Praca w namiocie
Autor Justyna Klimaszko - 21 Listopada 2019

Praca za spanie w namiocie. Oferta z hostelu już jest hitem internetu

Oferta pracy opublikowana przez hostel w Melbourne w Australii wzbudziła oburzenie i politowanie wśród internautów. Pracodawca szuka osoby sprzątającej i w ramach wynagrodzenia proponuje zakwaterowanie w namiocie mieszczącym się za hostelem.

Oferta pracy taka, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać

Oferta pracy opublikowana przez właściciela hostelu w Melbourne w Australii to hit internetu. Pracodawca poszukuje sprzątaczki lub sprzątacza, który w ramach wynagrodzenia będzie mógł zamieszkać w namiocie za hostelem. I to jedyne co oferuje jako zapłatę za pracę.

Praca przez dwie godziny dziennie

Według autora ogłoszenia praca będzie wymagać poświęcenia tylko jednej lub dwóch godzin dziennie, zaczynać się około 10.00 rano i trwać do południa. "W zamian dostajesz bezpłatne zakwaterowanie - ładny namiot na podwórku. Możesz spać także w jednym z łóżek we wspólnym pokoju, ilekroć nie będzie zarezerwowane" - można przeczytać w ogłoszeniu, cytowanym przez Fakt.pl.

Wyśrubowane wymagania

Co ciekawe, pracodawca ma dość wyśrubowane wymagania wobec kandydatów gotowych złożyć swoje CV na to stanowisko. "Szukamy kogoś, kto uwielbia sprzątanie, ma miłą aparycję i dobre maniery, jest rzetelny, rozsądny, szuka długoterminowego zatrudnienia, potrafi przejąć inicjatywę, ma umiejętności przywódcze, w razie potrzeby byłby w stanie zająć się całym hostelem i jest gotowy do przeszkolenia na stanowisko przyszłego menedżera” - piszą ogłoszeniodawcy. Pracownicy muszą dbać o wyrażanie swojej pasji do pracy, gdyż będą oceniani według “podejmowanych inicjatyw”.

Lidl przeżyje oblężenie jeszcze przed świętami. Za kilka dni do sklepów trafi prawdziwy hitLidl przeżyje oblężenie jeszcze przed świętami. Za kilka dni do sklepów trafi prawdziwy hitCzytaj dalej

Współczesne niewolnictwo

Osobliwe ogłoszenie o pracę wywołało burzę wśród internautów. Zdaniem wielu z nich taka praca to nic innego niż współczesne niewolnictwo. Niektórzy podjęli się zadania przestrzegania przed hostelem, posługując się portalem Trip Advisor. Napisali w swoich ocenach, że pracodawca nie płaci wynagrodzenia za wykonywaną pracę, a jako wyżywienie oferuje resztki, które zostaną ze śniadaniowego baru.

Żart konkurencji

“Daily Mail Australia” dotarł do właściciela hostelu, który powiedział, że to nie on jest autorem ogłoszenia i stał się jedynie ofiarą bezlitosnego żartu ze strony konkurencji. "Ktoś po prostu wziął mnie na celownik. W okolicy jest wiele hosteli i ogromna konkurencja. Nie mam nawet personelu... Korzystam z pomocy członków rodziny lub przyjaciół. Mamy tylko 10 łóżek" - twierdzi właściciel hotelu. Przyznał jednak, że gościom zdarza się pomagać w hostelu za darmo, jednak nigdy nie byli zmuszani do spania w namiocie obok.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nowy pomysł na sfinansowanie emerytur. Kościołowi się nie spodoba
  2. Poród na autostradzie. 21-latka urodziła dziecko na A4
  3. Antyfake - największy portal fact-checkingowy. Jego misja i najważniejsze informacje
  4. Emeryci mają dostać po 10 tys. złotych. Warunek jest jeden
  5. Było 500 plus, teraz rząd wprowadza 500 minus. Straci na tym tysiące Polaków
  6. Jerzy Owsiak ostrzega. "Sytuacja jest tragiczna"

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na: Google News