Mocne słowa o Polsce na antenie Polsatu
wikimedia/Cybularny
Autor Radosław Święcki - 20 Stycznia 2021

Polska "średnio ważnym krajem na świecie". Mocne słowa na antenie Polsatu

Dziś odbędzie się zaprzysiężenie Joe Bidena na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nowa prezydentura to pytania m.in. o relacje z Polską. Według posła Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Teofila Bartoszewskiego relacje te specjalnie się nie zmienią. Polityk w wywiadzie dla Polsat News stwierdził też, że Polska jest krajem „średnio ważnym na świecie” i użył obrazowego porównania.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dziś zaprzysiężenie Joe Bidena na prezydenta USA
  • Jakie według posła Władysława T. Bartoszewskiego będą relacje Polski z USA
  • Do jakich zwierząt porównuje oba kraje polityk

Mocne słowa w Polsacie

Po transformacji ustrojowej wielokrotnie zmieniały się w naszym kraju rządy. Niezależnie jednak od tego czy rządziła lewica, czy prawica, ekipom z jednej jak i z drugiej strony zarzucano serwilistyczne podejście do Stanów Zjednoczonych.

Młodszym czytelnikom przypomnijmy, że takie zarzuty pojawiały się nie tylko w ostatnich latach wobec rządu PiS, ale też choćby na początku tego stulecia, gdy władzę sprawował Sojusz Lewicy Demokratycznej, a w Białym Domu zasiadał George W. Bush. Zarówno ówczesnemu premierowi Leszkowi Millerowi jak i prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu do dziś zarzuca się, że praktycznie za nic Polska zaangażowała się w konflikt iracki, podczas gdy większość krajów unijnych (poza Wielką Brytanią) zachowywała w tej sprawie dystans.

Wspominamy o przeszłości dlatego, że za każdym razem gdy zmienia się gospodarz Białego Domu pojawiają się pytania o to, jakie będą relacje USA z Polską. Głos w tej sprawie zabrał w wywiadzie dla Polsat News poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Teofil Bartoszewski, prywatnie syn nieżyjącego już Władysława Bartoszewskiego, dwukrotnego szefa polskiej dyplomacji. Padły dość mocne słowa i dość obrazowe porównanie.

- Relacje polsko-amerykańskie specjalnie się nie zmienią po zaprzysiężeniu Bidena. Polska jest krajem średnio ważnym na świecie. Mamy złudzenia, że jesteśmy partnerem USA, a prawda jest taka, że nikt nim nie jest, nawet Wielka Brytania – powiedział poseł Bartoszewski. - Mysz nie jest partnerem słonia – dodał.

Jednak nie można powiedzieć, że polityk całkowicie zniwelował polsko-amerykański sojusz. Według Bartoszewskiego Amerykanie są realistami i widzą w naszym kraju członka NATO, a także „dość istotną gospodarkę w Unii Europejskiej”.

- Tak długo jak jesteśmy w UE, mamy dobre stosunki z Niemcami, Izraelem to jesteśmy w stanie odgrywać jakąś rolę.Ale żebyśmy sobie nie wyobrażali, że jesteśmy jacyś specjalni – powiedział na antenie Polsat News poseł PSL.

Nieobecność Trumpa? „Skandaliczna”

Polityk odniósł się również do nieobecności ustępującego prezydenta Donalda Trumpa podczas dzisiejsze inauguracji prezydentury Joe Bidena. W ocenie Bartoszewskiego jest ona „skandaliczna”.

- Po tych strasznych i żenujących zajściach na Kapitolu, w Waszyngtonie jest teraz więcej wojskowych niż w Iraku i Afganistanie razem wziętych – powiedział Bartoszewski.

Do zaprzysiężenia Joe Bidena na 46. prezydenta USA dojdzie dziś ok. 18.00 polskiego czasu (12:00 w Waszyngtonie). Inauguracja nowej prezydentury to jednocześnie zakończenie trwającej od stycznia 2017 roku prezydentury Donalda Trumpa. Trump jest pierwszym od czasów George’a H.W. Busha prezydentem, który nie wywalczył reelekcji.

Przypomnijmy, że Bush senior przegrał walkę o drugą kadencję w listopadzie 1992 roku z ówczesnym gubernatorem Billem Clintonem. Ówczesną porażkę zmarły w 2018 roku Bush, jak już pisaliśmy odwołując się do wspomnień Clintona przyjął jednak – w odróżnieniu od Trumpa - z klasą, a w liście do swojego następcy żartobliwie napisał: „Jadę na ryby. Wiem, że chciałbyś być na moim miejscu”.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News