Ukrywają chorobę, by nie stracić pieniędzy
EastNews/Mateusz Jagielski
Autor Radosław Święcki - 6 Września 2020

Patologia polskiego rynku pracy. Ukrywają zakażenia, by nie stracić pieniędzy

Pracownicy krakowskich i małopolskich firm coraz częściej nie zgłaszają pracodawcom, że mogą być zakażeni koronawirusem - informuje “Gazeta Krakowska”. Powód? Nie chcą w ten sposób stracić pieniędzy, bowiem pójście na L-4 bądź kwarantanny oznacza dla nich spore uderzenie po kieszeni.

Ukrywają chorobę, by nie stracić pieniędzy

Pracownicy firm funkcjonujących w Krakowie i na terenie województwa małopolskiego obawiają się przyznać pracodawcom, że mogą być zakażeni koronawirusem, gdyż nie chcą w ten sposób stracić pieniędzy. Stracić mogą niemało, gdyż jak przypomina “Gazeta Krakowska” pójście na L-4 bądź kwarantanna wiąże się z wypłaceniem jedynie 80 proc. ich wynagrodzenia. Ale to nie wszystko. Wielu pracowników w związku z koronakryzysem już dotknęła obniżka pensji, a nieobecność w pracy wyklucza zdobycie premii za stuprocentową obecność w miejscu zatrudnienia.

Związkowcy w rozmowie z gazetą zwracają uwagę, że ta sytuacja może być nowym źródłem infekcji. - Ludzie będą zarażać kolegów, pasażerów w autobusie czy tramwaju, klientów w sklepie, zwykłych przechodniów. Ich dzieci będą infekować kolegów i nauczycieli – mówi Wojciech Grzeszek, szef małopolskiej „Solidarności”, podkreślając, że systemy wynagradzania, w których premie zależą od tego czy ktoś choruje nie powinny funkcjonować w pandemicznej rzeczywistości.

Mieszkańcy bloków muszą przygotować się na nową opłatę. Raczej ich nie ominieMieszkańcy bloków muszą przygotować się na nową opłatę. Raczej ich nie ominieCzytaj dalej

“Gazeta Krakowska” zwraca jednak uwagę, że takie systemy są legalne i funkcjonują np. w popularnych sieciach handlowych, firmach produkcyjnych czy agencjach ochroniarskich. Gazeta przytacza historię pana Jerzego spod Krakowa, który po powrocie z wakacji zauważył u siebie i żony symptomy koronawirusa. Na prośbę małżonki mężczyzna przyznał się lekarzowi jedynie do swoich objawów. Powód? Jak wyjaśnia pracownik - “Żona boi się o robotę”. Pani Ewa pracuje w małej firmie produkcyjnej, w której system wynagradzania obejmuje płacę zasadniczą oraz premię motywacyjną, która stanowi nawet jedną trzecią pensji i zależy m.in. od stuprocentowej obecności w pracy. Jeśli pracownika nie ma nawet jeden dzień w miesiącu, wówczas traci 10 proc. miesięcznego zarobku. O ile dla właściciela firmy premia nie jest składnikiem wynagrodzenia a nagrodą dla tych, którzy unikają absencji, to z perspektywy pracownika sytuacja ta wygląda inaczej.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Zarabiają mniej niż pensja minimalna. A ich praca teraz to stres i horrendalny natłok obowiązków
2. Sanepid pilnie poszukuje pasażerów pociągu. Koronawirus wykryty u podróżnego, mogło dojść do wielu zarażeń
3. Pojawił się poważny problem z ZUS-em. Wiele osób może mieć kłopot z otrzymaniem obiecanych pieniędzy

Karani za L-4

– Z punktu widzenia pracowników wygląda to jednak tak, że każdy, kto „urwie” choćby jeden dzień pracy, np. dlatego, że się pochorował, jest karany. Bo przecież dostaje o te 250 zł mniej. A 250 złotych to jest bardzo dużo, jak się w sumie zarabia niecałe 2,5 tys. zł na rękę – mówi pani Ewa, podkreślając, że pracownicy, którzy w ciągu roku byli na zwolnieniu miesiąc lub więcej byli całkowicie pomijani przy podwyżkach, wobec czego obawiają się obecnie brać L-4.

Nadchodzi droga jesień dla klientów banków. Opłaty jeszcze nigdy nie były tak wysokieNadchodzi droga jesień dla klientów banków. Opłaty jeszcze nigdy nie były tak wysokieCzytaj dalej

Podobnych przypadków jest więcej i jak przekonują bohaterowie historii sytuacja ta nie zmieni się, dopóki zarobki w firmach będą zależeć od frekwencji. - To jest postepowanie groźne nie tylko dla tych pracowników i ich kolegów, ale też dla całego społeczeństwa. Sądzę, że jesienią możemy mieć przez ukrywanie zakażeń mnóstwo nowych ognisk pandemii i ciężko będzie nad nią zapanować. Ale z drugiej strony – ja rozumiem tych wszystkich ludzi. W handlu opanowanym przez wielkie koncerny mamy do czynienia z wyzyskiem pracowników. Pracowników jest za mało, harują ponad miarę, a towarzyszą temu systemy motywacyjne premiujące frekwencję, czyli tak naprawdę każące tych, którzy musieli pójść na L-4 lub zaopiekować się dzieckiem. Można stracić nawet 15 proc. zarobku. W pandemii to jest, moim zdaniem, niemoralne i aspołeczne, chociaż legalne – komentuje dla gazety Alfred Bujara, szef handlowej „Solidarności”.

Kierowco, na stacji w końcu się uśmiechniesz. Pierwsza taka sytuacja od miesięcyKierowco, na stacji w końcu się uśmiechniesz. Pierwsza taka sytuacja od miesięcyCzytaj dalej

Związkowiec zapowiada, że “Solidarność” wystosuje do wszystkich pracodawców apel, by zrezygnowali ze stosowania „systemów premiujących frekwencję”, przynajmniej do czasu ustąpienia pandemii.- W przeciwnym razie pracownicy nie będą zgłaszali nikomu - ani pracodawcy, ani służbom medycznym, ani sanepidowi - objawów świadczących o tym, że mogą być zakażeni. Zagraża to także samym pracodawcom, bo jak firma stanie się ogniskiem pandemii, to może zostać nawet czasowo zamknięta – tłumaczy Bujara.

Nadchodzi europejska płaca minimalna. Wiadomo już, ile będzie wynosićNadchodzi europejska płaca minimalna. Wiadomo już, ile będzie wynosićCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Reprezentant czołowej europejskiej drużyny blisko Legii Warszawa. Sensacyjne doniesienia
  2. Przeszłość Dagmary Kaźmierskiej z "Królowych życia" daje do myślenia. Mroczne sekrety
  3. Emeryci na bruk? Minister Emilewicz ostro o przyszłości starszych Polaków
  4. Polacy masowo ruszyli na szczepienia. Szczepionki znikają z półek, może ich nawet zabraknąć
  5. Będziemy musieli zapłacić srogą karę. Wszystko przez nieodpowiedzialne podejście
  6. Szarżowała na drodze, nagle zjechała na prawo. Poważny wypadek przy szkole, 23-latkę zabrało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
Po 81 latach odkryto niebywały skarb. Znaleziono go w belce stropowej podczas remontu domuPo 81 latach odkryto niebywały skarb. Znaleziono go w belce stropowej podczas remontu domuCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News