Sanepid przeprowadza coraz częstsze kontrole
biznesinfo.pl/Przemysław Terlecki
Autor Wiktoria Pękalak - 27 Stycznia 2021

Kontrole nabrały tempa, mogą przyjść też do Ciebie. Dziennie pukają do 1,3 tys. drzwi

Kontrole przeprowadzane przez sanepid są coraz częstsze - wszystko za sprawą akcji #OtwieraMY. Jednak co z tego, jeśli przedsiębiorcy żadnej kary nie otrzymają? Czy to oznacza, że zarządcy otwierający swoje biznesy pomimo obostrzeń są bezkarni? Eksperci uczulają.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile kontroli przeprowadził sanepid
  • Ile lokali otworzyło się ponownie pomimo obostrzeń
  • Co grozi właścicielom otwartych lokali

1,3 tys. kontroli z sanepidu

Akcja #OtwieraMY spotkała się ze sporym zainteresowaniem ze strony przedsiębiorców, którzy pomimo nadal obowiązujących obostrzeń wznawiają swoją działalność i przyjmują klientów. Właściciele firm z całej Polski coraz chętniej dołączają do zbiorowego protestu i pojawiają się na interaktywnej mapie, która powstała, by wesprzeć branże, które bezpodstawnie zostały zamknięte. Już po pięciu dniach na interaktywnej mapie pojawiło się ponad 120 miejsc, które zaczęły przyjmować klientów.

Według szacunków Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej, która wspiera akcję #OtwieraMY, swoje biznesy otworzyło już ponad 20 tys. przedsiębiorców, przekazał portal propertynews.pl. Ma na to wskazywać między innymi tempo pracy sanepidu, który w ciągu jednego dnia odwiedził aż 1,3 tys. miejsc.

W tej chwili na interaktywnej mapie wolnego biznesu widnieje ponad 200 podmiotów. Najwięcej z województwa śląskiego, małopolskiego i pomorskiego – wylicza cytowany przez portal Artur Rosiński prezes zarządu spółki NewsMap, która tworzy dokument. – Przedsiębiorcy, którzy się u nas ogłaszają, nie są rebeliantami, czy buntownikami, tylko chcą pracować zgodnie z prawem, bo nie dostali żadnej pomocy od państwa – dodaje.

Sąd uchyla kary

Sądy coraz częściej uchylają wystawione przez sanepid kary, zwracając uwagę m.in. na brak właściwej postawy prawnej i niekonstytucyjność wprowadzanych przez rząd obostrzeń.

Dziś możemy już mówić o lawinie wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, które uchylają kary nakładane przez sanepid – powiedział w rozmowie z Newserią Biznes adwokat Paweł Kopij z Kancelarii Kopij Zubrzycki.

Mamy już 21 podobnych wyroków sądów administracyjnych z całej Polski. W związku z tym uważamy, że otwieranie lokali nie jest łamaniem prawa, ponieważ regulacje wydane przez Radę Ministrów nie mają mocy prawnej – tłumaczyła zaś cytowana przez portal propertynews.pl Anna Çoban z kancelarii Anna Coban Legal.

Bezkarność rządu, czy przedsiębiorców?

Od decyzji sanepidu można się odwołać, z czego przedsiębiorcy chętnie korzystają. Najpierw sprawa trafia do wojewódzkiego inspektora sanitarnego.

Jeśli ten podtrzyma decyzję o ukaraniu, jego stanowisko można zaskarżyć do jednego z Wojewódzkich Sądów Administracyjnych. Te zaś w ciągu ostatnich tygodni rozpatrują setki takich spraw i jak do tej pory większość kar za łamanie obostrzeń jest uchylanych.

Dotychczasowe orzecznictwo wskazuje dwie główne wady decyzji wydawanych przez sanepid. Pierwszą i najważniejszą jest niekonstytucyjność podstawy prawnej dla decyzji o nałożeniu kary – wyjaśnił Paweł Kopij.

Jeśli chodzi o ograniczenia w wolności prowadzenia działalności gospodarczej, to najważniejszy jest art. 22 konstytucji, według którego takie ograniczenia mogą być wprowadzane, jednak jest to dopuszczalne wyłącznie w drodze ustawy. Natomiast w stanie prawnym, który mamy dziś, te ograniczenia są wprowadzone rozporządzeniem. I to jest głównym powodem uchylania tych decyzji przez sądy. Złamane zostały podstawowe reguły, jakie wprowadza konstytucja – dodaje Kopij.

Sądy po stronie prawa

Jak podaje portal od 12 do 14 stycznia 2021 r. Warszawski Sąd Administracyjny rozpatrzył ponad 20 spraw dotyczących kar za łamanie obostrzeń. Każda z nich skończyła się szczęśliwie dla przedsiębiorców, ponieważ sąd stwierdził za każdym razem brak odpowiedniej podstawy prawnej.

Nie można postawić tezy, że sądy będą teraz automatycznie uchylać decyzje sanepidu – ostrzegł jednak Paweł Kopij, tłumacząc, że polski system prawny nie opiera się na precedensach, więc nie można z góry założyć, że kolejne orzeczenia sądu będą takie same.

Każda sprawa jest traktowana indywidualnie i indywidualnie oceniana przez niezawisły sąd. Natomiast skala tych naruszeń – jeśli chodzi o konstytucję i Kodeks postępowania administracyjnego – jest duża, więc możemy z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że takie sprawy będą kończyły się pozytywnie dla skarżących – dodał adwokat.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News