Przez błędy w bazie trzeba się liczyć z mandatem
BiznesInfo
Autor Radosław Święcki - 10 Lutego 2021

Błędne dane o prawie jazdy w CEK. Rząd radzi kierowcom, co zrobić w trakcie kontroli

Choć kierowcy od dwóch miesięcy nie muszą już pamiętać od zabieraniu ze sobą prawa jazdy, w trakcie ewentualnej policyjnej kontroli co innego może przysporzyć im problemów. Chodzi o rzadkie bo rzadkie, ale jednak występujące błędy w Centralnej Ewidencji Kierowców, przez które mundurowy może mieć wątpliwości co do uprawnień kierującego, a brak dokumentu nie może ich rozwiać, co w efekcie może zakończyć się wystawieniem mandatu. Rząd udzielił kierowcom dość zaskakującej rady odnośnie tego jak się w takiej sytuacji zachować.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Od 2 miesięcy nie trzeba mieć przy sobie prawa jazdy
  • Jakie rodzi to komplikacje podczas ewentualnej kontroli
  • Co zdaniem rządu trzeba zrobić, by uniknąć mandatu

Jak uniknąć mandatu?

Przypomnijmy, że latem zeszłego Sejm przyjął nowelizację ustawy prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Następnie została ona podpisana przez prezydenta i weszła w życie 5 grudnia, trzy miesiące po opublikowaniu komunikatu Ministerstwa Infrastruktury.

Jedna ze zmian, które znalazły się w noweli, był brak konieczności posiadania dokumentu prawa jazdy podczas podróży. Zmiana ta ucieszyła wszystkich, zwłaszcza roztargnionych kierowców. Od dwóch miesięcy nie muszą już pamiętać, aby ruszając w drogę zabierać dokument potwierdzający ich uprawnienia do kierowania pojazdem, bo też w związku z nowymi zasadami okazania takiego dokumentu nie może zażądać od kierującego policja.

Niestety za sprawą nowych zasad w trakcie ewentualnej policyjnej kontroli mogą pojawić się problemy. Chodzi o to, że w Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK), czyli bazie danych dotyczących kierowców rzadko, bo rzadko, ale jednak pojawiają się błędy dotyczące ich uprawnień. Przykładowo w CEK może widnieć informacja o zatrzymaniu prawa jazdy kierowcy, podczas gdy w rzeczywistości do tego nie doszło.

Zachodzi pytanie, co zrobić w takiej sytuacji w trakcie ewentualnej policyjnej kontroli? Na podstawie nowych zasad kierowca nie musi już mieć przy sobie dokumentu prawa jazdy, które mogłoby rozwiać wątpliwości funkcjonariusza, a ten nie ma podstaw, by wierzyć w wersję kierowcy. Jak zauważa serwis autokult.pl, niewiele da również nawiązanie łączności z dyżurnym na komendzie, gdyż ten również opiera się o dane CEK. W efekcie kontrola może zakończyć się wystawieniem mandatu.

Wraca więc pytanie, o to co w takiej sytuacji zrobić? Zaskakującej rady w tym zakresie udziela Marek Zagórski, sekretarz stanu w kancelarii premiera odpowiedzialny za cyfryzację, do niedawna minister cyfryzacji (jesienią zeszłego roku kompetencje resortu trafiły do KPRM).

- W przypadku, gdy mandat ma być wystawiony w związku z rozbieżnością w danych w CEK np. brakiem dokumentu lub błędnym statusem tego dokumentu, kierowca może zawsze odmówić przyjęcia mandatu – radzi, cytowany przez autokult.pl Zagórski, w odpowiedzi na interpelację poselską.

Odmowa przyjęcia mandatu oznacza problemy

Tyle, że odmowa przyjęcia mandatu skutkuje sprawą w sądzie, co jest kłopotliwe zwłaszcza w sytuacji gdy kierowca zostanie zatrzymany daleko od miejsca zamieszkania (sprawa trafia na wokandę sądu właściwego dla miejsca w którym doszło do policyjnej kontroli).

- W takiej sytuacji organ kontroli zainicjuje postępowanie wyjaśniające i w przypadku potwierdzenia posiadania uprawnień przez kierującego zakończy postępowanie, a mandat nie zostanie wystawiony – komentuje minister Zagórski, podkreślając, że w najgorszym razie kierowca będzie musiał odwiedzić komisariat policji z dokumentem prawa jazdy.

Wydaje się, że w celu uniknięcia potencjalnych kłopotów najlepiej jednak mieć przy sobie dokument prawa jazdy, choć jak zauważa autokult.pl dobrym rozwiązaniem jest pobranie rządowej aplikacji mDokumenty i sprawdzenie swojego statusu w dziale mPrawo Jazdy. W przypadku, gdy dane nie będą sie zgadzać, można wówczas zgłosić błąd.

1000 przypadków rozbieżności

Jak wspomniano błędy w Centralnej Ewidencji Kierowców należą do rzadkości. Potwierdzają to przywołane przez portal dane z których wynika, że w styczniu tego roku na ok. 400 tys. kontroli drogowych dokonanych od 5 grudnia zeszłego roku, tylko w ok. 1000 przypadków odnotowano rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym a danymi CEK, co oznacza, że dotyczyło to zaledwie 0,25 proc. kontroli.

Tymczasem w Centralnej Ewidencji Kierowców znajdują się dane blisko 22 mln posiadaczy praw jazdy, a więc rozbieżności mogą dotyczyć niespełna 55 tys. kierowców.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News