VAT z luką
Autor Komunikaty prasowe - 3 Grudnia 2019

Luka w VAT globalnie sięga już kwoty pół biliona euro

Tzw. luka VAT, według wyliczeń ekspertów firmy Sovos, wynosi od 20 do nawet 30% globalnych przychodów publicznych. Nic więc dziwnego, że rządy uszczelniają system podatkowy coraz powszechniej cyfryzując obieg faktur.

500 miliardów euro – tyle globalnie wynoszą straty państw wynikające z nieodprowadzenia przez przedsiębiorców należnego podatku VAT. W samej tylko Polsce według analiz CASE, w ubiegłym roku luka VAT wyniosła 13,8 mld zł. To i tak znacząco mniej niż w poprzednich latach. W 2016 r. ta kwota była bowiem blisko 3-krotnie wyższa.


Potrzeba natychmiastowej cyfryzacji


O analizę czynników powodujących luki VAT-owe w gospodarkach państw całego świata pokusiła się firma Billentis w opracowaniu „The E-Invoicing Journey 2019-2025”. Wśród nich wskazać należy przede wszystkim na tzw. karuzele VAT, wyłudzenia na podstawie fałszywych faktur, zatrudnienia „fikcyjnych pracowników” czy niewłaściwe kwoty rozliczeń podatkowych.


Co ciekawe, każdy z czynników wpływających na lukę w VAT daje się zminimalizować przy pomocy rozwiązań technologicznych. Słowo klucz, to zdaniem autorów publikacji, elektroniczne raportowanie – Rekomendacją dla niemal wszystkich obszarów odpowiedzialnych za zjawisko rosnącej luki VAT – właściwie poza przemytem – jest według ekspertów „przejście” na elektroniczną wymianę dokumentów. Zautomatyzowana analiza każdej faktury pozwala na szybką weryfikację tzw. „znikających podatników” w przypadku karuzeli podatkowych, wykrycie próby wyłudzenia środków przez fikcyjne faktury czy błędów, które omyłkowo mogą wkraść się do danych na dokumentach płatniczych – tłumaczy Tomasz Kuciel, CEO Edisona.


Świat vs. Luka VAT


Już dziś nie brakuje konkretnych przykładów potwierdzających te spostrzeżenia. Co więcej, nie płyną one wyłącznie z państw Europy Zachodniej, ale także zza oceanu. W tym, z krajów Ameryki Południowej zwykle notowanych na ostatnich pozycjach światowych rankingów poziomu cyfryzacji gospodarki, takich jak choćby IMD World Digital Competitiveness 2019. Brazylia odnotowała zwiększenie wpływów z podatków o 58 mld dolarów, uszczelniając swój system poprzez e-fakturowanie oraz elektroniczne raportowanie. W przypadku Chile czy Meksyku luka VAT-owa została dzięki temu zredukowana aż o połowę. Kolumbia natomiast skłania się do pójścia w tym samym kierunku. Tamtejszy rząd doszedł bowiem do wniosku, że elektroniczna wymiana dokumentów pozwoliłaby ograniczyć skalę wyłudzeń – o 50%.


Podobniej efektywności w walce z nadużyciami podatkowymi można już dziś spodziewać się również w przypadku Azji. W Chinach na przestrzeni ostatnich lat wykorzystanie elektronicznych faktur przestało być zarezerwowane wyłącznie dla branży e-commerce i telekomunikacyjnej, zyskując popularność m.in. w ubezpieczeniach, transporcie czy administracji publicznej. W Indiach z kolei już od zeszłego roku funkcjonuje obowiązek przesyłania poprzez system elektronicznej wymiany dokumentów wszystkich faktur, których wartość przekracza 50 tysięcy rupii (ok. 650 euro).


Zmierzając w stronę Starego Kontynentu warto także na chwilę zatrzymać się w Turcji. Tam także działa ogólnokrajowa platforma e-fakturowania (TRA platform) oraz rozległy system cyfrowej archiwizacji dokumentów, umożliwiający rezygnację z przechowywania papierowych faktur. Oczywiście nadal dostępna jest możliwość otrzymania ich w formie drukowanej, ale taką chęć wyraża zaledwie 10% przedsiębiorstw – To również bardzo istotny aspekt wprowadzenia cyfrowej wymiany dokumentów. Fizyczne magazynowanie ogromu faktur oraz pozostałych dokumentów handlowych, których zwykle każdego roku w firmach zbiera się nawet kilkadziesiąt tysięcy generuje dodatkowe koszty. Jest również sporym obciążeniem dla środowiska naturalnego. Przyjmując, że w Polsce wystawia się w ciągu roku 1,5 mld faktur, a jedynie kilka procent z nich ma formę elektroniczną, konieczne jest wycięcie ponad 250 tys. drzew, co dziś w dobie konieczności redukcji śladu węglowego, zaczyna mieć znaczenie – dodaje Tomasz Kuciel z Edisona.


Analizując sytuację w Europie warto zwrócić jeszcze uwagę na państwa niemieckojęzyczne (DACH), gdzie e-faktury poprzez platformy EDI wystawia już niemal połowa dużych firm. We Włoszech, ze względu na wprowadzony tam obowiązek e-fakturowania w ten sposób rozliczane muszą być wszystkie transakcje B2C oraz B2B. Wyłączeni z niego są jedynie podatnicy, których roczny obrót nie przekracza 65 tys. euro – jest to jednak jedynie 1 mln płatników. Powodem wprowadzenia obligatoryjnego e-fakturowania był tutaj fakt, iż wartość nieodprowadzonego podatku VAT w tym kraju sięga 35 mld euro, co stanowi aż jedną czwartą całej luki VAT-owej w państwach Unii Europejskiej. W Polsce wprowadzono w tym roku obowiązek przyjmowania faktur elektronicznych przez urzędy i instytucje w oparciu o krajową Platformę Elektronicznego Fakturowania – wszystko wskazuje na to, że obowiązek ich wysyłania zostanie wprowadzony w roku 2020.


Niższe koszty wzmożonej kontroli?


Jedna z publikacji Banku Światowego, będąca jednocześnie studium przypadku wdrożenia elektronicznego raportowania podatkowego w Korei Południowej podkreśla, poza wyższą skutecznością ściągalności VAT, jeszcze jeden pozytywny aspekt cyfryzacji. Okazało się, że pozwala ona zredukować koszty kontroli przepływu podatków administracji publicznej od 37 do 39% w przypadku największych przedsiębiorstw i od 8 do nawet 56% dla małych i średnich firm w porównaniu do systemu bazującego na papierowych dokumentach.

POWYŻSZY ARTYKUŁ JEST KOMUNIKATEM PRASOWYM

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na: Google News