Lech Wałęsa rozgoryczony swoją sytuacją finansową
Wikimedia/Piotr Drabik
Autor Radosław Święcki - 1 Lutego 2021

Lech Wałęsa szuka nowej pracy. Pojawiły się problemy z pieniędzmi

Od 25 lat dorabiał sobie do prezydenckiej emerytury zagranicznymi wykładami, od roku wskutek pandemii jest to niemożliwe. Były prezydent Lech Wałęsa nie ukrywa rozgoryczenia swoją sytuacją finansową i nie wyklucza powrotu do wyuczonego zawodu, a nawet bardziej radykalnych kroków.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Skąd trudna sytuacja finansowa Lecha Wałęsy
  • Jaki jest wyuczony zawód byłego prezydenta
  • Ile wynosi prezydecka emerytura

Lech Wałęsa szuka pracy

W grudniu zeszłego roku minęło 30 lat od objęcia prezydentury przez Lecha Wałęsę. Legendarny przywódca „Solidarności” zwyciężył pierwsze powszechne wybory prezydenckie w III RP, pokonując m.in. ówczesnego premiera Tadeusza Mazowieckiego i tajemniczego Stanisława Tymińskiego, który ku ogromnemu zaskoczeniu komentatorów uzyskał na tyle znaczące poparcie, że znalazł się w prezydenckiej dogrywce, gdzie ostatecznie sromotnie przegrał z Wałęsą.

Ale grudzień 2020 to też inna, mniej przyjemna dla Lecha Wałęsy rocznica. 25 lat temu po zaledwie jednej kadencji urzędowania musiał wyprowadzić się z Pałacu Prezydenckiego wskutek porażki wyborczej z ówczesnym kandydatem obozu postkomunistów Aleksandrem Kwaśniewskim.

Lech Wałęsa nie ukrywał goryczy z tamtej przegranej. Pocieszać go mógł fakt, że o ile w Polsce jego autorytet zmalał, to za granicą wciąż uchodził za ikonę walki o demokrację, co szybko zaowocowało licznymi propozycjami zagranicznych wykładów.

Właśnie owe wykłady oznaczały dla Wałęsy możliwość dorobienia sobie do stosunkowo niewielkiej prezydenckiej emerytury (obecnie wynosi ona 6 tys. zł brutto).

Tyle, że w związku z pandemią koronawirusa i wprowadzonymi w związku z nią obostrzeniami, były prezydent nie ma możliwości tego rodzaju zarobkowania. W ostatnich miesiącach niejednokrotnie skarżył się publicznie na swoją trudną sytuację finansową. Nie inaczej jest w najnowszym wywiadzie dla „Super Expressu”.

- Nie wiem co robić, bo nie mogę latać na wykłady, a muszę jakieś pieniądze zarabiać, bo żona wydaje więcej niż mamy. I nie wiem, jak dalej przeżyję – mówi w rozmowie z tabloidem Lech Wałęsa.

Pytany o to w jaki sposób chciałby dorobić do prezydenckiej emerytury, prezydent RP w latach 1990-1995 stwierdza, że mógłby wrócić do wyuczonego zawodu.

- Najlepiej się czuję jako elektryk! Jeszcze pamiętam prawo Ohma, prawo Kirchhoffa i jeszcze parę rzeczy. Tylko cholera, zmienił się prąd i nie wiem, czy te maszyny by mnie nie zabiły teraz... – mówi były prezydent.

„Super Express” przypomina, że Wałęsa pracował jako elektryk w Stoczni Gdańskiej, gdzie zajmował się elektryką okrętową. Stocznia stała się też początkiem jego wielkiej kariery politycznej, zwieńczonej prezydenturą.

„Pod kościołem będę zbierał”

O tym w jak trudnej sytuacji finansowej jest były prezydent świadczą też inne słowa, jakie padły w wywiadzie dla tabloidu.

- Jeszcze z pół roku takiej sytuacji jak teraz, to pójdę z torbami i pod kościołem będę zbierał pieniądze – mówi Lech Wałęsa.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News