Kara za brak maseczek w środkach transportu
Marek BAZAK/East News
Autor Wiktoria Pękalak - 16 Grudnia 2020

Nowy pomysł na maseczki, ma być jeszcze ostrzej. Za brak po prostu mają cię wyrzucić

Maseczki stały się już dla wielu po prostu częścią ubioru, taką jak np. szalik, czy czapka. Jednak wciąż w przestrzeni publicznej zdarzają się osoby, które obywatelskiego obowiązku nie dopełniają. Lewica zaproponowała rozwiązanie, które ma pomóc rozprawić się z osobami, które nie dostosowują się do ogólnopolskich wymogów.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są aktualne przepisy dotyczące noszenia maseczek w środkach transportu publicznego,
  • Jakie zmiany chce wprowadzić Lewica,
  • Jak miałoby wyglądać podróżowanie transportem publicznym.

Kara za brak maseczki w autobusie

Wielu Polaków wciąż bardzo luźno podchodzi do obowiązku zasłaniania nosa i ust, tymczasem maseczki nosić trzeba w każdym miejscu przestrzeni publicznej. W związku z tym, że nakaz jest różnie respektowany, Lewica postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Partia przygotowała projekt nowelizacji, który przewiduje wpisanie do prawa przewozowego możliwości pobierania karnych opłat lub wyproszenia z pojazdu pasażera, który nie dostosuje się do rządowych obostrzeń.

Zmiana miałaby dotyczyć jednego artykułu. - Ta nowela Prawa przewozowego jest bardzo krótka i prosta. Chodzi o to, by na te osoby, które w pojeździe – w pociągu, autobusie, tramwaju - nie zakrywają ust i nosa, można było nałożyć dodatkową opłatę - powiedziała w rozmowie z PAP posłanka Lewicy Paulina Matysiak.

Posłanka zauważa, że obecnie nie ma żadnej możliwości, by ukarać osobę, która nie dostosowuje się do rozporządzenia w sprawie noszenia maseczek. Pasażera, który nie zasłania nosa i ust nie można ani wyprosić z autobusu, ani nałożyć na niego żadnej dodatkowej opłaty - kary pieniężnej.

- Ustawa pozwoli nałożyć tę opłatę, a w konsekwencji doprowadzi do tego, że więcej osób będzie przestrzegało nakazu zakrywania ust i nosa, co zwiększy bezpieczeństwo pasażerów, ale i obsługi – kierowców i konduktorów - tłumaczy posłanka.

Zmiana przepisów, które proponuje Lewica, miałaby dotyczyć wszystkich środków transportu - choć głównie mowa o transporcie publicznym, zaostrzone prawo w sprawie noszenia maseczki dotyczyłoby także pojazdów prywatnych.

- Prawo przewozowe dotyczy wszystkich przejazdów, nowelizacja umożliwi im dostosowanie własnych regulaminów. Brak biletu powoduje nałożenie dodatkowej opłaty - różnej wysokości w zależności od przewoźnika, kolejnym elementem byłby brak maseczki - wyjaśniła posłanka.

Podobnie jak w przypadku ogólnego rozporządzenia Rady Ministrów, obowiązek noszenia maseczek w środkach transportu miałaby nie dotyczyć np. dzieci poniżej 5. roku życia lub osób, które obowiązku nie mogą spełnić ze względu na zaburzenia lub niepełnosprawności.

- Dotyczy to tych, którzy nie reagują na uwagi, że trzeba nosić maseczkę, lub zakładają ją tylko chwilę - poinformowała posłanka.

Maseczki w pociągu

Posłanka zwraca też uwagę, że proponowana przez Lewicę zmiana w prawie miałaby pomóc wywrzeć nacisk na pasażerach korzystających z lokalnych połączeń kolejowych. W pociągach przewoźników regionalnych - Kolei Mazowieckich, Kolei Dolnośląskich, Kolei Wielkopolskich i innych - system rezerwacji (odwrotnie niż w Intercity) nie zapewnia ograniczenia liczby pasażerów.

- O ile autobus łatwo można zatrzymać, a kierowca może poprosić, by pasażer wysiadł z różnych powodów, np. dlatego, że została przekroczona dozwolona liczba podróżnych, to z pociągiem jest gorzej, nie tylko dlatego, że jest mniej stacji, ale także dlatego, że nieplanowe zatrzymanie pociągu może spowodować opóźnienia innych składów i zaburzyć całą siatkę połączeń - zauważyła Matysiak.

Proponowane przez Lewicę przepisy miałyby wejść w życie dzień po ich ogłoszeniu.

Nie podatek, ale ceny i tak mają wystrzelić. W Polsce ma być aż 75 proc. drożejNie podatek, ale ceny i tak mają wystrzelić. W Polsce ma być aż 75 proc. drożejCzytaj dalej

Artykuły polecane przez redakcję Biznesinfo:

  1. Potwierdzone: Rząd przygotowuje nowy program dla seniorów. Jest się z czego cieszyć, na start 40 mln zł
  2. 66-latka znalazła na ulicy 10 tys. zł. Później policjantom opadły szczęki
  3. Zapomnisz i zapłacisz nawet 8400 zł. Od nowego roku kary dla właścicieli aut wystrzelą jak nigdy wcześniej

KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News