Nauczyciele masowo odchodzą z zawodu
Autor Przemysław Terlecki - 6 Sierpnia 2019

Nauczyciele masowo uciekają ze szkół. Brakuje już kilku tysięcy, we wrześniu szkoły mogą mieć spory problem

Nauczyciele coraz mniej liczną grupą zawodową w Polsce. Z zawodu odchodzą masowo po zmianach wprowadzonych przez rząd PiS. Już brakuje 7 tys. pedagogów, co przebija niewesołą sytuację z 2018 roku, a ma być jeszcze gorzej.

Nauczyciele w Polsce stają się grupą zawodową, na którą prowadzi się prawdziwe "polowanie". Zmniejszająca się liczba zatrudnionych w zawodzie sprawia, że szkoły wręcz biją się o pedagogów i są skłonne ich sobie podkradać. To wynik w zasadzie dwóch rzeczy - przepełnienia szkół po likwidacji gimnazjów, co doprowadziło do zwiększenia liczebności w podstawówkach oraz szkołach ponadgimnazjalnych oraz marnej płacy, która nie kusi już praktycznie nikogo.

Decyzja o zwiększeniu liczebności uczniów w szkole prowadzi do problemu z liczebnością nauczycieli, o czym przekonała się Jolanta Basaj, dyrektorka radomskiego technikum. Już teraz, na miesiąc przed początkiem roku szkolnego, dyrektorka na ostatnią chwilę poszukuje kilku nauczycieli, o czym informuje w rozmowie z Gazetą Prawną.

Nie chciałam zostawiać uczniów na lodzie. Szczególnie że dla większości moja szkoła była placówką pierwszego wyboru. Uznałam, że warunki lokalowe pozwalają na utworzenie dodatkowych klas, dlatego się na to zdecydowałam. Nie przypuszczałam jednak, że przyjdzie mi się mierzyć z innym problemem. Chodzi o znalezienie nauczycieli. (...) W tym roku szukałam nie tylko pedagogów od przedmiotów zawodowych, ale też biologa, polonisty, matematyka czy anglisty - komentuje sprawę Basaj.

Użytkowanie wieczyste: uważajcie, bo możecie stracić tysiące złotychUżytkowanie wieczyste: uważajcie, bo możecie stracić tysiące złotychCzytaj dalej

Nauczyciele odchodzą z zawodu, bo pracy coraz więcej, a płacy za mało

Już obecnie brakuje w Polsce w sumie 7 tys. nauczycieli. Najwięcej na Mazowszu, gdzie brak 3 tys. pedagogów. W Małopolsce miejsca pracy czekają na 1,3 tys. osób, w województwie łódzkim pół tysiąca, a kolejne 400 osób w lubelskiem. Gazeta Prawna informuje, że największy problem polskie szkoły mają ze specjalistami od języków, a przede wszystkim - anglistami. Chętnych jednak brak, bo lepsze oferty pracy składają im szkoły językowe. Podobnie zresztą z nauczycielami zawodów, którzy lepsze stanowiska znajdują w prywatnych firmach. To właśnie drugi z problemów, który składa się na brak nauczycieli - szkoły nie są konkurencyjne pod względem płacowym. Nauczyciele wciąż zarabiają bardzo skromne pieniądze.

Za miesiąc początek roku szkolnego, a nie mamy nikogo po kierunku technologia drewna czy energia odnawialna. Pensja w szkole na poziomie około 2 tys. zł na rękę nie zachęca do zatrudniania się - komentuje w rozmowie z Gazetą Prawną dyrektor szkoły zawodowej w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 15 w Łodzi.

Sprawy nie załatwiają nawet podwyżki, które, choć niezbyt wielkie, zapowiedział rząd po strajkach nauczycieli w kwietniu. Jak mówi dyrektorka jednego z warszawskich liceów, nauczycielka dla pracy przeprowadziła się do Warszawy. Jednakże szybko okazało się, że licha pensja pedagoga nie starcza na najem mieszkania i utrzymanie się.

Jedna z moich nauczycielek, która przyjechała z innej części Polski i musi sama się utrzymać, chciała zrezygnować właśnie z powodów finansowych. Nie stać jej z pensji na wynajęcie mieszkania i utrzymanie się - relacjonuje dyrektorka.

Sprawdziliśmy ile zarabia kasjer w Lidlu. Suma jest niespodziewanie wysokaSprawdziliśmy ile zarabia kasjer w Lidlu. Suma jest niespodziewanie wysokaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. 10 000 zł za to, że nie przejdziesz na emeryturę
  2. 4000 zł dodatku do emerytury za szczególne osiągniecie
  3. Wakacje nad Bałtykiem drogie jak na Tureckiej Riwierze
  4. 300 plus na wyprawkę do szkoły. Do kiedy składać wnioski?

Następny artykuł