PiS w sporze z Ardanowskim
ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER
Autor Maria Glinka - 6 Listopada 2020

Rozłam w PiS, część posłów zgromadzona wokół byłego ministra. Postawili władzom partii ultimatum

Spór na linii PiS i były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski wkracza w nowy etap. Polityk zadeklarował, że jeżeli partia nie przystąpi do rozmów z posłami, którzy sprzeciwili się piątce dla zwierząt, to będzie zmuszony do podjęcia radykalnych działań. Czy to początek końca rządów większościowych PiS?

Ardanowski kontra PiS. Spór o ustawę futerkową trwa

Tuż po głosowaniu w sprawie piątki dla zwierząt PiS wyciągnął poważne konsekwencje wobec posłów, którzy nie poparli ustawy. Wśród osób zawieszonych w prawach członka partii znalazł się były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Okazuje się, że wrześniowe tarcia w związku z proponowaną regulacją przełożyły się na długofalowy konflikt w obozie władzy.

Ardanowski zabrał głos w tej sprawie na antenie radia Wnet. - Chcę pozostać w klubie i w PiS, deklarowałem to wielokrotnie. Poświęciłem tej partii prawie 20 lat życia i zakładam, że ona jeszcze ma sporo rzeczy do zrobienia, ale musi się również zmienić w zakresie podejmowania decyzji. Nie może być takiej sytuacji, żeby w sprawach bardzo poważnych […] podejmować decyzje bez żadnych konsultacji ze środowiskami, które są tym zainteresowane – przyznał były szef resortu rolnictwa.

W trakcie rozmowy radiowej Ardanowski ubolewał również nad brakiem konsultacji z posłami i senatorami PiS, którzy są lepiej zaznajomieni z tematyką rolnictwa i zwierząt niż ścisłe kierownictwo partii.

Ardanowski stawia ultimatum PiS

Polityk skomentował także doniesienia medialne w sprawie ewentualnego utworzenia oddzielnego koła poselskiego w Sejmie. Ardanowski potwierdził, że część posłów zawieszonych w prawach członka PiS rozważa utworzenie nowego „bytu politycznego”. - Bardzo możliwe, że przyłączą się następni i to koło się rozrośnie – ocenił.

W obliczu tak ostrego konfliktu Ardanowski postawił PiS ultimatum. - Jeżeli nie będzie żadnych rozmów z kierownictwem PiS-u […] to nie mam żadnego innego wyjścia, również znajdę się w tej grupie – oznajmił były minister.

W jego ocenie wszystko zależy teraz od postawy partii. TVN24 podaje, że wnioski w sprawie utworzenia nowego koła już zostały przygotowane. Co więcej, znalazła się także wystarczająca liczba posłów, którzy złożyli swoje podpisy. - W związku z tym to tylko i wyłącznie od mądrości kierownictwa PiS-u zależy, czy na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie jeszcze większość – przyznał Ardanowski.

Do utworzenia oddzielnego koła poselskiego potrzeba trzech posłów, a według wstępnych informacji nowa grupa miałaby liczyć sześć osób. Jeżeli te doniesienia by się potwierdziły to zgodnie z arytmetyką sejmową PiS utraciłby możliwość przeforsowywania ustaw bez poparcia partii opozycyjnych. Obecnie w Sejmie zasiada 235 posłów z ramienia PiS, a po ewentualnych roszadach ich liczba zmniejszyłaby się do 229.

1. Kierowco, wpadniesz szybciej niż myślisz. Mandatu już tak łatwo nie będzie można uniknąć
2. Kupił cukierki w Biedronce. Kiedy je rozpakował zobaczył okropny widok, który odbiera apetyt
3. Wraca czas stania w kolejkach. W sklepach nowe limity klientów

Konflikt z futerkowcami powodem przesunięcia obrad Sejmu?

Pandemia koronawirusa i spory wewnątrzpartyjne sprawiają, że pozycja PiS jest coraz słabsza. Wskazują na to nie tylko spadki w sondażach (przewaga PiS nad KO zmalała z 10 pkt. proc. do zaledwie 4 pkt. proc.), ale i działania podejmowane w ostatnim czasie przez polityków.

W tym tygodniu miało odbyć się posiedzenie Sejmu w sprawie kluczowych ustaw antycovidowych, które zakładają m.in. wprowadzenie instrumentów wsparcia dla branż poszkodowanych w wyniku nowych obostrzeń. Jednak w przeddzień rozpoczęcia obrad prezydium Sejmu podjęło decyzję o przesunięciu ich na 18-19 listopada. Zmiana terminu posiedzenia została zaproponowana przez PiS, które prawdopodobnie obawiało się braku większości i ostatecznego wyniku głosowania.

- Nie mają żadnych pomysłów na rozwiązanie sytuacji w Polsce, nie mają większości w Sejmie, boją się odpowiadać na pytania i będą chcieli w ten sposób przeczekać, zwalając to na pandemię – podsumowała aktywności PiS wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO).

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News