Od stycznia opłaty za prąd będą wyższe
Marek BAZAK/East News
Autor Wiktoria Pękalak - 14 Grudnia 2020

Potężny wzrost rachunków za prąd. I nie chodzi tylko o opłatę mocową

Opłaty za energię po Nowym Roku zwiększą się - to już pewne, ponieważ prezes URE zatwierdził taryfy na sprzedaż energii trzem największym sprzedawcom. Do tego dochodzą jeszcze dodatkowe opłaty, które również będą miały wpływ na to, ile wydamy. Na największy wzrost będą musieli się przygotować przedsiębiorstwa energochłonne ze względu na opłatę mocową.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O ile wzrosną opłaty za energię,
  • Jak wysokie podwyżki zatwierdził prezes URE,
  • Jaka opłata jest sporym zagrożeniem dla konkurencyjności firm.

Opłaty za prąd w górę

Od połowy listopada sprzedawcy prądu składali prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki wnioski z nowymi taryfami na 2021 rok dla odbiorców indywidualnych. Prezes URE zaakceptował propozycje sprzedawców, w związku z czym Enea, PGE Obrót oraz Tauron wprowadzą wyższe stawki już od stycznia.

Klienci Enei

Klienci Enei muszą liczyć się z podwyżkami opłat o 3,5 proc., co oznacza, że ich miesięczne rachunki wzrosną średnio o 1,51 zł (oznacza to dodatkowy wydatek rzędu 18 zł rocznie).

Tauron

Opłaty klientów Tauronu wzrosną porównywalnie do klientów Enei - o 3,55 proc., zatem średnio w ciągu miesiąca będą musieli płacić 1,54 zł więcej (prawie 18,5 zł rocznie), podaje Interia.

PGE Obrót

Najwyższe podwyżki opłat szykują się dla klientów PGE Obrót, jednak nie jest to wielka różnica. Wzrost rachunków za energię ma wynieść 3,6 proc., czyli 1,55 zł miesięcznie. Rocznie oznacza to zwiększenie wydatków na energię średnio o 18,6 zł.

Odbiorcy w grupach taryfowych G12, którzy zużywają więcej energii, także będą musieli liczyć się z odpowiednio wyższymi opłatami. Do tej pory toczy się także postępowanie w sprawie zatwierdzenia taryfy dla czwartego sprzedawcy - Energi Obrót, podaje Interia.

- Myślę, że to kwestia samego procesu administracyjnego, odpowiedzi na wezwania, skalkulowania arkuszy. Prezes URE będzie za tym, by ceny były na w miarę porównywalnym poziomie jak w przypadku trzech pozostałych firm. Nie spodziewam się sytuacji, w której Energa będzie miała dużo wyższą cenę - powiedział w rozmowie z portalem Łukasz Batory, adwokat, partner z kancelarii Banasik Woźniak i Wspólnicy, specjalizujący się m.in. w prawie energetycznym.

Dodatkowe opłaty

Rachunki za energię wzrosną dodatkowo przez wprowadzane opłaty. Od przyszłego roku pojawi się bowiem stawka opłaty OZE w wysokości 2,2 zł za MWh, a także wprowadzona zostanie opłata mocowa, która ma pokrywać koszty funkcjonowania rynku mocy w kraju.

Interia przypomina, że opłata OZE wynika z funkcjonowania mechanizmów wspierania wytwarzania energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii. Ma zapewnić odpowiednio wysoki udział energii z OZE w krajowym miksie energetycznym.

- Kluczowa dla rynku będzie opłata mocowa, która wejdzie w życie od stycznia. Może ona mieć znaczący wpływ na sektor, a nawet na całą gospodarkę. Dla gospodarstw domowych to nie będzie aż tak znacząca podwyżka, ale dla przedsiębiorców, zwłaszcza dla sektora energochłonnego, zmiana będzie zasadnicza. Kwota 76 zł do każdej MWh pobranej w szczycie oznacza istotną podwyżkę cen energii. Obecnie wynoszą one 220-260 zł za MWh. Dodatkowe obciążenie na poziomie 76 zł oznacza wzrost kosztów zakupu energii o jedną trzecią - wyjaśnia Batory.

Wszystko to staje się poważnym problemem, jeśli chodzi o konkurencyjność polskich firm. Na rynkach UE nie ma bowiem tego typu dodatkowych opłat, nie mówiąc już o rynkach unijnych, przypomina portal.

- Pytanie, czy wszystkie podmioty udźwigną ten wzrost, jak to się przełoży na finalną cenę produktów a tym samym na wzrost inflacji - zastanawia się Batory.

Już za 2 dni pobiorą z konta 50 zł. No chyba, że zdążysz zrobić jedną rzeczJuż za 2 dni pobiorą z konta 50 zł. No chyba, że zdążysz zrobić jedną rzeczCzytaj dalej

Artykuły polecane przez redakcję Biznesinfo:

  1. Potwierdzone: Rząd przygotowuje nowy program dla seniorów. Jest się z czego cieszyć, na start 40 mln zł
  2. 66-latka znalazła na ulicy 10 tys. zł. Później policjantom opadły szczęki
  3. Zapomnisz i zapłacisz nawet 8400 zł. Od nowego roku kary dla właścicieli aut wystrzelą jak nigdy wcześniej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News