Opłata reprograficzna znowu na tapecie
fot: Arkadiusz Ziolek/ East News. n/z Wplacanie pieniedzy w okienku.
Autor Wiktoria Pękalak - 18 Listopada 2020

Rząd planuje nową daninę, resort jest na "tak". Dopłacimy po 300 zł do wybranych zakupów

Opłata reprograficzna to temat, który pojawił się w dyskursie medialnym jeszcze w maju bieżącego roku i od razu rozpalił opinię publiczną. Minister Kultury, Piotr Gliński w rozmowie z RMF FM stwierdził wówczas, że konieczne jest stworzenie w Polsce funduszu ubezpieczeń dla artystów, które miałoby powstać właśnie dzięki wprowadzeniu opłaty reprograficznej. Dla konsumentów oznacza to m.in. o 300 zł droższe zakupy.

Czym jest opłata reprograficzna?

Opłata reprograficzna to cena wpisana w koszt urządzenia służącego do kopiowania i przesyłania treści. Wprowadzono ją, by zrekompensować twórcom straty, które mogliby ewentualnie ponieść z tytułu kopiowania ich utworów objętymi prawami autorskimi. W Polsce wynosi ona 3 proc. i dotyczy m.in. nagrywarek, kopiarek, skanerów, czystych płyt CD/DVD.

Szczegół na tablicach rejestracyjnych grozi mandatem. Lepiej zwróć uwagę, możesz trafić nawet przed sądSzczegół na tablicach rejestracyjnych grozi mandatem. Lepiej zwróć uwagę, możesz trafić nawet przed sądCzytaj dalej

W lipcu podczas rozmowy z RMF FM Minister Kultury, Piotr Gliński stwierdził, że istnieje konieczność stworzenia w Polsce funduszu ubezpieczeń dla artystów, który miałby być zasilany przez wprowadzenie opłaty reprograficznej także na urządzenia elektroniczne (np. smartfony i tablety), którą wyraźnie odczulibyśmy podczas zakupów.

Opłata, którą mielibyśmy ponosić przy zakupie wszystkich urządzeń kopiujących (a więc także wspomnianych smartfonów i tabletów), miała początkowo wynosić 6 proc. ceny urządzenia, jednak wówczas stanęło na tym, że danina stanie na poziomie 3 proc. ceny towaru.

Taka opłata wydaje się niewielka, jednak 3 proc. przy zakupach za kilka tys. złotych (a tyle przecież kosztują teraz flagowe smartfony) to często koszt rzędu nawet kilkuset złotych.

Biedronka zaliczyła potężną wtopę. Nie zostawili na sieciówce suchej nitkiBiedronka zaliczyła potężną wtopę. Nie zostawili na sieciówce suchej nitkiCzytaj dalej

Opłata reprograficzna. Zdaniem ministra Polaków na nią stać

Gliński był wówczas innego zdania. Użył argumentu, że Polacy i tak płacą mniej za sprzęty niż np. Niemcy, w związku z czym firmy mogłyby spokojnie wziąć “podatek” na siebie, co nie spowodowałoby u nich wielkich strat. Jednak logika nakazuje myśleć, że tego typu spekulacje to mrzonki.

Trudno oczekiwać od dystrybutorów, czy producentów, by zrezygnowali z części swojego zysku. Najczęściej tego typu opłaty przerzucane są na konsumentów w najprostszy możliwy sposób - podniesieniem ceny na produkt w miejscu sprzedaży.

DZISIAJ GRZEJE:

1. NFZ pokazał stawki. Łóżko na dobę to ponad 800 złotych
2. Sławomir Świerzyński się nie hamował, padły mocne słowa. Wokaliści disco polo nie mogli dłużej milczeć
3. Ściąganie należności nie ominie nikogo, będą nowe reguły. Zalegający z opłatami mają spore powody do obaw

Dlaczego mamy płacić artystom za możliwość sprawdzenia skrzynki mailowej?

Prezes Federacji konsumentów, Kamil Pluskwa-Dąbrowski napisał w liście do premiera: „Dlaczego mamy płacić artystom za sprawdzanie e-maila, czytanie wiadomości w internecie, możliwość grania w gry czy przeprowadzania wideokonferencji, czyli czynności, do których wykorzystujemy nasze smartfony, tablety i laptopy?”. Oprócz tego dodał, że konsumenci i tak płacą rocznie ponad 30 milionów złotych za tzw. "czyste nośniki", czyli pendrive'y, dyski twarde, etc.

Polsce grozi strajk generalny. Liczona w setkach tysięcy grupa ma już dosyćPolsce grozi strajk generalny. Liczona w setkach tysięcy grupa ma już dosyćCzytaj dalej

Temat wprowadzenia opłaty reprograficznej znów powrócił. Głos w sprawie zabrał Wojciech Buczkowski, prezes firmy Komputronik. W rozmowie w programie "Money. To się liczy", odniósł się do całej sprawy.

- ZAiKS [Stowarzyszenie Autorów ZAiKS] to prywatna firma, która w oparciu o przepisy prawne próbuje od polskich konsumentów pobrać pieniądze na to, żeby w jeszcze większym stopniu korzystać z luksusów, w którym żyją - powiedział Buczkowski.

Prezes Komputronika stwierdził też, że jeśli nowe przepisy wprowadzą opłatę w wysokości 6 proc., smartfony mogą być nawet o 300 zł droższe. Jak sam mówi, marże są na tyle niskie, że firmy na pewno nie wezmą tej opłaty na siebie, co oznacza, że opłatę reprograficzną zapłacimy my podczas zakupów.

Olbrzymi bank ma bardzo złe wieści dla Polaków. Musimy uzbroić się w cierpliwośćOlbrzymi bank ma bardzo złe wieści dla Polaków. Musimy uzbroić się w cierpliwośćCzytaj dalej

- To jest tragiczny moment, żeby wprowadzać tego typu opłaty, bo ucierpią firmy i konsumenci. Polska przestanie być atrakcyjnym miejscem do zakupu smartfonów, w dużym stopniu do Polski będą sprzedawać firmy z zagranicy. Może się okazać, że firmy litewskie będą np. sprzedawać smartfony, firmy czeskie - telewizory, ponieważ niektóre podatki są zróżnicowane geograficznie - alarmował.

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Sejm odcięty od centrum. Barierki na ulicy, na miejscu policjanci i żołnierze
    2. Tragiczny wypadek na S7. Przyjechał naprawić samochód znajomej, zginął pod kołami tira
    3. Ile zarabiał Lech Wałęsa przed pandemią? Były prezydent nazwał się bankrutem, ale stawki mówią co innego
    4. Podjęto istotną decyzję. Rusza masowa pomoc, wypłaty po 2 tys. złotych
    5. Politycy mogą liczyć na sowity wzrost pensji. W trudnych czasach nie zostaną na lodzie
    6. Jerzy Brzęczek może zostać zwolniony z reprezentacji. Dyrektor TVP podał pilne informacje, dziś wszystko się wyjaśni
    7. Pierogi na święta mrozić surowe czy ugotowane? Zdradzamy najlepszy sposób mistrzów kuchni
Wybierzesz się do apteki i pocałujesz klamkę. Przez przepisy do niektórych już nie wejdzieszWybierzesz się do apteki i pocałujesz klamkę. Przez przepisy do niektórych już nie wejdzieszCzytaj dalej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News