skrzynka pocztowa oferty agentów nieruchomości listy ulotki
PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS Warszawa, N/Z Zbiorcze skrzynki pocztowe na listy w bloku mieszkalnym - wyjmowanie korespondencji
Autor Redakcja BiznesInfo - 10 Grudnia 2020

W twojej skrzynce pocztowej czai się pułapka, o której wielu nie wie. "Takich kartek jest naprawdę 5 w tygodniu"

Grzeczny list, karteczka z uroczym rysunkiem lub amatorsko wyglądająca ulotka domowej roboty - te niepozorne przedmioty tysiące Polaków każdego dnia znajdują w skrzynkach pocztowych, na klatkach schodowych i progach swoich domów. Nie wszyscy jednak wiedzą, że pod przykrywką nieporadnych kartek kryją się pułapki zastawiane przez wyrachowanych agentów nieruchomości.

Skrzynki pocztowe stały się polem bitwy agentów nieruchomości. Pomimo coraz wyższych cen, popyt na nieruchomości nie słabnie. Chociaż deweloperzy wychodzą z siebie, aby pozyskać grunty i pozwolenia pod nowe inwestycje, podaż mieszkań - zwłaszcza w tak zwanych dobrych lokalizacjach, a nie na obrzeżach - jest ograniczona. Agenci nieruchomości nie cofną się więc przed niczym, żeby zachęcić ludzi do sprzedaży lokali. Często uciekając się do nieuczciwych praktyk.

Maciek, Iza i nasz kotek Kazik. Kupimy mieszkanie w tej okolicy, zaopiekujemy się nim najlepiej jak umiemy

Jedną z najpopularniejszych technik sprzedażowych wykorzystywanych przez agentów nieruchomości jest podawanie się za młode małżeństwo za pomocą wyglądającej na odręcznie narysowaną kartki. Takie ogłoszenia są wrzucane do skrzynek na listy lub wsuwane pod drzwi.

- Celem jest przede wszystkim pozyskanie ofert do bazy agenta. Tak, żeby miał towar na półce. Jeżeli wrzuca i podaje się za osobę prywatną, to wtedy jest większa szansa, że ktoś się do niego zgłosi ze sprzedażą mieszkania, to jest proste - mówi nam A., specjalista ds. nieruchomości z warszawskiej agencji.

Nic dziwnego, że agenci nieruchomości muszą uciekać się do podobnych sztuczek. Zawód ten nie cieszy się bowiem wśród Polaków szczególną popularnością ani zaufaniem. Według badania przeprowadzonego przez serwis Otodom.pl w 2015 roku mniej niż co czwarty badany pozytywnie ocenił pracę pośredników nieruchomości. A Polacy przywiązują się do swoich mieszkań, podchodzą do nich emocjonalnie. Dlatego chętniej sprzedadzą je komuś, kto "dobrze się nim zaopiekuje" niż "bezdusznej agencji".

Ulotki

fot. wykop.pl/vstol

Agenci nieruchomości bawią się w "naginanie rzeczywistości" i nie widzą w tym nic złego

Zapytaliśmy A. czy jego zdaniem takie działania są moralne.

- Tak, jak najbardziej, on (agent nieruchomości - przyp. red.) reprezentuje osobę prywatną. Ja nie podawałem się za osobę prywatną. Pisałem, że kupię mieszkanie do remontu, za gotówkę, w tej okolicy, co było prawdą, bo miałem takich klientów, którzy szukali w tej okolicy mieszkania za gotówkę. Więc nie rozbiegało się to w żaden sposób w rzeczywistością (....) Znam agencje, które tak robią. Jest to naginanie rzeczywistości, natomiast nadal jest to pomoc przy sprzedaży. Agencja nieruchomości oferuje na tyle sprecyzowane narzędzia, które wspierają sprzedaż, że próbują trafić do klientów w każdy sposób. Jeżeli mieszkanie finalnie zostanie sprzedane za cenę akceptowalną przez sprzedającego, to jaki jest problem? Cel został osiągnięty - mówi biznesinfo.pl, A.

I faktycznie trudno zaprzeczyć, że przecież finalnie sprzedający musi sam z własnej woli zgodzić się na sprzedaż i nikt nie zmusza go do podpisania umowy. Decyzję o zaangażowaniu się w proces negocjacji podejmuje jednak na podstawie fałszywych informacji. Kiedy już bierze w nim udział, przeszkoleni agenci nieruchomości nie powinni mieć większego problemu, aby przy użyciu odpowiednich technik manipulacyjnych nakłonić sprzedającego do obniżki ceny mieszkania (często sztucznie zaniżając jego wartość). Taką metodę powszechnie określa się jako "stopa w drzwiach".

Ulotki

fot. wykop.pl/kanbanos

Agenci nieruchomości ukręcili sznur na własną szyję

Na szczęście, nieuczciwe praktyki mogą wkrótce dobiec końca, a przynajmniej znacznie stracić na swojej popularności. Proceder bowiem przybrał już taką skalę, że zaczął dotykać... samych agentów. Stracił również na efektywności.

- Ja sam codziennie znajduję około pięciu takich ogłoszeń - mówi nam A. z lekkim zażenowaniem

Im więcej kartek od "młodych małżeństw" ludzie otrzymują, tym mniej na nie reagują. Jaka jest obecnie skuteczność takich działań?

- Bardzo mała. Na tysiąc wrzutek dostałem dwie odpowiedzi, z Targówka - komentuje A. Po chwili dodaje, że sam przestał już korzystać z tej metody.

Coraz gorsze efekty zaśmiecania naszych skrzynek pocztowych to zresztą niejedyny powód, dla którego metoda staje się coraz mniej popularna. Wojnę "młodym małżeństwom" wytoczyli internauci, m.in. użytkownicy w serwisie Wykop.pl.

Ci zaczęli masowo podawać zawarte na ulotkach dane kontaktowe w ogłoszeniach na portalu OLX. Agenci, którzy mieli mniej szczęścia, byli po chwili zasypywani telefonami i wiadomościami od osób zainteresowanych "odbiorem używanej lodówki" czy "kupnem tego dużego telewizora za 100 złotych". Miejmy więc nadzieję, że już niedługo przestaniemy być bombardowani ofertami od "młodych małżeństw" - z korzyścią dla Polaków, ale i dla środowiska.Ulotki

fot. wykop.pl/NieZdalemTestuTuringa

W Rossmannie święta już się zaczęły. Ponad 18 tys. osób może liczyć na piękny prezent od sieciW Rossmannie święta już się zaczęły. Ponad 18 tys. osób może liczyć na piękny prezent od sieciCzytaj dalej

Źródło: bieznesinfo.pl

Zobacz także w naszych serwisach:

KONIECZNIE OBEJRZYJ:


Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News