Rybnik, zespół Szpitala Psychiatrycznego, 1883-1898
Wikimedia Commons, Ebielmaj, licencja: https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en [zdjęcie wykadrowane]
Autor Julian Bakuła - 27 Sierpnia 2020

Bezzasadnie zamknęli go na 8 lat w rybnickim psychiatryku. Dostanie absolutnie rekordowe odszkodowanie

Mężczyzna, którego bezzasadnie zamknięto w szpitalu psychiatrycznym na 8 lat, na mocy prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie dostanie za wyrządzone mu krzywdy odszkodowanie w wysokości 2 mln zł. W 2008 roku Stanisław B. został uznany za niepoczytalnego po tym, jak ukradł 7 paczek kawy. W szpitalu miał być poddawany elektrowstrząsom i faszerowany nadmiernie wysokimi dawkami leków.

Mężczyzna, którego potraktowano elektrowstrząsami za kradzież kawy, dostanie odszkodowanie

Jak podaje Polsat News, Sąd Apelacyjny w Krakowie przychylił się do odwołania adwokata reprezentującego Stanisława B. i podwyższył kwotę przysługującego mu odszkodowania do 2 mln zł - wobec zasądzonej wcześniej przez Sąd Okręgowy kwoty 1 mln zł. Dwumilionowe odszkodowanie ma stanowić zadośćuczynienie za 8 lat przymusowego pobytu Stanisława B. w szpitalu psychiatrycznym na Śląsku. Według relacji portalu poddebice.naszemiasto.pl poszkodowany trafił tam w roku 2008 w związku z kradzieżą 7 opakowań kawy o łącznej wartości 337 zł. Wcześniej kilkukrotnie otrzymywał już wyroki za drobne kradzieże.

Wiceminister wygadał się na temat nowego świadczenia dla emerytów. Ujawnił dokładną kwotęWiceminister wygadał się na temat nowego świadczenia dla emerytów. Ujawnił dokładną kwotęCzytaj dalej

W oparciu o opinie biegłych medyków, którzy uznali, że Stanisław B. jest niepoczytalny, Sąd Rejonowy dla Krakowa Podgórza zadecydował o zastosowaniu wobec niego surowego środka zapobiegawczego w postaci detencji w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym w Rybniku. Ze szpitala został wypuszczony dopiero w lutym 2016 roku, a jego detencja psychiatryczna była wielokrotnie przedłużana w oparciu o opinie biegłych, według których Stanisław B. mógł stwarzać na wolności zagrożenie dla otoczenia.

Stanisław B. opuścił szpital psychiatryczny dopiero wskutek wniesienia przez Rzecznika Praw Obywatelskich wniosku o kasację rozpoznanego następnie przez Sąd Najwyższy, który ponadto krytycznie ocenił postępowanie Sądu Rejonowego w Krakowie. Zastosowane środki zapobiegawcze były nieproporcjonalnie surowe wobec zagrożenia stwarzanego przez mężczyznę, który mógł być leczony poza szpitalem psychiatrycznych. Także lekarze z Instytutu Ekspertyz Sądowych ocenili, że Stanisław B. nie powinien był zostać poddany leczeniu w szpitalu psychiatrycznym.

Zarzuty wysunięte przez mec. Piotra Wojtaszka, reprezentującego przed sądem poszkodowanego mężczyznę, idą jednak dalej. W szpitalu psychiatrycznym w Rybniku Stanisław B. miał być wykorzystywany w roli królika doświadczalnego. - Podawano go eksperymentom, by ktoś na tej podstawie mógł napisać kolejną pracę dla studentów. To np. były elektrowstrząsy, które wykonywano aparaturą z 1979 r. Faszerowano lekami w dawkach, które były nieuzasadnione medycznie i ponad stosowaną zwykle miarę - przywołuje słowa mec.Wojtaszka portal poddebice.naszemiasto.pl.

Podejście do pacjenta rodem z "Lotu nad kukułczym gniazdem" było zupełnie nieuzasadnione, jako że stan zdrowia Stanisława B. pozostawał stabilny i nie miał on ataków, podczas których stwarzałby zagrożenie dla otoczenia, co przemawiałoby za koniecznością izolacji czy stosowania podwyższonych dawek leków. W szpitalu panowały także fatalne warunki: temperatura na sali miała być niższa niż w stojącej tam lodówce. Zdarzyło się nawet, że pacjentowi odmówiono podania wody, by "mu się leki z ciała nie wypłukały".

Ponadto przymusowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym doprowadził do załamania się drogi życiowej Stanisława B., który z tego względu nie mógł chociażby założyć rodziny, mimo że przed detencją miał narzeczoną. - Uprawiał sport, jeździł po Europie, dawał lekcje tenisa, był oczytany, udzielał się społecznie - czytamy na portalu poddebice.naszemiasto.pl słowa mec. Wojtaszka.

