Ulga za złe długi
flickr
Autor Kamila Jeziorska - 13 Grudnia 2020

Wspaniały prezent przed Świętami dla tysięcy Polaków. Odzyskają dużo pieniędzy

Ulga za złe długi dla niewtajemniczonych może brzmieć abstrakcyjnie, ale dla przedsiębiorców borykających się z niewypłacalnymi kontrahentami jest to prawdziwe wybawienie. Podjęcie decyzji o skorzystaniu z ulgi za złe długi generuje konsekwencje wobec płatnika VAT oraz wierzyciela. Za sprawą wyroku TSUE wszystko może się zmienić. Dlaczego? Wyjaśnia w rozmowie z nami Marcin Jędrysiak, doradca podatkowy.

Ulga za złe długi a wyrok TSUE

Aby dobrze zrozumieć wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) należy cofnąć się do art. 89a ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. 2004 nr 54 poz. 535). Już w pierwszym ustępie zaznaczono, że „podatnik może skorygować podstawę opodatkowania oraz podatek należny z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług na terytorium kraju w przypadku wierzytelności, których nieściągalność została uprawdopodobniona”.

„Nieściągalność wierzytelności uważa się za uprawdopodobnioną, w przypadku gdy wierzytelność nie została uregulowana lub zbyta w jakiejkolwiek formie w ciągu 90 dni od dnia upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze” – zaznaczył ustawodawca.

Jednocześnie w polskich przepisach zaznaczono, że podatnik nie może skorzystać z ulgi za złe długi, jeśli upłynęły więcej niż dwa lata od wystawienia faktury VAT – właśnie ten aspekt bardzo często stawał się przedmiotem spornej linii orzeczniczej w polskich sądach. Część uznawała zapis za niezgodny z przepisami unijnymi, a pozostali zupełnie odwrotnie.

Wszystko zmieniło się za sprawą wyroku TSUE C-335/19 E. sp. z o.o. sp.k. przeciwko Ministrowi Finansów z dn. 15 października 2020 r., w którym stwierdzono, że polskie przepisy są częściowo niezgodne z unijnymi regulacjami – tutaj najistotniejszy jest fakt, że kontrahent musi być zarejestrowany jako podmiot do VAT, tzw. podatnik czynny.

Tysiące Polaków może się załapać na specjalne emerytury. W wypłatach pomogą NiemcyTysiące Polaków może się załapać na specjalne emerytury. W wypłatach pomogą NiemcyCzytaj dalej

„Artykuł 90 dyrektywy 2006/112 w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie przepisom krajowym, które uzależniają obniżenie podstawy opodatkowania podatkiem od wartości dodanej (VAT) od warunku, by w dniu dostawy towaru lub świadczenia usług, a także w dniu poprzedzającym dzień złożenia korekty deklaracji podatkowej mającej na celu skorzystanie z tego obniżenia dłużnik był zarejestrowany jako podatnik VAT i nie był w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji, zaś wierzyciel był w dniu poprzedzającym dzień złożenia korekty deklaracji podatkowej nadal zarejestrowany jako podatnik VAT” – uznał TSUE w wyroku, ale co to dokładnie oznacza?

- Wyrok TSUE potwierdził to, co od dawna powtarzali doradcy podatkowi oraz przedsiębiorcy: polskie przepisy dotyczące ulgi na złe długi są zbyt restrykcyjne – tłumaczy nam Marcin Jędrysiak, doradca podatkowy.

Ulga za złe długi oczami TSUE

Nasz ekspert tłumaczy nam, że przepisy unijne pozwalają Polsce na wprowadzenie pewnych regulacji, które w całości zniwelują wszelką niepewność w związku z niewywiązaniem się z płatności przez dłużnika. Jednocześnie zaznacza, że środki te mogą być używane do zwalczania oszustw podatkowych.

- TSUE słusznie stwierdził, że uzależnienie stosowania ulgi na złe długi od tego, czy kontrahent był zarejestrowany do celów VAT nie jest uzasadnione. Podatnik może przecież świadczyć usługi lub sprzedawać towary na rzecz podmiotów, które nie są podlegają rejestracji do VAT (np. konsumenci). Dyskryminowałoby to niektórych podatników. Ponadto, zdaniem Trybunału, wykluczenie jakiejkolwiek możliwości obniżenia podstawy opodatkowania (oraz obciążenie wierzyciela płatnością kwoty VAT), w sytuacji, gdy niepłacący kontrahent został wykreślony przez organ z rejestru VAT, przekracza granice tego, co jest bezwzględnie konieczne dla zwalczania oszustw podatkowych – analizuje Jędrysiak.

Jednakże TSUE uznał, że w przypadku ulgi za złe długi zgodny z prawem unijnym jest wymóg, by kontrahent nie znajdował się w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji w dniu dostawy towarów lub świadczenia usług lub w dniu poprzedzającym dzień złożenia korekty deklaracji podatkowej – tłumaczy ekspert.

Wyrok w sprawie ulgi za złe długi opublikowany został 7 grudnia 2020 r. w Dzienniku Urzędowym UE – poinformował rzecznik MŚP i dodał, że przedsiębiorcy mają 30 dni od daty publikacji wyroku na to, aby „wnioskować o zwrot nadpłaconego podatku, natomiast w terminie miesiąca tj. do 7 stycznia 2020 r. przedsiębiorcy mogą wnioskować o wznowienie niekorzystnego postępowania podatkowego”.

Zmiany w prawodawstwie zapowiedział także resort finansów, który związany jest wyrokiem TSUE. Jednakże jak w praktyce będzie wyglądała sytuacja z dochodzeniem swoich praw?

- Niestety, nie wiadomo czy jego treść [wyroku – red.] będzie respektowana przez urzędy skarbowe w trakcie postępowań podatkowych oraz o wydanie interpretacji indywidualnej, co rodzi ryzyko, iż podatnik będzie musiał szukać sprawiedliwości w sądzie – wyjaśnia Marcin Jędrysiak i dodaje, że niewątpliwie przedsiębiorcy zyskali nowe argumenty do walki z fiskusem i mogą się na nie z czystym sumieniem powoływać.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

    1. Zapomnisz, zapłacisz nawet 8400 zł. Od nowego roku kary dla właścicieli aut wystrzelą
    2. 66-latka znalazła na ulicy 10 tys. zł. Później policjantom opadły szczęki
    3. Nadchodzą ogromne zmiany w przepisach o odpadach. Segregacja zmieni się nie do poznania

    KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News