kolejka górska w Białce Tatrzańskiej
materiały prasowe
Autor Kasper Starużyk - 26 Kwietnia 2020

Tatry doczekają się wielkiej inwestycji. Jej rozmach naprawdę imponuje

W Białce Tatrzańskiej powstanie wielka inwestycja, która posłuży turystom niezależnie od pory roku, w której postanowią odwiedzić polskie góry. Mowa o kolei linowej, która połączy Białkę Tatrzańską z Czarną Górą - Litwinką.

Historia inwestycji w Białce Tatrzańskiej zaczęła się już 20 lat temu, kiedy to dzięki pełnym zaangażowania działaniom Józefa Dziubasika, Tomasza Patureja i Władysława Piszczka oraz Stanisława Wodziaka, miejscowość doczekała się kolei krzesełkowej na Kotelnicę. Później powstały takie inwestycje jak termy Bania, dzięki którym turyści mogli liczyć na atrakcje przez cały rok, nie tylko podczas sezonu narciarskiego.

Teraz w miejscowości planowana jest inwestycja, która połączy połączy ją z ze szczytem Litwinki w Czarnej Górze. Za realizację tego projektu na odpowiadać nowa spółka Białka Ski Resort.

Wizualizacja kolejki

- Nie od dziś musimy brać pod uwagę zmiany klimatyczne i coraz cieplejsze zimy. Trzeba zadać sobie na koniec pytanie jak będzie wyglądała zima w górach bez śniegu? Poza tym opieranie całego biznesu o sezon zimowy może okazać się problemem przy tak dużych inwestycjach. Pomysł jest bowiem taki aby nowa kolej widokowa funkcjonowała praktycznie przez cały rok. – przekonuje Damian Piotr Dziubasik, mieszkaniec Białki, lokalny przedsiębiorca. Świadczy to o świadomości lokalnego biznesu, że warunki meteorologiczne panujące w Polsce ulegają szybkiej zmianie.

Inwestycja jest na etapie planowania. Jednak już teraz wiadomo, że na Litwince zakłada się budowę wieży widokowej. Należy jednak dokładnie ustalić lokalizację stacji dolnej i górnej. Pomysłodawcom inwestycji zależy na ulokowaniu kolejki tak, aby zapewniała jak najpiękniejsze widoki turystom.

- Na razie trwa dyskusja na temat dokładnej lokalizacji poszczególnych elementów kolei i atrakcji. O powodzeniu inwestycji może zdecydować zebranie mieszkańców Białki Tatrzańskiej - podkreśla sołtys wsi Władysław Piszczek. - Mogę powiedzieć, że to inwestycja, jakiej nie ma w Polsce, a podobną można spotkać za granicami naszego kraju, np. w Barcelonie. Na Podhalu byłaby to z pewnością największa tego typu inwestycja ostatnich lat. Wydarzenie to można przyrównać do powstania kolei linowej na Kasprowy Wierch w latach 30-tych - wyjaśnia sołtys Piszczek.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News