Pan Grzegorz nie dostanie renty, mimo że całe życie ciężko pracował. Zdjęcie ilustracyjne
Pixabay/geralt
Autor Wiktoria Pękalak - 11 Września 2020

Pan Grzegorz jest śmiertelnie chory, ale renty nie dostaje. ZUS tłumaczy dlaczego

Pan Grzegorz nie otrzyma renty, bo zabrakło mu 11 dni składkowych, mimo że całe życie ciężko pracował i jest śmiertelnie chory - od trzech lat zmaga się z rakiem krtani i w tej chwili jest całkowicie niezdolny do pracy.

Pan Grzegorz nie dostanie renty, choć pracował

Sytuacja Pana Grzegorza została opisana w reportażu “Interwencji”. Mężczyzna mieszkający w Rynie pracował przez ponad 20 lat, był budowlańcem, jednak nie może liczyć na rentę, mimo że jest śmiertelnie chory i do tej pory utrzymywał rodzinę.

- Zostawili go jak psa. Gdzie jego pieniądze, jak 21 lat pracował - powiedziała zrozpaczona Pani Małgorzata Saulewicz, żona pana Grzegorza, której praca jest w tej chwili jedynym źródłem utrzymania trzyosobowej rodziny - para wychowuje 15-letniego syna, na którym sytuacja materialna rodziny wyraźnie się odbija.

Dostaje blisko 22,9 tys. zł emerytury. Ujawniamy sekret świadczenia najbogatszego polskiego emerytaDostaje blisko 22,9 tys. zł emerytury. Ujawniamy sekret świadczenia najbogatszego polskiego emerytaCzytaj dalej

- Wnuczek wstydzi się tej biedy. Koledzy się z niego naśmiewają - wyznała babcia chłopca, matka Pana Grzegorza i dodaje, że rówieśnicy dokuczają chłopcu także z powodu jego taty, który przez chorobę ma problemy z mówieniem.

Tak młodemu chłopcu, który ma w tym wieku wiele potrzeb trudno jest wytłumaczyć, że na wiele rzeczy pieniędzy w domu po prostu nie ma.

- Najbardziej mnie boli, że nawet jakbym mu chciał coś dać, to nie mogę. Jak mam mu dać, jak mnie nie stać? Ale on tego nie rozumie. Tu jest problem. Co ja mam teraz zrobić, życie sobie odebrać? - rozkłada ręce Pan Grzegorz.

Gdyby nie poważna choroba, rak krtani, której mężczyzna od trzech lat musi stawiać czoła, pewnie dalej pracowałby w pocie czoła, aby zapewnić swojej rodzinie godne życie. Kiedyś pracownik państwowych firm, później przez długi czas prywatnych w tej chwili mimo szczerych chęci pracować nie może, bo nie jest w stanie.

Zajęli mu konto za 14 lat zaległego abonamentu, więc zrobił jedno. Sąd uznał, że nie musi nic płacićZajęli mu konto za 14 lat zaległego abonamentu, więc zrobił jedno. Sąd uznał, że nie musi nic płacićCzytaj dalej

- Jak idę spać, to się modlę, żebym mógł się obudzić. Jak wstanę rano, to się cieszę, że jest następny dzień i tak będę trzymał cały czas - wyznał Pan Grzegorz.

Załamana żona mężczyzny wyznała też, że gdyby tylko mogła poszłaby do dodatkowej pracy, mimo że już teraz całymi dniami pracuje.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Szykuje się kolejna ulga podatkowa. Zaoszczędzisz dzięki niej mnóstwo pieniędzy
2. Brzuch ciężarnej 23-latki rósł w ogromnym tempie. Myślała, że urodzi bliźniaki, jednak gdy spojrzała na USG, zalała się łzami

- Warunkiem jest posiadanie odpowiedniego stażu pracy, czyli w ciągu ostatnich dziesięciu lat musi być to pięć lat zatrudnienia. W przypadku pana Grzegorza niestety ten warunek nie został spełniony. Kiedy pan Grzegorz składał wniosek o rentę, to jego staż pracy wynosił 4 lata 11 miesięcy i 20 dni. Brakuje więc 11 dni, ale są też takie sytuacje, że niektórym osobom uprawnionym do świadczenia brakuje jednego dnia - wytłumaczyła Anna Ilukiewicz z ZUS-u w Olsztynie, gość “Interwencji” i dodała, że mimo wielkiego współczucia dla Pana Grzegorza i jego rodziny nie może mu w żaden sposób pomóc.

- Podejmując pracę, trzeba wystrzegać się pracodawców, którzy nie chcą podpisać umowy. Czasami ktoś pracuje ciężko przez 20 lat, a jak się coś wydarzy i trzeba policzyć te lata składkowe, to się okazuje, że nawet tych pięciu lat się nie uzbiera - wytłumaczyła Ewa Modzelewska z Ośrodka Pomocy Społecznej w Rynie.

Skosisz trawnik pod domem, grozi nawet 5 tys. zł kary. Zablokują nawet rozpalenie w kominkuSkosisz trawnik pod domem, grozi nawet 5 tys. zł kary. Zablokują nawet rozpalenie w kominkuCzytaj dalej

Warto przypomnieć, że w całym województwie warmińsko-mazurskim panuje największe bezrobocie, ponieważ jedynymi dochodowymi ośrodkami w tych rejonach są miejsca turystyczne, które przecież nie działają całym rokiem.

Jedyne pieniądze, które Pan Grzegorz otrzymuje to 400 zł zasiłku z Ośrodka Pomocy Społecznej, co ledwo wystarcza na leki.

- Jak nie będę miała na leki, to pójdę kraść, żebym mężowi mogła kupić. Albo wezmę kapelusz i pójdę żebrać, może ktoś mi wrzuci złotówkę lub dwie - powiedziała zrozpaczona Pani Małgorzata, żona Pana Grzegorza.

- Ja będę walczył do końca, żeby poprawić ten nasz byt. Jak to będzie, czas pokaże. Jak będę miał siłę, to będę pracował, bo kto mi pomoże? Pomóc nie chcą i pracować nie pozwalają, ale nikt nie pomyślał, że ja muszę za coś żyć - zauważył bezradny Pan Grzegorz.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Na jaw wyszły zarobki Roberta Lewandowskiego. Kwota po prostu nie mieści się w głowie, kosmiczne pieniądze
  2. "Chciałbym się zwrócić na żywo po raz ostatni". Tomasz Komenda grozi sądem w Dzień dobry TVN, ma dość
  3. Kwota wolna od podatku będzie wyższa? Minister finansów nie pozostawia wątpliwości
  4. Szefowa ZUS z tragiczną informacją. Uścińska ostrzega, choć dla wielu już za późno na ostrzeżenie
  5. Podczas pandemii było małe załamanie. Ale już niedługo ceny prądu dadzą nam w kość
  6. Właśnie się zaczęło, Tłumy ludzi na ulicach. Niezbędna była pomoc ratowników medycznych
ING o słonym rachunku dla Polaków. Jedynym sposobem na uniknięcie jest szybki zwrotING o słonym rachunku dla Polaków. Jedynym sposobem na uniknięcie jest szybki zwrotCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News