Minister zdrowia o stanie epidemii w Polsce
Wikimedia/KPRM
Autor Maria Glinka - 20 Marca 2020

Minister zdrowia ostro o sytuacji w Polsce: zamknięcie państwa albo setki zmarłych

Minister zdrowia oszacował, że w najbliższych dniach w Polsce będzie 1-1,5 tys. osób zakażonych koronawirusem. Ostrzega, że niestosowanie się do restrykcji rządowych może poskutkować wprowadzeniem jeszcze większych ograniczeń aktywności społecznej. Liczy jednak, że skala zachorowań nie osiągnie rozmiarów Włoch czy Niemiec, ponieważ Polacy potrafią zdyscyplinować się w obliczu realnego zagrożenia.

Minister zdrowia o walce z pandemią

Minister zdrowia udzielił wywiadu Rzeczpospolitej, w którym przyznał, że dokładnie nie da się przewidzieć jaki poziom zakażeń będziemy obserwować w najbliższych tygodniach, ale „liczba ta może wzrosnąć do kilku tysięcy”.

Mimo nieuniknionego wzrostu, do którego dojdzie w najbliższych dniach resort szacuje, że wkrótce działania prewencyjne przyniosą efekty. Priorytetem w tym momencie jest wyhamowanie liczby zachorowań, które nastąpi dzięki zamknięciu szkół, przedszkoli czy galerii handlowych – podaje Rzeczpospolita.

MEN: Wydłużymy czas zamknięcia szkół. To niemal pewneMEN: Wydłużymy czas zamknięcia szkół. To niemal pewneCzytaj dalej

4 proc. zakażonych umiera

Łukasz Szumowski przyznał, że cały resort zdrowia dokłada wszelkich starań, aby „uchronić Polskę przed scenariuszem włoskim” - tam skala zgonów jest już wyższa niż liczba ofiar śmiertelnych z powodu COVID-19 w Chinach. W tym celu uruchomiono sieć szpitali zakaźnych, wyposażonych w 10 tys. łóżek, z których 10 proc. stanowią tzw. łóżka respiratorowe. Ten system ma być poszerzany w razie konieczności.

Jednak działania ze strony rządu to nie wszystko. Minister przypomniał, jak istotna jest kwarantanna i stosowanie się do zaleceń pozostania w domach. Namawia obywateli, którzy muszą wyjść, do unikania kontaktu z innymi osobami i ograniczania przebywania na zewnątrz do krótkiego spaceru. Ma to niebagatelne znaczenie dla osób znajdujących się w grupie podwyższonego ryzyka.

„Musimy ochronić naszych rodziców, osoby chore onkologicznie i z upośledzoną odpornością” – oświadczył.

DZISIAJ GRZEJE:
1. PGE stanowczo zabiera głos w sprawie dostępności prądu w domach i ostrzega klientów
2. Biedronka wprowadziła ogromne zmiany w związku z wirusem. Musicie to wiedzieć

Kolejne ograniczenia dopiero przed nami?

Zdaniem ministra kwarantanna „na razie się sprawdza”. Na 13 tys. osób nią objętych, tylko kilkanaście złamało zasady, więc resort „jest pod wrażeniem odpowiedzialności społecznej”. Inne szacunki przytaczają reporterzy rmf24.pl, zdaniem których w przymusowej izolacji przebywa 57 tys. obywateli, a zakaz opuszczania miejsca pobytu łamie „niespełna jedna na sto osób”.

Szef resortu przyznał, że zamknięcie miejsc publicznych to znaczące ograniczenie aktywności społecznej, ale w dobie epidemii „było konieczne” i to od dalszego zachowania społeczeństwa zależy, czy zostaną nałożone większe restrykcje.

„Mamy wybór: swoiste zamknięcie państwa i ograniczenie aktywności do minimum albo dziesiątki i setki tysięcy chorych, a do tego setki zmarłych” – ostrzegł minister. Dodał, że należy zrobić wszystko, aby uniknąć sytuacji, która ma miejsce we Włoszech, gdzie lekarze muszą wybierać, kogo podłączyć pod respiratory.

Produkty, za które przepłacasz i nawet o tym nie wiesz. Nie daj nabić się w butelkę i zacznij oszczędzanieProdukty, za które przepłacasz i nawet o tym nie wiesz. Nie daj nabić się w butelkę i zacznij oszczędzanieCzytaj dalej

Co z kombinezonami?

W wywiadzie Szumowski zdementował także pogłoski, zgodnie z którymi kombinezony z Agencji Rezerw Materiałowych nie chronią przed koronawirusem – „ależ to nieprawda”, twierdzi minister.

„Do niedawna lekarze chodzili jedynie w fartuchach, chociaż na oddziale są pacjenci z WZW typu B, C i grypą” – tłumaczył. W specjalnym kombinezonie wchodzi się do pacjenta, u którego zakażenie jest naprawdę silne.

Szumowski wyznał, że środki do ochrony osobistej są na bieżąco rozsyłane do oddziałów zakaźnych przy pomocy Agencji Rezerw Materiałowych i nie ma powodów do obaw. W tym tygodniu maski i tysiące sztuk kombinezonów trafiły do każdego szpitala zakaźnego i stacji ratownictwa medycznego w kraju – podają wiadomosci.wp.pl.

Minister, który z wykształcenia jest lekarzem, zwrócił uwagę, że jest to grupa zawodowa, która znajduje się na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusem. Jego zdaniem, największe zagrożenie stanowią momenty, w których lekarze zmieniają kombinezony, dlatego wymienianie stroju co 2-3 godziny jest zbędne.

Podkreślił, że kombinezony dostarczane do szpitali są odpowiednio wykonane i zdecydowanie zmniejszają ryzyko infekcji.

Zgodnie z najnowszymi informacjami w Polsce odnotowano 367 przypadków zakażenia. Liczba zgonów utrzymuje się nadal na poziomie 5 osób.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. "Kobieta wjechała pod ciężarówkę, zginęła na miejscu". Śmiertelny wypadek na ważnej drodze na Mazowszu
  2. Kto najczęściej choruje przez koronawirusa? Opublikowano najnowszy raport
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. ZUS zdradził sekret jak dostawać emeryturę o 15 proc. większą. Ma to być wyjątkowo proste
  5. Umierał i nawet nie wiedział, że przed nim odszedł jego brat, siostra i mama. Wszystko przez jeden obiad, tragedia w USA
Ty siedzisz w domu, a złodzieje grasują. Samochody które najłatwiej ukraść, na liście może być też twójTy siedzisz w domu, a złodzieje grasują. Samochody które najłatwiej ukraść, na liście może być też twójCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News