To nie były udane wakacje dla polskiego profesora
EastNews/Rex Features
Autor Radosław Święcki - 7 Września 2020

Zamiast zostać przy książkach, poszedł do nocnego klubu. Profesor stracił blisko 12 tys. zł

Zamiast wymarzonego urlopu największy koszmar życia - tak wakacje w Polsce będzie wspominał hiszpański profesor. Naukowiec dał się namówić na wizytę w jednym z nocnych klubów, gdzie stracił spore pieniądze. Z relacji mężczyzny wynika jednak, że był to dopiero początek jego kłopotów.

Nieudane wakacje profesora

To nie były udane wakacje dla profesora jednego z uniwersytetów w Grenadzie (południowa Hiszpania), który w sierpniu przyjechał wraz z kolegą na urlop do Gdańska. Zaczęło się od wizyty w jednym z nocnych klubów w stolicy Pomorza. - W nocy 18 sierpnia wszystkie lokale były zamknięte i pewien mężczyzna zaproponował nam pójście do klubu Glamour na ulicy Lektykarskiej. Był to rodzaj klubu ze striptizem, ale poszliśmy tam i kupiliśmy coś do picia. Potem kazano mi zapłacić, nie widząc kwoty. Po chwili otrzymałem z banku potwierdzenie opłaty w wysokości 1600 euro. Teraz wiem też, że w pubie zostałem odurzony narkotykami - relacjonuje w rozmowie z “Faktem” mężczyzna.

Płaca minimalna 2021, znamy już stawkę. Ujawniamy też kwotę na rękęPłaca minimalna 2021, znamy już stawkę. Ujawniamy też kwotę na rękęCzytaj dalej

Po wyjściu z klubu ok. 1:50 profesor twierdzi, że zawiadomił policję, która pojawiła się na miejscu pół godziny później. Z relacji mężczyzny wynika, że prawdziwy koszmar dopiero się zaczął.

- Policja przyjechała około 2:20, ale nie zrobiła nic. Pomimo że powiedziałem, że zostałem okradziony, pokazałem rachunki, to nie podjęli interwencji w klubie, a zamiast tego zatrzymali mnie. Założyli mi kajdanki i wsadzili do radiowozu. Nie powiedzieli koledze, dokąd mnie zabierają - mówi profesor.

142 zł na rękę więcej, cięcie urlopów i nowe odszkodowania. Idą zmiany w Kodeksie pracy142 zł na rękę więcej, cięcie urlopów i nowe odszkodowania. Idą zmiany w Kodeksie pracyCzytaj dalej

Następnie mężczyzna został doprowadzony na izbę wytrzeźwień, gdzie jak mówi: “dostałem zastrzyk i od tamtej pory wszystko było rozmyte - światła, krzyki i śmiech”. - Następnie przywiązali mnie na kilka godzin pasami do metalowego łóżka, nie pozwolili mi wyjąć soczewek, odmówili wody. Nie zostałem zbadany alkomatem, nie zrobiono mi też badań krwi, a mimo to wpisano w protokole, że mam 1,36 promila alkoholu. Nie pozwolono mi iść do toalety, tylko pozwolili mi oddać mocz na siebie i śmiali się z tego - relacjonuje mężczyzna, podkreślając, że nie może uwierzyć, że tego rodzaju historia przydarzyła mu się w cywilizowanym kraju.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Jak masz szczęście skończy się na pouczeniu. Możesz jednak stracić 5 tys. zł z głupiego powodu
2. Okrzyknięto ją "Królową COVIDu". Ilość testów oraz dni na kwarantannie przez które musiała przejść kobieta, wbija w fotel

Ponowna kradzież

Kilka dni później profesor wrócił do klubu w którym został okradziony, chcąc załatwić sprawę polubownie. I tu jednak wydarzenia przyjęły nieoczekiwany dla niego obrót. - Kiedy zjawiliśmy się tam ponownie i poprosiliśmy o zwrot pieniędzy, byli na tyle uprzejmi, że powiedzieli nam, że mają zamiar oddać nam tylko 1000 euro z ukradzionych wcześniej 1600. Powiedzieli, żebym włożył swoją kartę płatniczą do terminala, żeby mogli przelać mi pieniądze. Użyłem trzech kart, ale za każdym razem następowała odmowa. Potem spróbowałem innej karty, na której miałem pieniądze i wówczas zdałem sobie sprawę, że znowu mnie okradziono. Pobrali mi z konta kolejne 1000 euro. W sumie skradziono mi 2600 euro i zostałem bez pieniędzy na powrót do domu. W opuszczeniu kraju pomogła mi ambasada Hiszpanii w Polsce i hiszpański rząd - mówi w rozmowie z tabloidem mężczyzna.

W swojej skrzynce znalazł proste wezwanie, ty też możesz. 20 groszy albo czeka sądW swojej skrzynce znalazł proste wezwanie, ty też możesz. 20 groszy albo czeka sądCzytaj dalej

Profesor twierdzi, że będzie domagał się sprawiedliwości nie tylko w sprawie kradzieży pieniędzy, które stanowią równowartość ok. 12 tys. zł, ale też rzekomego przekroczenia uprawnień przez policję. Mężczyzna nie wyklucza skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. - Ten klub ukradł mi prawie 3000 euro, ale polscy policjanci odebrali mi godność - podsumowuje naukowiec.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczna wiadomość z samego rana. Anna Karbowniczak zginęła w wypadku, policja zatrzymała podejrzanych sprawców
  2. Przeszłość Dagmary Kaźmierskiej z "Królowych życia" daje do myślenia. Mroczne sekrety
  3. Emeryci na bruk? Minister Emilewicz ostro o przyszłości starszych Polaków
  4. Nie ominie cię rejestracja jeśli używasz jednego gadżetu. Czasu coraz mniej
  5. Już pewne, szykują się kolejne obniżki cen mięsa. Winne dwa czynniki
  6. Szarżowała na drodze, nagle zjechała na prawo. Poważny wypadek przy szkole, 23-latkę zabrało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
Lidl idzie na całość i szykuje się na wojnę cenową z Biedronką. Skorzystamy na wielu produktachLidl idzie na całość i szykuje się na wojnę cenową z Biedronką. Skorzystamy na wielu produktachCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News