Dziś Biedronka wprowadza kolejny hit do sprzedaży. Przygotuj się na kolejkiDziś Biedronka wprowadza kolejny hit do sprzedaży. Przygotuj się na kolejkiCzytaj dalej

Innego zdania była jednak prokurator Lidia Jaryczkowska, która nie dopatrzyła się nieprawidłowości w potraktowaniu Stanisława B. - Gdy pacjent odmówił elektrowstrząsów, bo źle się po nich poczuł, to odstąpiono od ich stosowania. Ze szpitala wyszedł w lepszym stanie, niż gdy tam trafił - przywołuje jej słowa portal poddebice.naszemiasto.pl. Jednak opinie psychiatrów z Instytutu Ekspertyz Sądowych oraz relacje bliskich poszkodowanego nie pozostawiają wątpliwości, że wobec Stanisława B. dopuszczono się nadużyć.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Ministerstwo Zdrowia zaapelowało do Polaków, pojawiły się ścisłe wytyczne. Chodzi o szczepionki
2. Leżysz na plaży i nawet nie wiesz jakie skarby kryją się pod piaskiem. Poszukiwacze potrafią się obłowić
3. Dziennikarka "Pytanie na śniadanie" natychmiast wyrzucona na bruk. Ujawnia porażającą prawdę nt. pracy w TVP, nikt się nie spodziewał

Podobne odszkodowanie należałoby się także innym

Przypadek Stanisława B., zamkniętego na 8 lat w szpitalu psychiatrycznym, nie jest niestety w Polsce wyjątkiem. Portal natemat.pl donosił w ubiegłym roku o sprawie pana Lucjana, który za kradzież roweru wartego 400 zł spędził w szpitalu psychiatrycznym 10 lat. Wszystko przez to, że zdaniem biegłych dopuścił się kradzieży w stanie niepoczytalności. W jego sprawie także interweniować musiał Rzecznik Praw Obywatelskich.

Sąd miał nie dopełnić w sprawie pana Lucjana swoich obowiązków, jako że zastosowanie środka zabezpieczającego polegającego na umieszczeniu w zakładzie zamkniętym wymaga zasięgnięcia opinii biegłego psychologa oraz psychiatry. Tymczasem psycholog wydał swoją ekspertyzę, nie widząc podejrzanego na oczy i nie wspierając jej jakimikolwiek badaniami. Pan Lucjan wyszedł ze szpitala psychiatrycznego po 10 latach dopiero w wyniku kasacji złożonej do Sądu Najwyższego przez Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO).

Prezydent właśnie podpisał ustawę. Nowy podatek wejdzie w styczniu 2021Prezydent właśnie podpisał ustawę. Nowy podatek wejdzie w styczniu 2021Czytaj dalej

Jak podaje portal natemat.pl, RPO wraz z Rzecznikiem Praw Pacjenta regularnie monitoruje sytuację panującą na oddziałach zamkniętych polskich szpitali psychiatrycznych i często natrafia na podobne przypadki. Inna z głośnych interwencji RPO dotyczyła Feliksa Meszki, który z kolei spędził w szpitalu psychiatrycznym 11 lat za kierowanie wobec sąsiadów gróźb takich jak "pokażę ci" czy "załatwię cię".

"Kontrole okazały się na tyle skuteczne, że już po samych wnioskach Rzecznika Praw Pacjenta o sprawdzenie, czy nadal trzeba daną osobę trzymać w zakładzie psychiatrycznym, sądy uchyliły taką decyzję w stosunku do 14 osób" - czytamy na portalu natemat.pl. RPO podkreśla, że umieszczenie podejrzanego w zakładzie psychiatrycznym jest zgodne z prawem "tylko wtedy, jeżeli w stanie niepoczytalności popełnił czyn o znacznej społecznej szkodliwości". Można mieć poważne wątpliwości, czy tak właśnie było w przytoczonych wyżej przypadkach.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wielka kompromitacja TVP. W trakcie wczorajszego meczu kibice zobaczyli coś, co odebrało im mowę, wielka wpadka (FOTO)
  2. Zostały 4 dni, Zakopane podjęło decyzję. Wprowadzają zakaz, inaczej się nie dało
  3. Monika Zamachowska podzieliła się informacjami o swoim nieszczęściu. Gwiazda bardzo cierpi przez pandemię
  4. Nowe wytyczne WHO odnośnie noszenia maseczek. Nie wszyscy powinni je nosić
  5. Nadchodzą duże zmiany w przepisach o odpadach. Segregacja zmieni się nie do poznania
  6. Wypij ją zaraz po przebudzeniu, po 2 tygodniach zobaczysz oszałamiające efekty. Koniecznie pamiętaj o 1 zasadzie
Waloryzacja emerytur 2021. Znamy już kwotę podwyżkiWaloryzacja emerytur 2021. Znamy już kwotę podwyżkiCzytaj dalej

Koniecznie obejrzyj:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News