Tadeusz Kościnski zaskakująco o deficycie budżetowym
wikipedia/Adam-dalekie-pole
Autor Radosław Święcki - 12 Stycznia 2021

Tadeusz Kościński broni deficytu w budżecie. Ma pomóc powrócić wzrostowi gospodarczemu

Jeszcze nie tak dawno rządzący chwalili się budżetem bez deficytu, dziś przekracza on ponad 80 mld zł. Minister finansów Tadeusz Kościński przekonuje jednak w rozmowie z Polską Agencją Prasowa, że deficyt sam w sobie nie jest czymś złym i ma on chronić fundamenty polskiej gospodarki, tak aby móc na nich ponownie budować wzrost gospodarczy.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zaskakujące słowa o deficycie budżetowym wypowiedział minister finansów,
  • Czemu według ministra deficyt ma służyć,
  • Kiedy skorzystamy z funduszy unijnych z najnowszego nadania.

Tadeusz Kościński zaskakująco o deficycie budżetowym

Miniony rok pokazał ileż się może zmienić w ciągu zaledwie stosunkowo krótkiego czasu i jak – również w sferze gospodarczej – sprawdza się słynne powiedzenie o rozśmieszeniu Boga po powiedzeniu mu o swoich planach. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, które miały miejsce pod koniec 2019 roku najważniejsi politycy partii rządzącej snuli wizję a to pensji minimalnej na poziomie 3000 zł brutto, a to budżetu bez deficytu, co nigdy po okresie transformacji nie miało miejsca.

W zeszłym roku stało się to co się stało i w efekcie wzrost płacy minimalnej nastąpił o 200 zł do 2800 zł brutto, za to deficyt na ten rok jak przewiduje ustawa budżetowa przekracza 80 mld zł.

Kwestia deficytu pojawiła się w wywiadzie jakiego Polskiej Agencji Prasowej udzielił minister finansów Tadeusz Kościński. Szef resortu pytany był m.in. o to czy budżet jest w stanie udźwignąć kolejne obciążenie jakim jest tzw. tarcza antykryzysowa, której koszt to ponad 312 mld zł.

FBI bije na alarm. W każdym stanie USA uzbrojone bojówki planują wyjść na uliceFBI bije na alarm. W każdym stanie USA uzbrojone bojówki planują wyjść na uliceCzytaj dalej

- Kondycja polskiej gospodarki po kryzysie jest stosunkowo dobra na tle Unii Europejskiej. Ponad 212 mld zł polski rząd przeznaczył na ochronę miejsc pracy i gospodarki, a kolejne 100 mld zł to dodatkowe środki w ramach Tarczy Finansowej. Mimo znacznego wsparcia gospodarki, finanse publiczne są w relatywnie dobrej kondycji, a nasza recesja będzie należała do najpłytszych w Europie – podkreśla minister finansów.

Na uwagę, że dla Polski będzie to kolejny rok wysokiego deficytu Tadeusz Kościński udziela dość zaskakującej jak na – teoretycznie mającego strzec każdej złotówki – ministra finansów odpowiedzi.

- Deficyt sam w sobie nie jest czymś złym. Ważne żeby czemuś służył. W tej chwili, tak jak cały świat, jesteśmy w sytuacji wyjątkowej. Nadzwyczajne sytuacje wymagają nadzwyczajnych rozwiązań. Tarcze antykryzysowe, na które przeznaczamy ogromne środki z naszego budżetu, mają za zadanie pomóc przetrwać biznesowi ten trudny czas. Innymi słowy, chronimy fundamenty gospodarki żeby móc na nich znowu budować wzrost – tłumaczy minister finansów.

Szef resortu finansów podkreśla, że deficyt w znowelizowanym budżecie za zeszły rok to „nie tylko pieniądze na ratowanie firm, ale również rozkręcenie gospodarki, np. poprzez inwestycje publiczne”.

W wywiadzie dla PAP pojawia się również kwestia tego, czy w powrocie do wzrostu gospodarczego pomogą nam fundusze unijne z najnowszego nadania na lata 2021-2027.

- Pracujemy w tej chwili nad Umową Partnerstwa, w której pokażemy jak podzieliliśmy pieniądze na politykę spójności i na co je przeznaczymy. To ponad 66 mld euro. Równocześnie w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej powstaje Krajowy Plan Odbudowy, który pozwoli nam sięgnąć po środki z unijnego Instrumentu na rzecz Odbudowy i Odporności. Tutaj z kolei będziemy mieli do dyspozycji 57 mld euro w dotacjach i pożyczkach – wyjaśnia Tadeusz Kościński.

Środki te jak mówi szef resortu finansów mają zostać zainwestowane w przedsiębiorczość, infrastrukturę, ochronę środowiska, cyfryzację, energetykę, naukę, edukację, a także sprawy społeczne.

Tadeusz Kościński podkreśla w wywiadzie, że termin uruchomienia funduszy unijnych nie zależy tylko od rządu, przypominając, że na forum unijnym wciąż toczą się prace nad rozporządzeniami. Minister finansów podkreśla jednak, że rząd chciałby, aby fundusze unijne z nowego nadania „zaczęły pracować w gospodarcze już w tym roku”.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News