opłata
pxhere
Autor Komunikaty prasowe - 24 Stycznia 2020

Już za trzy dni kierowcy zapłacą nową, specjalną opłatę. Nałożona została tylko na właścicieli konkretnych aut

Opłata dla kierowców, której mało kto się spodziewał wejdzie w życie już za 3 dni. Od 27 stycznia niektórzy kierowcy będą ją uiszczać na stacjach benzynowych.

Opłata za ładowanie juz w kilku sieciach

Coraz więcej punktów wprowadza opłatę za ładowanie aut elektrycznych. Kolejną spółką, która zapowiedziała, że to uczyni jest Lotos. Od 27 stycznia tego roku za usługę na jego stacjach pobierana będzie opłata w wysokości 24 zł - podała spółka w czwartkowym komunikacie.

Właściciele aut elektrycznych muszą się liczyć z tym, że coraz więcej stacji ładowania ich pojazdów będzie wymagało opłaty. Dotąd wiele z nich było darmowych. Jedną ze spółek, które niedawno poczyniły zmiany był Tauron. 30 grudnia 2019 uruchomił on płatności w swoich punktach na Górnym Śląsku. Po 3 tygodniach od tego momentu opłata ma wynosić 1,60 zł/kWh, a za szybkie 2,21 zł/kWh, jak podaje portal WysokieNapiecie.pl. Dodatkowo do "tankowania" potrzebna jest aplikacja "eMAP od Taurona".

Zaciągnąłeś kredyt na mieszkanie? Skorzystaj z zapomnianej ulgi i zaoszczędź kilka tysięcy złotychZaciągnąłeś kredyt na mieszkanie? Skorzystaj z zapomnianej ulgi i zaoszczędź kilka tysięcy złotychCzytaj dalej

Opłata ma być pobierana w najbliższych dniach przez Innogy w Warszawie. W fazie testów jest PGE. Opłaty mogą być też obligatoryjne na stacjach Orlenu, który planuje uruchomić komercyjne ładowarki także za granicą. 24 złote, które zamierza pobierać Lotos jest stawką relatywnie niską - przynajmniej sam koncern tak to przedstawia. "Jeśli przyjmiemy, że na cykl ładowania przypada średnio 20 kWh energii, to u wiodącego operatora ładowarek w Polsce kierowca, zgodnie z cennikiem, zapłaci 44 zł. To prawie dwa razy więcej niż na stacjach Lotosu. Trzeba pamiętać, że w przypadku dodatkowych kWh ten koszt u konkurencji będzie jeszcze wyższy" - czytamy z komunikatu cytowanego na portalu radiozet.

Czas na ujednolicenie systemu

Jak w kontekście tych informacji wygląda ogólna opłacalność aut elektrycznych? Cenowo nadal może się to opłacać, ze względu na dofinansowanie do zakupu takich aut. Dotyczy to również samochodów napędzanych wodorem. Zaczyna sie jednak pojawiać problem związany z kompatybilnością i zwyczajnie wygodą ładowania samochodów. Dla wszystkich stacji ładowania obecnie funkcjonują osobne systemy płatności - osobne aplikacje bądź karty, z których należy korzystać. Co prawda coraz głośniej mówi się o potrzebie ujednolicenia tychże - Rafał Czyżewski, szef GreenWay’a, największego z Polskich operatorów, "Apeluje natomiast o podpisywanie umów pomiędzy krajowymi operatorami, tak aby korzystając np. z karty czy aplikacji PGE, móc naładować swoje auto także na stacjach GreenWay’a czy Orlenu" czytamy na WysokieNapiecie.pl Jaka przyszłość czeka nasze elektryki? Miejmy nadzieję, że korzystna zarówno dla kierowców jak i społeczeństwa.

Najbardziej absurdalne podatki w Polsce. Jedne budzą zdziwienie, inne wywołują śmiechNajbardziej absurdalne podatki w Polsce. Jedne budzą zdziwienie, inne wywołują śmiechCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zdrowe produkty, które mogą być dla nas trujące. Lepiej na nie uważać
  2. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  3. Od teraz nowy obowiązek. Auta muszą być konkretnie wyposażone
  4. 13. emerytura jednak nie dla wszystkich. 200 tys. Polaków będzie musiało obejść się smakiem
  5. Wspaniała wiadomość! Dodatkowe 300 zł dla emerytów
Kierowcy w 2020 r. muszą liczyć się z wieloma dużymi zmianami. Nie daj się zaskoczyć podczas kontroliKierowcy w 2020 r. muszą liczyć się z wieloma dużymi zmianami. Nie daj się zaskoczyć podczas kontroliCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News