lekarz
PublicdomaindPictures/George Hodan
Autor Komunikaty prasowe - 27 Stycznia 2020

Lekarz będzie leczył albo prywatnie, albo publicznie? Miałoby to radykalnie poprawić sytuację służby zdrowia

Lekarz powinien decydować czy chciałby pracować w państwowych placówkach, czy też prywatnych? Taki pomysł co do określenia czy pracodawcą ma być państwo, czy też lekarz będzie świadczył usługi w prywatnych gabinetach, ma postulować szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL) dr Krzysztof Bukiel.

Lekarze tylko w szpitalach

Według szefa związku lekarzy zakaz pracy w prywatnych placówkach mógłby być przyczynkiem do realnej wyceny pracy lekarzy. - Aby tak się stało, trzeba poprawić wiele elementów, a pierwszym z nich musiałaby być realna wycena pracy lekarza w publicznych placówkach. Czy rządzący zdecydują się na taki krok? Prowadzone właśnie rozmowy między Ministerstwem Zdrowia a Porozumieniem Rezydentów OZZL powinny – moim zdaniem – tego właśnie aspektu w znacznej mierze dotyczyć — pisze na portalu medexpress.pl, dr Krzysztof Bukiel.

Do rozważenia wyboru opcji, na jaką miałby się zdecydować lekarz dr Krzysztofa Bukiela, skłoniło oświadczenie majątkowe byłego senatora, również profesora, kierownika kliniki i ordynatora, w której to profesor zarabiał miesięcznie ok 5,5 tys. złotych jako kierownik kliniki i ok. 90 tys. złotych jako właściciel gabinetu prywatnego.

Do tego też szef związku lekarzy zauważa poważne zagrożenia związane z funkcjonowaniem obecnego systemu, w który powodować pewne nadużycia. - To także – paradoksalnie – pacjenci, którzy wizytę w gabinecie prywatnym profesora, ordynatora czy specjalisty pracującego w szpitalu – traktują jako „przepustkę” do szybszej, bezkolejkowej hospitalizacji. I nie jest tutaj ważne czy ta odpłatna wizyta rzeczywiście skraca kolejkę, czy i bez niej pacjent byłby przyjęty w odpowiednim czasie i leczony właściwie — pisze.

Domy z całkowitym zakazem emisji dwutlenku węgla. Przepisy wejdą za niecałe dwa miesiąceDomy z całkowitym zakazem emisji dwutlenku węgla. Przepisy wejdą za niecałe dwa miesiąceCzytaj dalej

Brakłoby lekarzy?

– Boję się, że sektor publiczny nie byłby w stanie skutecznie rywalizować z prywatnym pod względem wysokości wynagrodzeń i warunków pracy – mówi dziennikowi "Rzeczpospolita" ekspert ochrony zdrowia z Partii Razem, Jerzy Przystajko.

Nie brakuje głosów, że polska ochrona zdrowia nie jest gotowa na tak radykalne rozwiązania. Dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego uważa, że wobec braków kadrowych w systemie nie ma miejsca na eksperymenty.

– Taką wypowiedzią szef OZZL strzela sobie w stopę, bo połowa środowiska świetnie się czuje w takim systemie i nie zamierza z niego rezygnować. Na taki ruch nigdy nie zgodzi się samorząd lekarski – mówi dziennikowi lekarz z kilkudziesięcioletnim stażem, który w rozmowie z gazetą wolał pozostać anonimowy.

Firma prywatna czy publiczna?

Prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie dr Łukasz Jankowski, jeden z najmłodszych szefów izb w Polsce, jest zwolennikiem takiego rozwiązania: – Lekarzowi jest wszystko jedno, kto jest właścicielem przychodni – państwo czy przedsiębiorca. Ważne są warunki pracy, w tym wynagrodzenie. Gdyby w państwowych placówkach zapewnić odpowiednie warunki, taki zakaz byłby pożądany – zapewnia.

Anna Gołębicka, strateg, ekspert Centrum im. Adama Smitha i doradca OZZL, zauważa, że zakaz łączenia pracy w obu sektorach jest korzystny dla obu stron:
– Pacjent nie musi lawirować między systemem prywatnym a państwowym, a zawód lekarza bardzo się urynkawia, gdyż zabiega o niego w 100 proc. albo system prywatny, albo państwowy – uważa Anna Gołębicka.

Kredyt hipoteczny krok po kroku. Zanim weźmiesz mieszkanie na kredyt musisz pamiętać o kilku rzeczachKredyt hipoteczny krok po kroku. Zanim weźmiesz mieszkanie na kredyt musisz pamiętać o kilku rzeczachCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Córka Anny Jantar nie zapomina o mamie. Obecny rok będzie dla niej szczególnie bolesny
  2. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  3. Od teraz nowy obowiązek. Auta muszą być konkretnie wyposażone
  4. 13. emerytura jednak nie dla wszystkich. 200 tys. Polaków będzie musiało obejść się smakiem
  5. Będzie naprawdę niebezpiecznie. Pilny alarm dla prawie całej Polski
Najbardziej absurdalne podatki w Polsce. Jedne budzą zdziwienie, inne wywołują śmiechNajbardziej absurdalne podatki w Polsce. Jedne budzą zdziwienie, inne wywołują śmiechCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News