Rachunek w klubie za taniec i drinka to 29 tys. złotych
Autor Przemysław Terlecki - 29 Października 2019

Poszedł na taniec i drinka, zapłacił 29 tys. zł. Teraz ostrzega przed siecią klubów

Rachunek na 29 tys. złotych po jednym wypadzie do klubu to nie jest to, czego spodziewa się zwykle klient. Takie jednak pieniądze ściągnięto z karty we wrocławskim klubie. O sprawie donosi Gazeta Wrocławska.

Rachunek za zabawę klubie erotycznym potrafi być naprawdę horrendalny. Ceny piwa zaczynające się od 30 złotych, drinki, których wartość osiąga zwykle kilkadziesiąt złotych, a także usługi erotyczne świadczone przez pracownice często potrafią puścić niejednego klienta z torbami. W taki sposób skończyła się przygoda pana Macieja, którą opisuje Gazeta Wrocławska.

Ten w klubie, który kiedyś działał w ramach sieci Cocomo, znalazł się 11 października. Zgodnie z relacją dziennika, 25-latek został zaproszony tam przez "naganiacza" zwanego fachowo hostem lub hostessą - w zależności od płci. Dał się namówić, po czym wszedł do środka. Tam zamówił napój za 20 złotych, a kiedy po chwili kelnerka przyszła po raz kolejny, była przy niej tancerka. Kelnerka zasugerowała zakup drinka tancerce i zaczeła się wówczas kilkugodzinna akcja obdzierania pana Macieja z pieniędzy.

Schab za 1 zł, masło za 2 zł, kiełbasa za 99 gr. Sklep przeżyje szturmSchab za 1 zł, masło za 2 zł, kiełbasa za 99 gr. Sklep przeżyje szturmCzytaj dalej

Rachunek na 29 tys., a miał być tylko drink i taniec

- Wszedłem do środka. Zaraz przyszła kelnerka. Zamówiłem napój za 20 złotych. Po chwili przyszła jeszcze raz, tym razem z tancerką. Zasugerowała że powinienem zamówić jej drinka. Takiego za 202 złote. Zapłaciłem kartą. Potem okazało się, że na terminalu kelnerka wstukała cenę o 100 złotych wyższą - cytuje pana Macieja Gazeta Wrocławska.

Mężczyzna wspomina, że w klubie był kilka godzin. Przez cały swój pobyt zamówił kilka drinków, za które nie dostawał ani wydruku z karty, ani paragonu. Co jakiś czas przynoszono mu w kieliszkach wiśniówkę, której nie zamawiał, a za którą również płacił. Mężczyzna nie ma wątpliwości, że próbowano go upić, a rachunki wystawiane za alkohol były horrendalne. Kilka razy miał nawet dwukrotnie zbliżać kartę płatniczą, bo mówiono mu, że transakcja została odrzucona.

W jaki sposób mężczyzna nie kontrolował tego, za co i ile płaci? Jak sam twierdzi, starano się wokół niego zbudować luźną, rozerotyzowaną atmosferę, by na płatności nie zwracał uwagi. W pewnym momencie zabrano go do osobnego pokoju na taniec erotyczny. Tam zapłacił gotówką raz 400, a raz 900 złotych. Kelnerka oczywiście cały czas donosiła alkohol, a 25-latek na 1,5 godziny stracił świadomość. Z klubu wyszedł dopiero o poranku i wówczas zorientował się, że wydał 29 tys. złotych, czyli niemal wszystko, co miał na koncie.

Kluby erotyczne naciągają klientów

O takich sytuacjach, jak ta opisana przez Gazetę Wrocławską słychać co jakiś czas. Poznań, Warszawa, Gdańsk czy Katowice - każde większe miasto ma tego typu lokal. Obsługa w nich nierzadko nastawiona jest jedynie na oskubanie klientów z jak największej sumy pieniędzy. W przypadku stolicy Wielkopolski Gazeta Wyborcza donosiła ponad 2 lata temu o jeszcze "ciekawszych praktykach".

Zgodnie z doniesieniami tejże klienci klubów nocnych nierzadko nie są nawet wypuszczani z lokali. Ochrona zawraca ich sprzed wejścia, by w środku wydali kolejne pieniądze. Wyborcza zwracała wówczas uwagę na to, że najczęściej ofiarami szemranych działań klubów padają obcokrajowcy. Czy z takimi praktykami można coś zrobić? Władze miast zwykle starają się z tym walczyć, ale efekty są różne. Co natomiast z pieniędzmi pana Macieja i jemu podobnych? Wiele wskazuje na to, że wydał je bezpowrotnie. Nigdy bowiem nikomu związanemu z dawną siecią Cocomo nie udowodniono przestępstwa.

Wywalczyli sobie obniżenie wieku emerytalnego i mogą krócej pracować. Zadecydował jeden czynnikWywalczyli sobie obniżenie wieku emerytalnego i mogą krócej pracować. Zadecydował jeden czynnikCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Spiesz się ze spłacaniem długów. Nowe prawo doprowadzi cię do ruiny
  2. Wiemy skąd wzięły się pieniądze na trzynastą emeryturę. Wielu Polakom się to nie spodoba
  3. Nawet 200 tys. Polaków trafi na bruk. Ty także możesz zostać bez pracy
  4. Kupujący w lumpeksach mogą się niedługo mocno zdziwić. Sklepy pojawią się w nietypowych lokalizacjach
  5. „Moja siostra ma 5 dzieci i nie pracuje, jest pasożytem. Rodzina namawia mnie do tego samego”
  6. Po cichu obniżono emerytury Polaków. Sytuacja dotyczy tysięcy osób

Następny artykuł Kliknij ten przycisk Google News Trafisz na stronę Wiadomości Google, gdzie w prawym górnym rogu znajdziesz przycisk "Obserwuj". Kliknij go.