Fot. Jan Bielecki/East News Warszawa, 16.01.2015 Kurs franka szwajcarskiego podskoczyl na skutek niespodziewanej decyzji Banku Centralnego Szwajcarii. Za jednego franka trzeba zaplacic ok. 4.20 zl.
BiznesInfo
Autor Wiktoria Pękalak - 10 Lutego 2021

Przewalutowanie kredytów frankowych. mBank ujawnia skalę problemu

mBank zdradził ile może kosztować przewalutowanie portfela frankowego. Sektor kredytowy znalazł się w potężnych tarapatach.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie rozwiązanie zostało zaproponowane bankom przez KNF
  • Ile kosztowałaby mBank propozycja KNF
  • Jakie inne opcje mogą być rozważane przez banki

mBank oszacował koszt przewalutowania kredytów

mBank oszacował, ile może kosztować przewalutowanie kredytów walutowych w sposób zaproponowany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Kwota jest naprawdę ogromna. Aż 4,7 mld zł może wynieść sama konwersja portfela aktywnego. Konwersja 100 proc. portfela aktywnego i spłaconego ma wynieść 5,4 mld zł, przekazał Business Insider.

W dalszym ciągu mBank nie podjął decyzji, by zaproponować klientom porozumienia zasugerowanego przez przewodniczącego KNF. W komunikacie mBanku przekazano, że sprawa wymaga dalszej analizy i dyskusji z organami nadzoru.

- Jesteśmy w warunkach olbrzymiej niepewności. To, co jest przed nami, to niejasność, niepewność rozstrzygnięć prawnych, które się toczą - mówił Cezary Stypułkowski, prezes mBanku podczas wtorkowej konferencji.

Prezes mBanku poinformował też, że mBank otrzymał 173 finalne rozstrzygnięcia, z których około 70 jest korzystnych dla banku, a 103 niekorzystnych. W grudniu większość niekorzystnych dla nas rozstrzygnięć zakładała, że umowa przechodzi na kredyt złotowy [...]. Bardzo trudno się z tym pogodzić, ale takie rozstrzygnięcia są - stwierdził Stypułkowski.

Prezes mBanku odniósł się też do propozycji przewodiczącego KNF - W wariantach wysokich obciążeń traktujemy propozycję KNF jako najdalej idące, rozsądne rozwiązanie tego problemu - powiedział podczas konferencji. Teza przewodniczącego (KNF), żeby sprowadzić kredyt do wymiaru kredytu złotowego, w mojej ocenie, intelektualnie się broni - dodał.

Frankowicze mieliby powody do radości

Banki otrzymały niedawno propozycję, by wszystkie kredyty we frankach zostały rozliczone w taki sposób, jakby od samego początku były kredytami w złotówkach oprocentowanymi według odpowiedniej stopy WIBOR powiększonej o marżę. Frankowicze z rozwiązania bardzo się ucieszyli, jednak banki dostrzegają w zaproponowanym rozwiązaniu wiele problemów, ponieważ jak się okazuje, sprawa nie jest taka prosta.

mBank przekazał, że w ramach analizy propozycji KNF, banki wystosowały do NBP pismo "inicjujące dialog w celu lepszego zrozumienia potencjalnej gotowości banku centralnego do przeprowadzenia transakcji, która może być niezbędna w procesie". mBank zaznaczył, że “dialog ten ma charakter wstępny”.

Portal podaje, że portfel kredytów hipotecznych i mieszkaniowych udzielonych klientom indywidualnym w CHF pod koniec 2020 roku wynosił 13,6 mld zł. Na tę chwilę spłacono 6,8 mld zł wartości portfela pożyczek.

Banki nie mają wyboru

Propozycja KNF wydaje się nie do odrzucenia. Być może jest to ostatni moment, kiedy banki mogą okazać dobrą wolę rozwiązania problemu w sposób polubowny i w dobrej wierze - powiedział w rozmowie z BI przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski i dodał, że chciałby, by “banki przedstawiły swoim klientom ofertę korzystną ekonomicznie i sprawiedliwą społecznie, także z punktu widzenia kredytobiorców złotowych”.

Przewodniczący KNF zaznaczył też, że warunki ugód, zawarte między frankowiczami a bankami nie powinny prowadzić "do nieuzasadnionego uprzywilejowania kredytobiorców frankowych względem złotowych".

Jego wypowiedź dotyczyła właśnie propozycji odfrankowienia kredytów. Przyjmując takie rozwiązanie, kredytobiorcy z przewalutowanym kredytem musieliby spłacać kredyt w złotówkach, jednak z oprocentowaniem jak dla zobowiązania frankowego, które jest o wiele niższe niż oprocentowanie przy standardowych kredytach złotowych.

Adam Glapiński, prezes NBP powiedział w piątek, że taka konstrukcja kredytu "stawia na głowie zasady ekonomiczne". Jastrzębski zaznaczył jednak, że rozwiązanie "musi dawać klientom realne korzyści, porównywalne do tych, które mogliby uzyskać w drodze ścieżki procesowej".

- Jeśli banki tego nie zrobią, za chwilę może być na to za późno. Być może jest to ostatni moment, kiedy banki mogą okazać dobrą wolę rozwiązania problemu w sposób polubowny i w dobrej wierze - powiedział Jastrzębski.

- Sektor bankowy powinien z wielu względów, ale przede wszystkim z uwagi na tendencje w zakresie kształtowania się linii orzeczniczej - traktować to jako propozycję ostatniej szansy, bo kolejnych, w szczególności lepszych, propozycji może nie być - ostrzegał przewodniczący KNF w rozmowie z BI.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News