Przedszkole może się domagać na drodze sądowej brakującej kwoty dofinansowania
fot. pixabay.com
Autor Komunikaty prasowe - 31 Stycznia 2020

Przedszkola ledwo się utrzymują, wielu grozi likwidacja. Problem dotyczy całej Polski

Nawet 17 mld złotych mogą być warte roszczenia przedszkoli wobec samorządów. Pierwsze sprawy sądowe zostały już przegrane przez samorządy. Będą kolejne?

Przedszkole a dotacja

Sporną kwestią ma być sposób naliczania dopłat. Przed 2017 rokiem nie było w tym zakresie jasnych przepisów. Przedszkolom należy się 75 proc. dotacji, jakie gmina powinna przeznaczyć na jedno dziecko. Jednak nie ma jednej interpretacji jak wyliczyć taką kwotę dofinansowaia, przez co gminy mogły te kwoty zaniżać. Z podstawy wyliczano między innymi wydatki przekazywane na dzieci z orzeczeniem o niepełnosprawności. Przepisy jednak w żaden sposób nie mówiły o tym, by zaniżać te kwoty o na przykład wydatki bieżące. Według prawniczki Beaty Patoleti gminy prowadziły kreatywna księgowość, co w efekcie doprowadzało, że niepubliczne przedszkola dopłacały do ich prowadzenia.

Użytkownicy diesli mogą być naprawdę źli. Będą poważnie przepłacać za ropęUżytkownicy diesli mogą być naprawdę źli. Będą poważnie przepłacać za ropęCzytaj dalej

Obecnie samorządy czekają na rozstrzygnięcie ze strony Sądu Najwyższego w sprawie Wałbrzycha. Wyrok ten może być wtedy podstawą dla pozostałych orzeczeń. "Sąd Okręgowy w Świdnicy uznał roszczenie prowadzącego przedszkole niepubliczne za zasadne, a Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił apelację gminy. Nie zgadzając się z tymi orzeczeniami, miasto wniosło skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Zdaniem samorządu sądy orzekające w sprawie dokonały nieprawidłowej wykładni przepisów oświatowych" - pisze "Dziennk Gazeta Prawna".

Sąd Najwyższy uzna roszczenie?

– Widać, że SN uznał sprawę za ciekawą i wartą głębszej analizy. Na etapie przedsądu po prostu dostrzeżono zagadnienie wymagające merytorycznego rozpoznania, ale nie jest powiedziane, że ostatecznie SN przyjmie wykładnię korzystną dla wałbrzyskiego samorządu – mówi prawnik. Przyznaje jednak, że jeśli SN orzeknie zgodnie z argumentacją miasta, to pozostałe władze lokalne zyskają bardzo mocny argument. – Wówczas sądom rozpatrującym ich sprawy trudno będzie nie wziąć pod uwagę tego, co orzekł SN – wyjaśnia Maciej Kiełbus z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners.

– Można przypuszczać, że tylko część tej kwoty zostanie zasądzona w toku spraw sądowych – mówi Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN. Według rzeczniczki resortu edukacji każdy zarzut zaniżenia dotacji wymaga szczegółowego przeanalizowania przez sąd.

Najdroższy dom świata sprzedany ukraińskiemu oligarchowi. Cena i jego przepych zapierają dech w piersiachNajdroższy dom świata sprzedany ukraińskiemu oligarchowi. Cena i jego przepych zapierają dech w piersiachCzytaj dalej

W najbardziej dramtycznej sytuacji jest 27-tysięczny Kętrzyn (woj. warmińsko-mazurskie). Roszczenia tamtejszych pięciu (z sześciu) niepublicznych przedszkoli to aż 23 mln zł wraz z odsetkami. Taka kwota to mniej więcej jedna czwarta rocznego budżetu miasta. – Gdyby sąd nakazał nam zapłacić, oznaczałoby to bankructwo miasta – mówił niedawno w rozmowie z olsztyńską „Gazetą Wyborczą” Maciej Wróbel, zastępca burmistrza Kętrzyna.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Córka Anny Jantar nie zapomina o mamie. Obecny rok będzie dla niej szczególnie bolesny
  2. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  3. Od teraz nowy obowiązek. Auta muszą być konkretnie wyposażone
  4. 13. emerytura jednak nie dla wszystkich. 200 tys. Polaków będzie musiało obejść się smakiem
  5. Będzie naprawdę niebezpiecznie. Pilny alarm dla prawie całej
WHO ogłosiła alarm ws. koronawirusa. Zagrożenie zdrowia na skalę światowąWHO ogłosiła alarm ws. koronawirusa. Zagrożenie zdrowia na skalę światowąCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News