Marnowanie jedzenia w Polsce
Flickr/petrr, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/
Autor Maria Glinka - 14 Lutego 2021

Marnowanie jedzenia ogromnym problemem Polaków. 42 proc. przegapia termin ważności

Marnowanie jedzenia stanowi od lat duży problem w Polsce. Rocznie do kosza trafiają miliony ton żywności, która jest jeszcze zdatna do spożycia. Jedną z głównych przyczyn nagminnego wyrzucania jedzenia jest błędna interpretacja informacji na etykietach, a także brak pomysłu na wykorzystanie poszczególnych produktów.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile ton żywności marnuje się w Polsce przez przeoczenie terminu ważności
  • Jakie pojęcia mylą Polacy
  • Jakie kroki należy podjąć, aby zwalczyć marnowanie jedzenia

Marnowanie jedzenia w Polsce. Dwa czynniki pogłębiają problem

Marnowanie jedzenia to odwieczny problem nie tylko w Unii Europejskiej jako całości, lecz także Polski. We Wspólnocie marnuje się ok. 90 mln ton jedzenia w skali roku, a w Polsce - 5 mln ton. Jak przekłada się to na rzeczywistość? To tak, jakby jedna osoba wyrzucała 184 bochenki chleba w każdej sekundzie przez cały rok.

Jednak jeszcze bardziej niepokojące są powody marnowania jedzenia. Z Badania Programu Racjonalizacji i Ograniczenia Marnotrawstwa Żywności wykonanego przez zespoły badawcze IOŚ-PIB i SGGW wynika, że aż 3 mln ton żywności w Polsce marnuje się z powodu przegapienia terminu ważności. Aż 42 proc. konsumentów nie przestrzega daty na opakowaniach.

Problemem dla Polaków są szczegółowe informacje na etykietach. Aż 62 proc. konsumentów nie jest przekonana do daty na opakowaniu lub błędnie ją interpretuje. Trudności pojawiają się, gdy na produkcie widnieje termin przydatności do spożycia (TPS), czyli „należy spożyć przed” lub data minimalnej trwałości (DTS), czyli „najlepiej spożyć przed”.

Wiadomości Handlowe podają, że Polacy zazwyczaj traktują te pojęcia tożsamo. TPS umieszcza się przede wszystkim na mące, oleju czy makronie. Z kolei DTS widnieje na mięsach, rybach i nabiale. W rezultacie do kosza trafia jedzenie, które nadaje się jeszcze do spożycia.

Jak walczyć z marnowaniem jedzenia?

Eksperci z IOŚ-PIB przypominają, że termin „należy spożyć do” oznacza, że po konkretnej dacie produkt nie nadaje się do spożycia, a jego konsumpcja może przynieść negatywne skutki zdrowotne. Z kolei określenie „najlepiej spożyć przed” to tylko zalecenie, a spożycie produktu po wskazanej dacie jest bezpieczne, pod warunkiem dobrego przechowywania i braku wizualnych zmian.

Jak należy odpowiednio przechowywać żywność, aby dłużej zachowała swoją świeżość? Marnowanie jedzenia dotyczy przede wszystkim pieczywa (23,7 proc. wszystkich wyrzuconych produktów). Chcąc utrzymać je w dobrej kondycji, należy pozbyć się foliowego woreczka. Dziennik Zachodni zaleca, aby bułki czy chleb umieścić w worku wykonanym z materiału naturalnego np. z lnu. Pieczywo schowane do drewnianego lub metalowego chlebaka również ma większe szanse na zachowanie świeżości.

- Przechowywanie chleba w folii mimo tego, że chroni przed przenikaniem pieczywa innymi zapachami, może spowodować zbieranie się wilgoci i nie zapewnia właściwego obiegu powietrza. Nie rekomenduje się również wkładania chleba do lodówki. Zbyt niska temperatura może spowodować utratę wody w chlebie, a w konsekwencji zmniejszyć walory smakowe. Aby wydłużyć świeżość pieczywa, należy je przechowywać w temperaturze pokojowej, w suchym miejscu - wyjaśniła Katarzyna Piotrowska, dietetyk współpracująca z piekarnią Asprod.

Marnowanie jedzenia można ograniczyć również przez wybieranie produktów o wyższej jakości. Prawdziwy chleb na zakwasie, który nie posiada żadnych substancji konserwujących, jest w stanie dłużej zachować swoją świeżość. - Z reguły pieczywo przygotowywane na bazie mąki żytniej lub razowej swe walory smakowe zachowuje dłużej niż pieczywo z białej mąki pszennej - oznajmiła Agnieszka Dominiak, dyrektor sklepów piekarni Asprod.

Warto także pamiętać, że nawet czerstwe pieczywo nadaje się jeszcze do spożycia. Chcąc ograniczyć marnowanie jedzenia, można postawić na alternatywny użytek. Stare pieczywo może posłużyć np. do przygotowania sosu - pod koniec gotowania wystarczy dorzucić kromkę chleba bez skórki. Dzięki temu ograniczamy marnowanie jedzenia, a przy okazji zagęścimy sos. Co więcej, twardy chleb sprawdzi się idealnie jako grzanka, tost czy zapiekanka.

Jednak marnowanie jedzenia nie dotyczy wyłącznie pieczywa. W koszu bardzo często lądują także wędliny (12,8 proc.) oraz świeże owoce (12,6 proc.). Co zrobić, aby odwrócić ten negatywny trend? Zdaniem autorów badania należy zintensyfikować kampanie edukacyjne w zakresie żywności. Dobrym krokiem w walce z marnowaniem jedzenia mogłyby być także zmiany na poziomie legislacyjnym.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News