Opłata reprograficzna telefon nowa ustawa
pxhere
Autor Konrad Karpiuk - 25 Grudnia 2020

Nowy podatek kolejnym ciosem w Polaków. Zapłacimy nawet kilkaset złotych więcej

Opłata reprograficzna była zapowiadana przez rząd w lipcu 2020 roku. Miała doprowadzić do wzrostu cen urządzeń multimedialnych, takich jak telefony, czy komputery. Ostatecznie temat ucichł aż do grudnia. Jakiś czas temu resort kultury zapowiedział, że przekaże ustawę do prac legislacyjnych.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na co wpłynie opłata reprograficzna,
  • Dlaczego zapłacimy więcej za telefon,
  • Jaki jest cel ustawy resortu kultury.

Opłata reprograficzna wraca do Sejmu. Zapłacisz więcej za nowy telefon

Opłata reprograficzna to projekt Ministerstwa Kultury, który uzasadniano potrzebą dofinansowania artystów. Jak informuje Business Insider, gdy pojawił się konkurencyjny projekt opozycji o statusie artysty zawodowego, resort wyciągnął zakopaną dawno ustawę i obiecał dostarczenie projektu rządowi jeszcze w grudniu. Na samym początku miesiąca minister kultury Piotr Gliński powiedział, że projekt jest już gotowy.

Ostatecznie dotąd ustawa nie została zatwierdzona, ale nie można wykluczyć, że wróci w 2021 roku. Resort kultury uzasadnia projekt brakiem regularnych dochodów z działalności, przez co wiele osób rezygnuje z zawodu artysty i w efekcie "marnowany jest potencjał intelektualny".

Pieniądze z opłaty reprograficznej trafiałaby na tzw. Fundusz Wsparcia Artystów. Podatek byłby odciągany od kserokopiarek, skanerów i innych urządzeń umożliwiających pozyskanie kopii całości, lub części egzemplarza opublikowanego utworu. Podatek odciągano by także od komputerów, tabletów, telewizorów z funkcją "Smart TV", telefonów i innych urządzeń, które umożliwiają utrwalać, lub korzystać z utworów praw pokrewnych.

Opłata reprograficzna dla producentów i importerów byłaby nie mniejsza niż 1 proc. i nie wyższa niż 6 proc. kwoty należnej z tytułu sprzedaży tego typu urządzeń i nośników. Minister Gliński w czerwcu dla RMF FM zapewniał, że ceny sprzętu nie pójdą w górę, gdyż już i tak są w Polsce dosyć wysokie.

Podwyżki cen energii dotkną wszystkich. Rodziny doliczą trzynasty rachunek za prądPodwyżki cen energii dotkną wszystkich. Rodziny doliczą trzynasty rachunek za prądCzytaj dalej

Ekspert stanowczo się sprzeciwia

Inne zdanie ma na ten temat Andrzej Przybyło, prezes firmy AB, największego w Polsce dystrybutora elektroniki. Jak powiedział w rozmowie z portalem Warszawskie Plotki Biznesowe, w rzeczywistości artyści niewiele zyskają, ale za to wiele stracą konsumenci.

- Podatek od smartfonów uderzy we wszystkich: w społeczeństwo, bo ceny pójdą w górę i w polskich przedsiębiorców, którzy zajmują się importem i dystrybucją sprzętu. Korzyści dla artystów będą iluzoryczne. Oni [rząd - dop. red.] powtarzają ciągle, że ceny urządzeń nie wzrosną, bo bogaci producenci, za to wszystko zapłacą, wezmą to na siebie i ceny nie wzrosną. To kompletna bzdura. Widzieliśmy, co się działo w innych państwach europejskich po wprowadzeniu tej opłaty. Tam ceny urządzeń poszły w górę - mówił Przybyłko.

Prezes AB twierdzi, że artyści nie dostaną pieniędzy, bo system opłat jest niesprawny. Rząd nie będzie w stanie oddać im pieniędzy z tej opłaty, w efekcie jedynym wygranym w tej sytuacji będzie budżet państwa.

Opłata reprograficzna w Polsce już działa i obejmuje np. czyste płyty CD i DVD. Jednak, gdy fizyczne nośniki praktycznie wymierają, zyski z niej są dosyć niskie. Stąd też pomysł rozszerzenia jej i przeznaczenia ok. 50 proc. na Fundusz Wsparcia Artystów.

Ustawa miała wejść od 1 stycznia

Jak wskazuje Business Insider, na stronie Sejmu w projekcie ustawy można przeczytać, że opłata reprograficzna wejdzie w życie już 1 stycznia 2021 roku. Minister do 1 marca 2021 roku musi ustalić reprezentatywność poszczególnych organizacji twórczych i branżowych. Z tym, że ustawa wciąż nie przeszła procesu legislacyjnego, więc raczej nie należy się spodziewać wyższych cen sprzętu od nowego roku (przynajmniej z powodu samej opłaty).

Z Funduszu Wsparcia Artystów będzie mógł skorzystać każdy artysta zawodowy, którego dochód miesięczny będzie niższy niż tzw. średnia krajowa. Dopłata wyniesie 50-80 proc. obowiązkowych składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne liczona od podstawy wysokości 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia krajowego w roku poprzednim.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

  1. Jedyne takie zgłoszenie na policję. W Wigilię donieśli na własnych sąsiadów
  2. Są przepisy, o których nikt nie pamięta. Ale mandat 350 zł zapamiętasz na długo
  3. 10 000 zł nagrody za ujęcie sprawcy wyjątkowo podłej dewastacji</li
  4. KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News