Mandat za uchylanie się od opłat. Może go wlepić nawet straż miejska.
pexels/PhotoMIX Company
Autor Kamila Jeziorska - 29 Czerwca 2020

Migasz się od jednej opłaty? Strażnik miejski może ukarać cię mandatem w wysokości nawet 500 złotych

Mandat może czekać na osoby, które wymigują się od płacenia za segregowanie odpadów. Tam, gdzie to się dzieje mandat będzie mogła wystawić nawet straż miejska. Pomysł popierają miasta, eksperci i straż miejska.

Mandat za unikanie opłat

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie wykroczeń, które uprawnia strażników straży gminnych do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Nowe przepisy przewidują, że strażnik miejski będzie mógł wlepić mandat osobie, która nie złożyła deklaracji śmieciowej. Identyczna kara przewidziana jest dla osoby, która skłamała w owej deklaracji, np.: zobowiązała się do segregowania śmieci, a tego nie robi - podaje "Rzeczpospolita".

Mandatem za unikanie opłat zachwyceni są samorządowcy, którzy uważają, że taki przepis potrzebny był już dawno temu. Uważają, że dotychczasowe pouczenie, która mogła dać dotychczas straż miejska oszukującym na tzw. deklaracji śmieciowej. Zdaniem samorządowców nieuchronność kary miałaby tutaj duże znaczenie. Mandat karnoskarbowy, który można nałożyć na osobę niepłacącą za wywóz śmieci jest nieskuteczny, ponieważ ukarani się odwołują, a postępowania się ciągną latami.

Wyniki wyborów late poll. Różnice się pogłębiająWyniki wyborów late poll. Różnice się pogłębiająCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:
1. Zaskakująca decyzja popularnego banku. Klienci mają powody do radości
2. Wszystko się nagrało. Ludzie nie wytrzymali i zatrzymali homofobiczną ciężarówkę za mowę nienawiści wobec LGBT i szerzenie dezinformacji, interwencja policji

Mandat nie jest jedynym rozwiązaniem

Mandat karny nakładany przez straż miejską nie jest jedynym rozwiązaniem, które proponują samorządowcy. Zwracają oni uwagę na to, że nie w każdym mieście działa straż miejska. "Rzeczpospolita" za przykład podaje takie miasta jak Marki czy Muszyna. - Szacujemy, że ok. 9–10 tys. osób nie płaci za odpady. Część z nich to osoby, które kupiły mieszkanie pod wynajem, a część to stali mieszkańcy. (...) Walka z takimi osobami jest trudna. Nie mamy odpowiednich narzędzi prawnych - powiedział Jacek Orych, burmistrz Marek.

W Markach, podobnie jak w Warszawie, planowane jest uzależnienie opłat za odpady od ilości zużytej wody. Jacek Orych mówi, że wdrażanie opłat jest na zaawansowanym poziomie. Podobnie jak burmistrz Marek, na niepłacących za odpady skarży się także Jan Golba, burmistrz Muszyny. -Nie wszystkich stać na ponoszenie opłat. Ale niektórzy nie chcą, czyli to zwykli cwaniacy - podsumowuje sprawę ekspert ds. odpadów, Leszek Świętalski.

Jeszcze się nie podnieśli po ostatniej, a już mają kolejną. Katastrofa ekologiczna w RosjiJeszcze się nie podnieśli po ostatniej, a już mają kolejną. Katastrofa ekologiczna w RosjiCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Minister Edukacji ogłosił wielkie zmiany od 1 września. Wielu rodziców jest oburzonych
  2. Dziwne zachowanie motorniczego tramwaju. Zaniepokojony pasażer wysłał nam nagranie"Dudowe" 1400 plus
  3. PKW podało frekwencję do południa. Wyniki, jakich nie było od dawna
  4. Dodatkowe 4 tys. zł co miesiąc do emerytury. ZUS: coraz więcej Polaków może się załapać
  5. Aż 40 tys. polskich kierowców może mówić o wielkim szczęściu. Przepisy będą dla nich dużo bardziej korzystne
  6. Wideo - Koszmarny wypadek. Z gigantycznym impetem wbił się w inny samochód. Auto aż złamało się na pół

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News