PRL dużo warte meble
Wikimedia Commons Tothkaroj CC4.0
Autor Konrad Karpiuk - 2 Listopada 2020

Za stare meble i używane akcesoria płacą fortunę, nawet ponad 4 tys. złotych. Ogrom Polaków wciąż ma je w domach

Meble z PRL potrafią kosztować nawet kilka tysięcy złotych. Choć jeszcze lata temu masowo się ich pozbywano na śmietnikach, teraz cieszą się niemałym zainteresowaniem.

Meble z PRL cieszą się popularnością na aukcjach

W okresie PRL-u w polskich domach można było znaleźć meble z krajowych zakładów, takich jak powiatowa spółdzielnia z Przasnysza, fabryka w Świebodzicach czy zakłady fajansu z Włocławka. I chodź kojarzą się one Polakom z szarzyzną Polski Ludowej, obecnie stanowią cenne eksponaty.

Rydzyk ostro o protestach: „Manipulowane i sterowane”. Ostrzega rodziców przed własnymi dziećmiRydzyk ostro o protestach: „Manipulowane i sterowane”. Ostrzega rodziców przed własnymi dziećmiCzytaj dalej

Dlaczego tak się stało? W trakcie transformacji ustrojowej osobom, którym udało się wzbogacić, zaczęły masowo pozbywać się starych mebli, na rzecz współczesnych, zachodnich wyrobów. Również później, gdy po wejściu do UE rosła przeciętna zamożność społeczeństwa, meble z PRL lądowały na śmietnikach.

- Okazuje się więc, że w kontenerach znajdywane są czasem najcenniejsze przykłady rodzimego dizajnu, który właśnie w dobie PRL reprezentował bardzo wysoki poziom. Części społeczeństwa wyposażenie z tamtego okresu przypomina jedynie szarzyznę ustroju, natomiast pokolenie od lat 80. kupuje te przedmioty za kwoty liczone w tysiącach złotych, dostrzegając, że polska szkoła dizajnu wzorowana bywała m.in. na skandynawskiej - mówiła dla money.pl Iwona Wojnarowicz z domu aukcyjnego Libra.

Świetnym przykładem są fotele Chierowskiego typ 366, które według źródeł w latach 1960-1980 były najczęściej spotykanymi meblami w polskich mieszkaniach. Produkcja szla w setkach tysięcy, ale mimo to dobrze zachowane egzemplarze są naprawdę wysoko ceniony.

Pandemia nie jest naszym jedynym problemem. Ze wschodu nadciąga do nas kolejne wyzwanie epidemicznePandemia nie jest naszym jedynym problemem. Ze wschodu nadciąga do nas kolejne wyzwanie epidemiczneCzytaj dalej

Jak wskazuje money.pl, polskie wzornictwo nie było ograniczane przez władzę, która wyjątkowo nie lubiła zachodnich wpływów. Dzięki temu projektanci mieli praktycznie wolną rękę i mogli realizować naprawdę udane, modernistyczne projekty.

DZISIAJ GRZEJE:

1. Widok grobu Kory jest zwyczajnie przykry. Ujawniamy najnowsze zdjęcia jej miejsca pochówku
2. Na emeryturę będziecie mogli przejść wcześniej. Prawdziwa rewolucja
3. Nauczyciele masowo lądują na L4. Od początku roku szkolnego aż 430 tys. zwolnień

Kaufland, Lidl i Biedronka kuszą. Na nagrody wydadzą miliony złotychKaufland, Lidl i Biedronka kuszą. Na nagrody wydadzą miliony złotychCzytaj dalej

Spora warta jest również porcelana

Oprócz mebli wysoko cenione jest użytkowe szkło i porcelana. Kolekcjonerzy są gotowi zapłacić niemałe kwoty za czerwone wazoniki, które potrafią być sprzedawane za czterocyfrowe kwoty. Sporo warte są projekty Zbigniewa Horbowego, którego uznaje się za ikonę polskiego wzornictwa.

- Niedawno miałem do czynienia z całym kolekcjonerskim domem, pełnym dzieł sztuki prosto z dawnej Desy. Okazało się, że oprócz nich poupychane były w różnych kątach przedmioty zupełnie niedocenione. Mnóstwo kolorowych szkieł Horbowego, Słuczana-Orkusza i innych projektantów tłoczyło się na parapetach. W kuchni na stoliku wśród antyków stała jak gdyby nigdy nic lampa rogata w pięknym żółto-czarnym malowaniu. W kącie piwnicy - fajansowy kosz do owoców projektu Płażewskiego. [...] A potem na aukcji wszystkie te dzieła rzemiosła posprzedawały się znakomicie - mówił dla money.pl Adam Chełstowski, właściciel domu aukcyjnego Artessia.

Warto zainteresować się także popularnymi w PRL porcelanowymi figurkami przedstawiającymi m.in. wielbłąda, charta i mamuta. Ceny wahają się od 800 zł za najpopularniejsze do 20 tys. zł za najrzadsze i najlepiej zachowane egzemplarze.

Według Wojnarowicz, jeśli chcemy sprawdzić jakiego projektanta mamy mebel, czy porcelanową figurkę, musimy poszukać pieczęci, lub naklejki z miejscem produkcji. Potem treść wpisujemy w googlach, przeglądamy aukcje i mamy odpowiedź, czy posiadany przez nas przedmiot ma jakąkolwiek wartość.

Rzecznik rządu o tym, jak będzie wyglądał kolejny lockdown. Mamy czego się obawiać?Rzecznik rządu o tym, jak będzie wyglądał kolejny lockdown. Mamy czego się obawiać?Czytaj dalej

- Nigdy nie zapomnę aukcji z lat 90., kiedy na licytacji w Łodzi wystawiono krzesło autorstwa Władysława Strzemińskiego. Za tysiąc złotych! Po zagorzałej licytacji zostało sprzedane za 50 000 zł. To dopiero była wtedy sensacja. A właśnie na takich krzesłach przysiadywały panie pilnujące ekspozycji w pobliskim muzeum sztuki! Podobno nazajutrz po aukcji schowano je do magazynów - mówił Chełstowski.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wzrasta nasza świadomość w kwestii zdrowia i coraz bardziej o nie dbamy. Ale czy wiemy jak robić to dobrze?
  2. Już za chwilę blokada całej Warszawy. ZTM i miasto właśnie wysłały ostrzeżenia. Kobiety znów wyjdą na ulice
  3. Dr Dzieciątkowski ostrzega. "Może nas czekać dwukrotny przyrost"
  4. Jedną decyzją rząd uciął roczne dochody. Tysiące Polaków z pustymi rękami
  5. Naukowcy Imperial College London: Jedna choroba ogromnie zwiększa ryzyko śmierci na COVID-19
  6. Groźna bakteria w popularnym serze. Nawet co druga ciężarna po spożyciu może stracić ciążę
  7. Gdy dowiedzieliśmy się, kim był dziadek Agnieszki Radwańskiej, oniemieliśmy. Chodzi o legendę polskiego sportu
  8. Polacy złapią się za głowy. Wyszło na jaw co Gessler wkłada do kapusty robiąc gołąbki
Co z dalszymi obostrzeniami oraz zamykaniem handlu i usług? Gowin zdradza dalsze planyCo z dalszymi obostrzeniami oraz zamykaniem handlu i usług? Gowin zdradza dalsze planyCzytaj dalej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News