źródło: pexels.com
Biznesinfo
Autor Kasper Starużyk - 2 Maja 2019

Przy średniej pensji zyskasz prawie 500 zł, zamiast proponowanych przez MF 300 zł

Ministerstwo Finansów zgodnie z zapowiedzią próbuje zmniejszyć klin podatkowy, tzn. opodatkowanie pracy. Propozycje minister Elżbiety Rafalskiej nie pokryły się jednak z propozycjami premiera Mateusza Morawieckiego. Decydujący głos ma jednak premier i to jego oferta wejdzie w życie. Obniżka podatku PIT do 17 proc. będzie uwzględniała wszystkich podatników.

Rząd zapowiadał od dawna, że planuje zmieniejszyć opodatkowanie pracy. Obecnie pracujący na etat otrzymują na rękę niedużo ponad połowę wszystkich pieniędzy, jakie pracodawcę kosztuje pracownik. Elżbieta Rafalska planowała relatywnie podwyższyć pensje pracownikom, a fundusze na ten cel mieli pośrednio pokryć najbogatsi emeryci. Premier Morawiecki nie dopuścił jednak tego pomysłu i w jego propozycji również emerytów czeka znaczna oszczędność.

Plan Ministerstwa Finansów - podwyższenie kosztów uzyskania przychodu, zmieniszenie opodatkowania pracy:

Reforma podatkowa jaką proponowała Elżbieta Rafalska zakładała obniżenie podatku PIT z 18% do 17%, lecz tylko dla pierwszego progu podatkowego. To znaczy, że zmiana przez nią oferowana dotyczyłaby jedynie tych, którzy zarabiają rocznie poniżej 42 764 zł. Jeśli zaś ktoś przekroczyłby ten próg, to musiałby liczyć się z normalnym podatkiem PIT.

Aby szukać pieniędzy, które rząd utraci na rzecz obniżenia podatku PIT, pani minister planowała zwiększenie kosztów uzyskania przychodu dla pracujących na jeden etat. To znaczyłoby, że na calej sytuacji straciliby emeryci, bo to oni ponieśli by koszty takiej zmiany - pisze portal money.pl.

Ogólnie rzecz biorąc w takim przypadku średnio wszyscy pracownicy zatrunieni na etacie dostaliby około 300 zł rocznie więcej, poza wspomnianymi emerytami (money.pl).

Plan Morawieckiego - obniżka PIT dla wszystkich:

Prezes Rady Ministrów poszedł jednak dużo dalej z planowanymi obniżkami. Zamierza bowiem obniżyć stawkę podatku PIT o 6%, czyli 1 punkt procentowy (z 18% do 17%), niemniej nie zamierza stosować tutaj żadnych progów, ani obciążać też emerytów. Koncepcja premiera zakłada więc, że podatki pójdą w dół dla wszystkich, w tym dla zarabiających dużo i seniorów.

Z wyliczeń portalu money.pl wynika, że w przypadku otrzymywania pensji minimalnej (2 216,70 zł brutto) możemy liczyć na dodatkowe 18 zł na rękę, co daje nam 216 zł rocznie. Jeżeli zaś nasza wypłata oscyluje w okół średniej krajowej (4 863,74 zł brutto), to zyskamy do 41 zł miesięcznie, a więc 492 zł rocznie.

W przypadku emerytów sytuacja wygląda nieco podobnie. Emeryt otrzymujący najniższą emeryturę (1 100 zł brutto) po wprowadzeniu zmian przez premiera będzie miesięcznie bogatszy o 11 zł, co daje 132 zł w skali roku. Emeryt ze średnią emeryturą (2 328,28 zł brutto) będzie teraz co miesiąc zyskiwał 23 zł, czyli 276 zł. Analogicznie dla wyższych emerytur procent zysku będzie rósł.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News