By flyz1 - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52541644
By flyz1 - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=52541644
Autor Komunikaty prasowe - 4 Września 2020

Spot Data: Sprzedaż samochodów spada, ale rośnie

Jak co miesiąc wykorzystuję dane o sprzedaży samochodów by przyjrzeć się nastrojom konsumentów. Ludzie bowiem kupują samochody wtedy, kiedy pozytywnie widzą swoją przyszłość – rynek ten jest papierkiem lakmusowym stanu portfeli. Dane oficjalne przytaczane przez instytut Samar wskazują na spadek sprzedaży aut w sierpniu, co byłoby spójne z lekkim pogorszeniem nastrojów konsumentów po fali wzrostów w poprzednich miesiącach. Jednak po korekcie danych o efekty sezonowe wciąż widać pokaźne wzrosty. Nie widzę więc specjalnie przekonujących sygnałów, że wchodzimy w nowy dołek gospodarczy - mówi Ignacy Morawski ze Spot Data.

Sprzedaż samochodów osobowych w sierpniu wyniosła 34,7 tys., co oznacza spadek aż o 27 proc. rok do roku. W lipcu dynamika wynosiła -13 proc. rok do roku. Czyli jakbyśmy mieli do czynienia z wyraźnym pogorszeniem. Zresztą w tym samym czasie pogorszyły się lekko wskaźniki nastrojów konsumentów, więc możliwe, że wszystko układa się w obrazek uspokojenia po czerwcowo-lipcowym huraoptymistycznym odbiciu gospodarczym. Ludzie nadrobili straty w zakupach po lockdownie i znów wrócili do zamartwiania się nad przyszłością. W takich warunkach gospodarka przejdzie od stanu recesji do stanu mizernego wzrostu.

Jednak obrazek wygląda już dużo bardziej pozytywnie, gdy do danych wprowadzimy korekty związane z sezonowością. Sierpień był zwykle okresem słabszym w sprzedaży samochodów – w latach 2010-2017 sierpień zawsze przynosił spadek sprzedaży, średnio o kilkanaście procent w ciągu miesiąca. Dopiero ostatnie dwa lata zmieniły ten trend – sierpień w latach 2018 i 2019 był bardzo dobry na tle innych miesięcy ze względu na wchodzące jesienią zmiany przepisów dotyczących emisyjności i jej pomiarów. Dlatego baza odniesienia dla danych tegorocznych jest bardzo wysoka i stąd głębokie spadki w sierpniu tego roku.

Wiele wskazuje, że w tym roku po prostu wróciła stara sezonowość. Dane po odsezonowaniu wskazują, że w tym roku sprzedaż sierpniowa wciąż wykazywała wzrost. Z moich szacunków wynika, że odsezonowana sprzedaż wyniosła 43,9 tys. sztuk i była znacznie wyższa niż tuż przed epidemią. Co więcej, była dużo wyższa niż wskazywałyby dane o nastrojach konsumentów. Sprzedaż aut jest wręcz zaskakująco mocna.

Gospodarka wciąż jest w fazie ożywienia. Ono nie jest już tak dynamiczne jak późną wiosną i wczesnym latem, ale na razie nie ma jeszcze mocnych sygnałów, że mielibyśmy wchodzić w późnoletni dołek. Niektórzy twierdzą, że taki dołek nastąpi ze względu na wyczerpywanie się siły odbicia z epidemicznego dołka. Wtedy cała ścieżka wyjścia z kryzysu będzie przypominała kształt litery W. Ale to tylko hipoteza, danych na jej potwierdzenie jeszcze nie ma.

Ignacy Morawski, Spot Data

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News