U Wieniawy
Materiały prasowe
Autor Komunikaty prasowe - 5 Października 2020

Podróż do przedwojennej Warszawy w restauracji „U Wieniawy”

„Paryż północy” jak zwano Warszawę przed szczególnie dla niej tragiczną drugą wojną, był przesiąknięty entuzjazmem po odzyskaniu długo wyczekiwanej niepodległości. W mieście można było spotkać licznych bohaterów walki o ponowne przywrócenie Polski na mapę Europy. Jedną z najznamienitszych postaci Wojska Polskiego był gen. Wieniawa-Długoszowski, stały bywalec warszawskich wykwintnych restauracji. Dla uczczenia bohaterskiego ułana i przyjaciela Józefa Piłsudskiego zrodził się pomysł założenia restauracji „U Wieniawy”.

„U Wieniawy” to restauracja, w której ceni się nowoczesne standardy, a kocha najcenniejsze tradycje. Jej twórcy czerpią inspiracje z najlepszego okresu polskiej sztuki kulinarnej i gastronomicznej - międzywojnia. To zaledwie dwadzieścia lat, a jednak energia odzyskanej niepodległości uczyniła z nich barwną epokę, której oblicze kształtowały niezwykłe osobowości, wśród nich patron restauracji, generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski.

Choć zapisał się trwale w legendzie przedwojennej Warszawy, to lokalowi udziela imienia po raz pierwszy, i to w miejscu bez wątpienia dla siebie zaszczytnym - nieopodal pomnika Józefa Piłsudskiego, z którym związał całe swoje życie i służbę.

Wieniawa, ułan, szwoleżer, osobiście prowadzący defilady i uroczystości wojskowe na Placu Piłsudskiego, ponadto człowiek o legendarnej fantazji, poczuciu humoru, słynny smakosz i arbiter elegantiarum życia towarzyskiego przedwojennej stolicy, jest symbolem najlepszych tradycji i zwyczajów. Z fascynacji jego postacią, a także z pasji szperania w kulinarnej historii i konfrontowania jej ze współczesnymi gustami zrodziła się formuła polskiej kuchni oficerskiej.

Lata dwudzieste i trzydzieste cechowała ogromna energia życia codziennego - bale, bankiety, przyjęcia, rauty. Galowe, oficerskie mundury widywano tam równie często jak fraki, garnitury i smokingi. Chętnie świętowano także we własnym gronie, podczas imprez pułkowych czy garnizonowych. Ówcześni restauratorzy, chcąc zaspokoić upodobania gastronomiczne wojskowej elity II Rzeczpospolitej, stworzyli kuchnię efektowną i bogatą, opartą na podstawach kuchni polskiej, nie stroniąc przy tym od wpływów z niedawnych zaborów i tendencji europejskich.

Nie pożałujesz

Smaki tamtej Warszawy można odkrywać „U Wieniawy” w nowym stołecznym lokalu przy Placu Piłsudskiego 9. Tutaj słychać muzykę z tamtych lat w wykonaniu m.in.Hanki Ordonówny, Eugeniusza Bodo, Jana Kiepury, Mieczysława Fogga i Zuli Pogorzelskiej. Tu wśród kulinarnych propozycji znajdziemy zarówno wykwintnedania z forsowanych wód i zajętych lądów, jak i zimną czy gorącą zagrychę do wyboru, zupy z bogatego kotła i wreszcie wyśmienite słodycze w postaci kisieli, białkowych pianek czy leniwych klusek. Do tego szeroki wybór mocnych (a jakże!)nalewek czy jeszcze szersza lista destylatów polskich. Wszak jeśliś ułan to pobudka, baczność, spocznij, duża wódka!

U Wieniawy to jedyna w Polsce restauracja tak mocno inspirowana gościnnością, klimatem i lokalami przedwojennej Warszawy. Miejsce przyjazne i niestandardowe, adresowane do miłośników ciekawych połączeń kulinarnych, którego patronem jest generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski.Restauracja jest położona w historycznym centrum stolicy, skąd nasz patron miałby równie blisko do każdego ze swych ulubionych miejsc przedwojennego miasta – „Ziemiańskiej”, „Adrii”, „Wróbla”, „Simona i Steckiego”, „Astorii”, „Bukieta” i wielu innych lokali tamtej epoki.

Dowiedz się więcej:https://uwieniawy.pl/

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News