe, staramy się je ograniczać do minimum. Wyjazd za granicę można zgłosić choćby z wiozącej nas na lotnisko taksówki. Jedyne czego potrzebujemy to internet i Profil Zaufany - skomentował sprawę Zagórski.

Użytkowanie wieczyste: uważajcie, bo możecie stracić tysiące złotychUżytkowanie wieczyste: uważajcie, bo możecie stracić tysiące złotychCzytaj dalej

Wakacje i każdy nasz wyjazd na ponad pół roku musi znać urząd

Czy jednak taki przepis ma logiczne uzasadnienie? Po co organom władzy wiedza na temat tego, na jak długo i gdzie wyjeżdżają Polacy? Zdaniem dr Krzysztofa Liedela, dyrektora Centrum Badań nad Terroryzmem, prawo to nie ma żadnego logicznego wyjaśnienia. W rozmowie z Money.pl wskazuje, że za PRL funkcjonowanie takiego prawa wynikało z żądzy władzy do sprawowania kontroli nad obywatelami, ale obecnie w czasach znikających wiz i Schengen, nie ma zrozumiałego wytłumaczenia obowiązywania tego prawa.

Nie rozumiem tego przepisu. W poprzednim ustroju państwo chciało mieć wiedzę, co dzieje się z obywatelami, jeszcze w latach 90. te przepisy funkcjonowały, wtedy jednak był inny postęp technologiczny. W obecnych czasach, gdy jest strefa Schengen czy trend pozbywania się wiz, to przypominanie tych przepisów jest niezrozumiałe - mówi Liedel.

Ekspert ds. bezpieczeństwa cytowany przez portal podkreśla, iż "nie widzi większego sensu utrzymywania przepisu" nawet w kontekście bezpieczeństwa. Woli wierzyć, że polska administracja wciąż prowadzi ewidencję osób wyjeżdżających na dłużej jedynie w celach statystycznych.

Nie widzę większego sensu utrzymywania tego przepisu w kontekście bezpieczeństwa, nie ma on żadnego racjonalnego uzasadnienia. Światowe trendy idą w przeciwną stronę – swobody podróży i przekraczania granic przy mniejszej kontroli. Chcę wierzyć, że chodzi tu tylko o statystykę - podkreśla Liedel.

Co po wyjeździe na dłużej?

Co jednak się stanie, jeśli zgłosimy dany wyjazd na więcej niż 6 miesięcy i oświadczymy, że po nim wracamy do kraju? Wówczas urząd nie zmieni adresu stałego zameldowania danej Polki czy Polaka, ale automatycznie wymelduje nas z miejsca pobytu czasowego, o ile je posiadamy. Natomiast przy wyjeździe z Polski na stałe zostaniemy wymeldowani z obu wspomnianych lokalizacji - pobytu tymczasowego oraz stałego.

Sprawdziliśmy ile zarabia kasjer w Lidlu. Suma jest niespodziewanie wysokaSprawdziliśmy ile zarabia kasjer w Lidlu. Suma jest niespodziewanie wysokaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 10 000 zł za to, że nie przejdziesz na emeryturę
  2. 4000 zł dodatku do emerytury za szczególne osiągniecie
  3. Wakacje nad Bałtykiem drogie jak na Tureckiej Riwierze
  4. 300 plus na wyprawkę do szkoły. Do kiedy składać wnioski?

Następny artykuł