Regulacja cen przez władzę w czasie pandemii
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Autor Maria Glinka - 3 Kwietnia 2020

Rząd wprowadził ceny maksymalne. Za przekroczenie nawet 5 mln zł kary

Regulacja cen maksymalnych może uchronić nas przed powszechną drożyzną w czasie pandemii. Jednak ekonomiści oceniają, że skutki uprawnienia, z którego mogą skorzystać rządzący na mocy tarczy antykryzysowej, są niebezpieczne dla sprzedawców i przeczą zasadom wolnego handlu. Za wyznaczenie wyższej ceny niż ta, którą wskaże władza, grozi kara od 5 tys. zł do nawet 5 mln zł.

Regulacja cen przez władzę w czasie pandemii

Regulacja cen to uprawnienie wynikające z obowiązującej od 1 kwietnia tarczy antykryzysowej. Na jej mocy minister rozwoju w porozumieniu z ministrem zdrowia i ministrem rolnictwa, może w drodze rozporządzenia ustalić maksymalne ceny lub marże w handlu hurtowym lub detalicznym.

Wprowadzenie odgórnie obowiązujących cen na niektóre produkty ma ochronić konsumentów przed zbyt dużym wzrostem cen i nieetycznymi praktykami sprzedawców, z którymi już teraz mierzą się Polacy.

„Jest to reakcja na zapotrzebowanie społeczne, która ma zapobiegać spekulacjom” – ocenił Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej.

Ekspert zwraca jednak uwagę, że przepisy w tym zakresie są niejasne. Brakuje jednego aktu prawnego, który wyliczałby wszystkie przypadki albo ustalał konkretne zasady, na podstawie których można by było obiektywnie ocenić czy doszło do nadmiernego wzrostu cen – podaje Rzeczpospolita.

Zdaniem Aleksandra Łaszka, głównego ekonomisty Forum Obywatelskiego Rozwoju, tak duża ingerencja ministra rozwoju w gospodarkę może być szkodliwa.

Niejasne przepisy

Eksperci negatywnie oceniają ten punkt tarczy antykryzysowej przede wszystkim ze względu na niejasność i ogólność przepisów. Brakuje doprecyzowania, jakie produkty mają podlegać kontroli urzędniczej – jest mowa o towarach i usługach „mających istotne znaczenie dla ochrony zdrowia lub bezpieczeństwa ludzi, lub kosztów utrzymania gospodarstw domowych”. Prawnicy sugerują, że może chodzić o leki, maseczki, rękawiczki ochronne oraz płyny dezynfekcyjne, na które popyt i ceny zdecydowanie wzrosły w ostatnim czasie.

Jednak kategoria produktów istotnych „dla kosztów utrzymania gospodarstw” może być znacznie szersza i obejmować m.in. żywność (chleb, warzywa, mięso), środki higieny osobistej (papier toaletowy, mydło) czy usługi (dostawy Internetu, czynsz).

O jakim wzroście cen mówi ustawa?

Tarcza antykryzysowa nie określa do jak dużego wzrostu musiałoby dojść, aby minister rozwoju nałożył ceny maksymalne. Przepisy wskazują, aby wziąć pod uwagę „wysokość cen w okresie poprzedzającym wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego, a także uzasadnione zmiany kosztów produkcji i zaopatrzenia”.

Czy wzrost ceny danego produktu o 20 proc. to wystarczający powód do uregulowania jego wartości odgórnie? Przepisy są na tyle niejasne, że równie dobrze może chodzić także o wzrost 100 proc., a nawet i 200 proc.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Watykan zajął nowe stanowisko w sprawie Świąt Wielkanocnych. Wierni mogą być zadziwieni
2. Córka Kowalskiej nie może samodzielnie oddychać. Piosenkarka właśnie przekazała druzgocącą wiadomość

Zapisy oderwane od rzeczywistości

Ekonomiści podkreślają, że trudno będzie udowodnić, że wzrost ceny jest efektem próby wykorzystania sytuacji epidemicznej w kraju w nieuczciwy sposób. Produkty mogą bowiem drożeć z powodu „braku podaży surowców czy nadwyżkę kosztów produkcji, dostaw czy kosztów pracy” – tłumaczy Jakub Borowski, główny ekonomista z Credit Agricole. Dlatego też zdaniem analityków wprowadzenie tych przepisów w życie będzie zbyt trudne i posłuży jedynie do odstraszenia potencjalnych spekulantów.

„Odnoszę wrażenie, że ma to na celu uspokojenie konsumentów i zapewnienie, że rząd czuwa nad sytuacją. Mam nadzieję, że zniechęci to spekulantów, a przepisy nie będą stosowane, bo po prostu sobie tego nie wyobrażam” – komentuje Soroczyński.

Wysokie kary za nieprzestrzeganie zasad

Wprowadzenie zapisu o regulacji do tarczy antykryzysowej jest reakcją na sygnały docierające do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o drastycznym podwyższaniu cen niektórych produktów żywnościowych i higienicznych oraz stosowaniu praktyk, które „naruszają zasady współżycia społecznego”.

Do sklepu nie wejdziesz, ale do kościoła już tak. Rząd znacznie podwyższa limity osób dla ceremonii religijnychDo sklepu nie wejdziesz, ale do kościoła już tak. Rząd znacznie podwyższa limity osób dla ceremonii religijnychCzytaj dalej

Tarcza antykryzysowa zabrania stosowania cen i marż wyższych niż te ustalone w drodze rozporządzenia. Kara za złamanie tego zapisu wynosi od 5 tys. zł do nawet 5 mln zł.

Kontrolę nad przestrzeganiem przepisów ma sprawować Inspekcja Farmaceutyczna, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Sanitarna oraz Inspekcja Handlowa.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wzrasta nasza świadomość w kwestii zdrowia i coraz bardziej o nie dbamy. Ale czy wiemy jak robić to dobrze?
  2. Koronawirus w Instytucie Onkologii. Oddział nowotworów płuc odcięty
  3. Koronawirus zabija też młodych. W Belgii zmarła 12-latka
  4. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  5. 1200 zł dla 50 tys. Polek. Po pieniądze wystąpić mogą też mężczyźni
  6. Czekają nas znaczne zmiany w wywozie śmieci. Segregacja nie będzie konieczna dla części Polaków
  7. Europejski kraj wprowadza nowy nakaz. Pytano o niego też polskich polityków
Produkty, za które przepłacasz i nawet o tym nie wiesz. Nie daj nabić się w butelkę i zacznij oszczędzanieProdukty, za które przepłacasz i nawet o tym nie wiesz. Nie daj nabić się w butelkę i zacznij oszczędzanieCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News